No ale jak to? Przecież podobno "nikogo", a serwery nie wytrzymały? Kłamczuszki.
Przykro mi to mówić ale nie oczekiwał bym od gry akcji: fabuły, rozbudowanych dialogów i singla z rozbudowanym RPG? Ani WF ani Destiny nie mogą się tym pochwalić, a zanosi się na zlepek tych tytułów. To już nie to samo BioWare co kiedyś.
Jeśli nie zaimplementują żadnego programu "anty-cheat" to nie widzę sensu wchodzenia do Dark Zone. Jedynka, przez niezły kawałek czasu, była praktycznie nie grywalna w DZ ze względu na zalew cheaterów. W związku z tym wielu ludzi "odbiło" się od tego trybu.
Niestety jako człowiek okazał się po prostu bardzo mały i krótkowzroczny. Nie ulega wątpliwości że to CDP wypromował markę Wiedźmin, ale należy wziąć również pod uwagę, że gry i filmy to inne medium niż książki. Gdyby nie seriale i filmy poza fanami niewiele osób usłyszałoby o Grze o Tron czy Władcy Pierścieni, a jeszcze mniej o Martinie czy Tolkienie. Co nie zmienia faktu że autor powołuje się na faktyczny paragraf w prawie autorskim i ma do tego pełne prawo. Można się spierać czy te pieniądze mu się należą czy nie, ale to rozstrzygnie prawdopodobnie sąd. Skoro Sapek zdecydował się powołać na art. 44 to jest szansa że może wygrać, z drugiej strony CDP mówi o ugodzie więc bierze pod uwagę to że może przegrać. Tekst o chęci utrzymania dobrych relacji z autorem to zwykła gadka marketingowa, gdyby byli pewni wygranej nie wspominali by nawet o ugodzie. Jak widać CDP jest w pełni świadomy tego że sąd może się przychylić do zdania autora i korzystniejsza dla obu stron wydaje się ugoda niż proces sądowy.
Krytyka krytyką ale chamstwo należy nazywać chamstwem. Nikt nie broni krytykowania czegokolwiek natomiast można robić to w sposób kulturalny bez używania słów powszechnie uznawanych za obraźliwe. Jak widać "fakowanie" innych to dla niektórych zwykła krytyka.
Muszę przyznać, że to faktycznie jedna z najlepszych produkcji w uniwersum SW w jakie grałem. Do dzisiaj mam sentyment do tej gry i chętnie bym do nie wrócił. Szkoda, że w dobie wszelkich remasterów nikt nie pomyśli o przywróceniu tej świetnej produkcji do życia.
Grałem w Division od premiery i mam już dosyć. Pomijam chmary cheaterów z którymi miesiącami wydawca nic nie robił. Moim zdaniem głównym problemem który niszczy grę jest podejście. W każdej grze sieciowej twoim celem jest zdobycie jak najlepszego sprzętu. Poświęcasz na to czas w grze robiąc rajdy itp. A kiedy w końcu zdobywasz wymarzoną broń okazuję się, że twórcy postanowili dać jej nerfa bo za dużo graczy z niej korzysta? Gdzie tu logika? Nie zmienia się zasad gry w trakcie jej trwania. Zamiast przygotować jeszcze lepsze nagrody w następnym dodatku czy rajdzie autorzy postanowili osłabiać te które już są. Czy ktoś w ogóle testuję te patche czy dodatki przed ich wypuszczeniem? Zakładam że nie.
Redzi po prostu dali ciała jeśli chodzi o implementację dodatku. Chyba tak bardzo skupili się na tym aby był świetny że zapomnieli jak wpłynie to na podstawową wersję gry. W tej chwili wygląd Velen to jakiś ponury żart. Pomijam fakt, że po którymś przyzwaniu Płotka nagle traci ogon a w pierwszej wiosce do której dotarłem znalazłem samotnie stojące drzwi (prawdopodobnie od jakiej chaty której po prostu zniknęły tekstury). Mało tego pierwsze zadanie "Barciowe Widziadło" okazał się niemożliwe do zakończenia bo scena w której niziołek miał otworzyć piwnicę zwyczajnie się nie odpaliła (próbowałem dobre 2 godziny na różne sposoby). Łodzie w Velen stały się skupiskiem rozmazanych pikseli a gniazdo Nekkerów które znalazłem na północy niczym samotna wyspa radośnie dryfowało pośrodku wielkiej czarnej dziury tak jakby tekstury wokoło zwyczajnie się nie wczytały. I mimo, że nie odpaliłem nawet nowych misji z KiW to wczorajszy wieczór dostarczył mi pokaźną ilość frustracji. Tak jak gdyby wszystkie patche jakie wyszły do tej pory nagle przestały działać w mojej wersji GOG.
Jasne że są to questy wycięte z gry i jasne że są to w gruncie rzeczy jakieś pierdoły. Ale w czasach kiedy za 30 minutowe DLC z Batgirl WB krzyczy 7 dolców to CDP wyrasta na najlepszego dewelopera ostatnich lat.
Skoro odniosłeś się do tej wypowiedzi warto również wkleić dalszy ciąg:
"Co wyrozumialsi zrozumieją powyższą argumentację i z westchnieniem przejdą nad sprawą do porządku dziennego. Inni przypomną sobie, że to nie kto inny, a właśnie pecetowi gracze okazali się nieocenioną pomocą finansową dla thechineseroom, kupując ponad 750 tysięcy kopii Dear Esther. Twórcy oczywiście są wdzięczni fanom, ale mając przed sobą możliwość rozwoju, nie mogli powiedzieć nie. Jednocześnie nie odcinają się zupełnie od blaszaków i przewidują, że jeszcze powrócą do tworzenia gier na tę platformę sprzętową"
Źródło: https://www.gry-online.pl/newsroom/everybodys-gone-to-the-rapture-nie-dla-pecetowcow/z31367b
Czyli inaczej zapłacili nam tyle, że nie mogliśmy powiedzieć "Nie". Tak jak bywa z większością tych tak zwanych exów na konsole. Ktoś robi grę na PC po czym wpada Microsoft z walizką pieniędzy i nagle okazuje się że taki Gone to the Rapture albo nowy Tomb Rider od początku miał być wydany tylko na konsolę :)
"Grę w ciemno". Naprawdę? W chwili kiedy z trailerów można ułożyć 24 godzinny program telewizyjny, fabułę znają już wszyscy, a twitch i youtube od kilku dni zapchany jest filmami z gameplayów (EA Acess gra już od kilku dni). To tak jakby powiedzieć "mam kupować nową Fifę w ciemno?". Nie widzę jakiegokolwiek problemu ze zdobyciem, gameplayu, wymagań minimalmych czy czegokolwiek jeśli chodzi o Dragon Age.
Moim skromnym zdaniem nic ciekawego. Zwiastuny 1 i 2 o wiele lepsze.
No to teraz tylko czekać aż nasi polscy zagrajmerzy zacza spieprzać z Twitcha (jeśli już tego nie zrobili) jak szczury z tonącego statku ;)
thomas_ A ten dalej swoje. Wytłumacz mi chłopie w jaki sposób piractwo działa pozytywnie na sprzedaż gier? Co ktoś kto kupił silnik gry, opłacił programistów, grafików, wydał ciężką kasę na wymyśloną i wyprodukowaną przez Siebie grę ma z tego że ją ukradłeś??? Gdzie tu promocja??? Gdzie tu zysk dla firmy??? Wydawca ma się chwalić tym, że ktoś najwięcej razy ukradł jego grę? O takiej promocji mówisz? Promocję mają tylko złodzieje sprzed monitorów, bo gdyby mieli odwagę większość z nich przynajmniej ukradli by tą grę w pudełku ze sklepu do tego przynajmniej potrzeba jakichś umiejętności.I możemy się oszukiwać, że jak teraz ukradnę to kiedyś kupie. Nie ma żadnych badań,żadnych statystyk które by to potwierdzały. Tymczasem tu masz wyraźne liczby 100 tys w pierwszy tydzień, i odpuszczam odpowiedz na twoje pytanie czy to dużo czy mało. To jak myślisz ile będzie po miesiącu albo po dwóch, też mało?
thomas_ Tak kiedyś się tak określałem, ale od 15 lat kupuję oryginalne gry, a ty dalej bredzisz o tym jakie piractwo jest dobre i jak dobrze działa na sprzedaż gier i zyski firm. Żyj dalej w swoim świecie złodziei i krętaczy.
CyberTron_Rozumiem, że jak najbardziej po ściągnieciu pirata i przejściu całej gry, zamierzasz kupić oryginał i znowu w niego grać? Poziom wkecania kitu na tym forum chyba sięgnał absurdu ;)
Panowie nie zrozumcie mnie źle. Każdy, absolutnie każdy coś w życiu spiracił, sciągnał z neta muzykę, film grę, cokolwiek. Jedyne o co tak naprawdę Mam pretensję do tych ludzi to dorabianie do tego jakichś dziwnych ideologi. Nie stać mnie, nie wiem czy mi pójdzie, za krótka, za słaba... wymówek milion. Nie stać cię to poczekaj ąż będzie taniej, gra to narzędzie rozrywki nie jest niezbędne do życia, nie stać mnie na chodzenie do teatru to ide do kina, nie stać mnie na nowe gry to ich nie kradnę tylko gram w stare albo czekam na przeceny. I o to głównie Mi chodzi. O wymyslanie wymówek zamiast przyznanie: "Tak ukradłem grę z net. Jestem j......m złodziejem". I wszystko, chodzi o to żeby mieć jaja i mówić jak jest a nie żeby wymyslać wymówki/dorabiać usprawiedliwienia.
Sir Xan, @mafioso12. To trochę hipotetyczna dyskusja. Tak skala piractwa faktycznie może wskazywać na to że jakaś gra jest lepsza a inna nie (bo dobrą grę pobierze/ukradnie większa liczba osób) ale wydaję mi się, że normalne firmy (nie widzę aby samo MachineGames się tym chwaliło) mówiły o tym w ten sposób "Kupcie nasz grę bo jest dobra. Sami zobaczcie ile osób ją ukradło".
"Duża większość ludzi, którzy pobrali teraz wolfensteina będzie kupować gry w przyszłości" to już kompletne odpłynięcię w "tak mi się wydaję". Nie ma absolutnie żadnych podstaw aby tak twierdzić. To tak jakby stwierdzić, że dziś ukradłem rower ale prawdopodobnie będe kupował je w przyszłości. Niestety wszystko przelicza się na wymierny zysk dla firmy już teraz, dziś a nie za ileś tam lat. Poza tym w jaki sposób ma to usprawiedliwić kradzież. Czy jak dziś ukradnę a za tydzień kupię to nie robi to ze mnie złodzieja?
Chyba mylisz pojęcia. Nigdy nie mówiłem o wersjach demo, bo sama koncepcja była bardzo fajna i tak jak mówisz często po zagraniu w demo szło się do sklepu kupić oryginał. Ale Demo to zupełnie inna sprawa niż pełna wersja gry pobrana z sieci. Osobiście nie znam ani jednej osoby która po przejściu całej gry na piracie poszła do sklepu i kupiła oryginał. Jeśli są takie osoby to gratuluję i podziwiam, ale jest to procent tak znikomy, że nie warto w ogóle o nim wspominać. Natomiast mówimy tu o grze która wyszła kilka dni temu! Nie o BF 3 który wyszedł w 2011 roku! Czemu więc ludzie nie poczekali kolejnych 4 lat aby za darmo dostać Wolfa tylko już spiracili go 100 tyś razy. Nikt nie da Ci premierowej gry za darmo żeby zyskać promocję!!!!(chyba, że pracujesz w branży albo prasie).
thomas_ twoje tłumaczenie jest dość wygodne i pokrętne. Producent stracił, stracił na tobie jako na potencjalnym kliencie, stracił swój czas i pieniądze na wyprodukowanie i dystrybuowanie tego pojedynczego egz który mogłeś kupić a nie kupiłeś. Wychodząc twoim tokiem rozumowania wydawcy powinni rozdawać swoje gry za darmo, żeby zyskać promocje? Nie wiem czy pracujesz czy nie, czy produkujesz coś czy nie ale rób to za darmo żeby zyskać promocję, zobaczymy jak długo pociągniesz. Poza tym o jakiej promocji mówisz? Czy kolego któremu opowiedziałeś jaka to dobra gra pobiegnie do sklepu i ją kupi czy raczej zrzuci ją od ciebie na pendrive? Kopiowanie gry, muzyki, filmów czy oprogramowania jest kradzieżą ściganą przez odpowiednie organy, czyli z założenia jest przestepstwem. Na siłę starasz się usprawiedliwić siebie lub innych zamiast przyjąć prawdę na klatę.
Pirat zawsze będzie piratem, tak jak złodziej zawsze będzie złodziejem. I możecie tu płakać i się usprawiedliwiać: że nie ma dem, nie wiem czy mi pójdzie (w tych czasach takie info nie trudno znaleźć) i że gry powinny być tańsze (proponuje zerknąć na cenę na zachodzie), Polska nie jest pępkiem świata i nikt nie obniży wam ceny bo w Polsce się mało zarabia, taka jest rzeczywistość. Poza tym jestem pewny na 99%, że nawet gdyby ta gra kosztowała 50 zł, to ten kto ukradł ją teraz i tak by ją ukradła i znalazła sobie inną wymówkę.
Wielkie mi rzeczy, to było jasne jak Słońce, że w Stanach wygra Xbox. Za to Ja z całą pewnością mogę stwierdzić, bez żadnych badań rynku, że w Polsce i np w Szwecji czy Norwegii wygrało Sony :)
Support WB jednak żyje, mimo że nie jest szczególnie pomocny:
"To our understanding, Steam have been updating their system to include those codes that were not working. It may take a little longer, but we would advise to be patient and keep trying your code. If after 5 further days you still don’t have the code working, please get back in touch."
Premierowe, pudełkowe AA dalej nie działa na Steam.
Ok udało się dzięki. A jak sytuacja z supportem WB? Otrzymał ktoś już od nich odpowiedz? U Mnie narazie cisza.
Ok koledzy mam jeszcze jeden problem. Jak zalogować się w AO do konta WBID? Kiedy klikam w odpowiednia linie w menu opcji nie ma tam żadnego miejsca na wpisanie maila. Powinno odpalic sie jakies okno przegladarki czy jak?
Możecie podać adres do tego supportu? Posiadam AC i AA w pudełkowych wersjach premierowych i na pewno nie mam już do nich paragonu, ale może warto spróbować.
Dziś otrzymałem swój premierowy egzemplarz Dead Space 2 i jest pierwszy zgrzyt. Po instalacji gra nie uruchamia się. Czy ktoś ma taki sam problem? Nie ma żadnej informacji odnośnie tego, czy premiera już była czy nie, po prostu wyskakuje czarne okno i potem.....nic.
xD ha ha ha ... już dawno tak się nie uśmiałem. Szacun Panowie i czekamy na więcej !!
Moim skromnym zdaniem, sterowanie w takich grach na konsoli ogólnie nie jest wygodne. Co potwierdził nieświadomie sam Del, mówiąc o niewygodnym systemie osłon, a później potwierdzając że system sterowania jest taki jak w Gears... Co nie zmienia faktu, że gra jest po prostu słaba.
Właśnie otrzymałem swój oryginalny egzemplarz Mafii 2 i WIELKI ZAWÓD!!! po ściągnięciu patcha ze Steamu, MAFIA 2 NIE MA POLSKICH NAPISÓW...............Cenega znowu poleciała z nami w ....... .
Mi osobiście jakoś nie bardzo odpowiada styl prowadzenia kamery, która ma chyba za zadanie głównie zamaskować niedoróbki twórców i ubogą grafikę. Ogólnie gra dobra, ale bez szaleństwa :D
Mimo, że nie będzie Mnie tam (jest jednak parę ładnych kilometrów z Wawy) to duchowo na pewno tam będę. Więc miłej zabawy i pamiętajcie o tych co nie mogą :D
Mam naprawdę, ale to naprawdę ogromną nadzieję, że producenci pójdą po rozum do głowy i gra ta jednak ukarze się na PC :D
Szczerze liczyłem na trochę dłuższą przygodę z grą. Ale podobno liczy się jakość a nie ilość :D
Nie do końca rozumiem wymagani Ubisoftu odnośnie czasu filmu, ale ok ich kasa ich prawo. Wg mnie oprócz zamrażania nie ma tu czegoś czego nie widziałbym w Trylogii Piasków Czasu. No cóż na razie film nie przekonał mnie do zakupu tej gry...
Hmm...mam dziwne wrażenie że kuleję odrobinę wykrywanie Sama przez wrogów. Zwłaszcza na początku... Dell zrzuca na gości podwieszony silnik czy coś w tym rodzaju, a para która stoi dwa regały dalej nadal czyści sobie spokojnie samolot czy co tam robią :D
Faktycznie Geralt wygląda trochę metroseksualnie. Co może trochę przeszkadzac.