Nie mogli nie wiedzieć, że Dziki Gon to elfy, bo ta informacja była w książkach. Ale mi się podoba przedstawienie Eredina w Wiedźminie 1, bo jest ono jakby z perspektywy Geralta, który faktycznie z powodu amnezji nie wiedział o tym, że są to elfy i myślał, że to upiory. Poza tym w grze nie pojawia się sam Eredin, tylko jego duchowa emanacja, więc przedstawienie go w taki sposób jak najbardziej ma sens.