DBZ Sagas to meeega crap, jednak niewątpliwą zaletą tego tytułu była możliwość gry z kooperacji - prawdopodobnie jedyny tytuł z tego uniwersum z taką możliwością :) Dodatkowo ukazała się na pierwszym Xboksie.
Tym wpisem i komentarzami przypomnieliście mi masę genialnych filmów! Moi faworyci: Police Academy, Top Secret, Mafia! (genialna, stara szkoła parodiowania!), a z nowszych Rat Race, American Pie i Step Brothers :) Za dzieciaka bawił mnie Ali G, ale oglądając ten film ostatnio mało nie usnąłem. Przyznam też, że Zoolandera i Anchromana nie miałem okazji do tej pory zobaczyć.
Miałem okazję sprawdzić demo bodajże z amerykańskiego PSS - petarda po prostu! Z nawiązań pamiętam Duck Hunt z legendarnym psem na dachu jakiegoś budynku :D
Dla mnie, podobnie jak dla Estacado, najlepszy był Gold Medal Challenge :) Sporo nagrałem się również w Track & Field w wersji na Pegasusa, jak również Summer Games od Accolade. GMC niszczył jednak wszystko - cudowna gra w osiem osób i mega emocje przy maratonie :)
Opis i barwy puszki zupełnie pasują do "Bier" z Albert Heijna w Holandii. Tutaj 0.17€ za puszeczkę 330ml. "Szlachetny lager", o tak! :D
@george173
był to sam Borys Szyc, obecnie grający we wszystkich polskich produkcjach \o/
Moją ulubioną sagą, podobnie jak u innych, była Cell Saga. Najlepsza walka - Gohan SSJ vs Perfect Cell.
Muzyczka? http://www.youtube.com/watch?v=KrvUn7_nI6A - miazga! Wspomniane filmy o Bardocku i Trunksie również polecam, ale zbadajcie jeszcze dwunastą kinówkę z Janembą... Zgadnijcie jaka obecna "gwiazda" użycza głosu Vegecie? :D http://vegeta1988.wrzuta.pl/film/adsK2eVxiHb/dragon_ball_z_fuzja_pl_czesc_1_z_5
Oczywiście miałem na myśli wysłanie Goku na Ziemię :P
Ktoś napisał zero fillerów... tak, szczególnie jak Goku i Piccolo robią prawko.
//sorry za dwa posty
Jeśli chodzi o filmy kinowe/odcinki specjalne, to zdecydowanie mogę polecić "Bardock - The Father of Goku". Ciekawa historia, przedstawiająca ostateczne losy planety Vegeta i ojca Goku, aż do momentu wylotu tego ostatniego na Ziemię. Żadna kinówka się do niego nie umywa.