Super sprawa, ale zgłaszam błąd - ładują się znaczniki, ale brak jest obrazu tła (znaczniki ładują się na czarnym polu). Firefox 143.0.4 (64 bity)
No bo Szanowni (może i Szanowne) pisząc "Jakieś cukierkowe i głupkowate" nie odnosicie się za bardzo ani do fabuły, ani do historii, ani do lore. Wspominając - osoba żyjąca w wyidealizowanym odosobnieniu będzie swych ideałów broniła, bo tak jest wychowana, nawet jeśli te ideały są cukierkowe i głupkowate. Lucy oddała to idealnie IMO.
Co ciekawe świat fallouta pozwala na to i to nawet ma pewne szanse powodzenia. Ale cóż, Szanowni wychowani na fallout 1 i 2 (chyba jestem w tym samym wieku) zamknęli swe umysły w pancerz wspomagany, tylko rdzenia brakuje :>>>
Ale! Szanuję za opinię, nawet jeśli się z nią nie zgadzam.
Zwłaszcza że
Dla mnie serial mega, oglądając go bawiłem się świetnie, było tam wszystko i bez przesady. W sensie wszystko, czego oczekiwałem w serialu o falloucie (a nawet więcej) i bez przesadnego gore (którego spodziewałem się po shotcamach w grze).
Trochę mi się kojarzy z podróżą siódmą Ijona Tichego w Dziennikach Gwiazdowych Lema :D
Po tych trzech latach... no, szkoda mi ludzi, którzy zainwestowali, dobrze, że chociaż zwrot kasy będzie!
Och, dla tego filmu trailer mógłby być symulacją <3 wyobraźcie sobie, że sceny nakręcone są tylko dla trailera, który pokazuje symulację, jak mógłby wyglądać film. I film nie miałby zupełnie tych scen, tylko inne, a te z trailera by były tylko taką ściemą... oh wait?
Czy małe? projektanci miktolaptopów mogliby się kłócić, są 14" wersje z rtx2070 zawierające ekran, czy ładne - kwestia gustu, czy ciężkie - suchoklates powie, że tak, strongman nie zauważy... stąd to zawsze opinia, subiektywizm.
I jak byś napisał obiektywną recenzję? Bo ja bym nie potrafił. Napisałbym:
"Nowy Xbox Series X jest bardzo ciekawą maszyną, na zdjęciach wygląda jak karzełek w porównaniu do PC, którego chce doścignąć... ba! przewyższyć! Pokonać swoim dedykowanym zastosowaniem w tym, w czym chce być najlepszym - w grach. Chce także pokonać PS5, czy mu się to uda? PS5 wygląda przy nim majestatycznie, niczym wierza do gruzu. Czy w tej bitwie konsol XSX wygra z PS5? Technicznie XSX jest na prowadzeniu w tej tzw. /wojnie konsol/ niemniej ma też swojego mniej ogarniętego brata, który zdaje się być... bla bla bla... PS5 również ma rodzeństwo, które jednak bebechy ma te same, a jest ograniczone tylko (lub aż) brakiem interakcji z zewnątrz. W kilku prostych słowach - kupujesz, Twoje, pobierasz."
I tak mógłbym przez kilka akapitów lecieć ze swoją recenzją nie mniej subiektywną niż obecna porównując obiektywne dane specyfikacji...
Obiektywnie można porównać specyfikacje techniczne, subiektywnie odczucia płynące z użycia opisywanych przez te specyfikacje urządzeń
Bycie krytycznym to też subiektywizm. Recenzja pozytywna i negatywna, to subiektywne spostrzeżenia autora - mogą się powtarzać w innych recenzjach i sprawiać pozory obiektywizmu, niemniej jednak... To jak fakty i... nie mity, ale odczucia :)
Nie zdechnie za szybko, bo ci, którzy kupili pełne wersje gier na platformę nagle zapytają - a gdzie moje gry?! Mogłoby się okazać, że te $50-$60 zostały wyrzucone w błoto, bo usługa się zamyka... Hmm, to w sumie by mogło doprowadzić do krachu podobnego z przełomu lat 80-90 ubiegłęgo wieku - tym razem przez nieufność społeczności do oprogramowania jako usługi - skoro takiemu google się nie udało, to co, jeśli steam padnie, albo epicowi skończą się pieniądze, EA zbankrutuje? A wszystkie nasze gry są w ich posiadaniu. Wielu - chcąc, nie chcąc założy przepaskę na oko i kapelusz z trupią główką i zaopatrzy się w cracka... kto wie, czy koniec końców piraci nie okażą się bohaterem ostatniej akcji.
Za GeForce Now jestem bardzo za, kibicuję mocno, używałem, lubię. Natomiast przy G. Stadia jestem bardzo przeciwko. Biblioteka gier dostępna tylko przez sieć i tylko jeśli opłacasz abo. Do GeForce Now dołączasz gry z biblioteki steam, jak kupujesz gry, to pojawiały się też na steam - do Stadii - tam jest wszystko osobno, nie ma możliwości pogrania offline, albo na mocniejszym sprzęcie. Jak nie planujesz nigdy zmieniać sprzętu i masz dobre łącze - ok, ale podczas wyjazdów z lepszym laptopem - uważaj na roaming...
@MaBo_s zrozum, na steam, epic itd kupujesz grę po pełnej cenie, ale możesz ją zainstalować lokalnie na dowolnym sprzęcie. Tu - przestajesz opłacać usługę i nie możesz grać w grę. Gorzej - masz gorsze połączenie, a lepszy komp - nie możesz zainstalować lokalnie, bo masz grę w chmurze i albo zgadzasz się płacić abo na swoje łącze, albo nie grasz w ogóle. Dlatego to nie ma sensu
Moje pytanie z innego wątku: Jeśli zapłacisz PEŁNĄ cenę za grę i przestaniesz opłacać abonament, to gdzie ona będzie? Na steamie? Na epic? Na kliencie stadia offline? Jest taki?
Claimed nie oznacza free. Nie ma nigdzie info, że dotyczy to gier free. Jeśli zapłacisz PEŁNĄ cenę za grę i przestaniesz opłacać abo, to gdzie ona będzie? Na steamie? Na epic? Na kliencie stadia offline? Jest taki?
Czy kupując grę na Google Stadia będziemy mogli zainstalować ją lokalnie? Jeśli nie, to od razu nie ma o czym mówić. Nie masz google stadia - nie masz gry. Kupisz CP2077 i możesz tylko przez neta grać? A jak zupgradujesz kompa, a konfiguracja z neta to takie ustawienia średnie do niskich? Jak przestaniesz płącić abo to koniec z graniem? To już wolę GeForce NOW, gdzie można się połączyć z biblioteką steama...
Tak tylko przytoczę:
What happens to my claimed games if I stop my Stadia Pro subscription?
If you stop your Stadia Pro subscription, you'll lose access to the games that you claimed as part of Stadia Pro. If you later rejoin Stadia Pro, you will regain access to any Pro games you claimed in the past, but you won't be able to retroactively claim any games that had been offered while you were unsubscribed and are no longer available to claim.
Więc nie! Jeśli kupię w Stadia kilka gier za ok 1000zł i raz zapomnę zapłacić, to do czasu, gdy nie uiszczę opłaty - nie mogę grać. NIE!
@smyro flux, @adrian6688, jeśli dostanę kod na CoDa, to się odezwę :) Kompa już mam, teraz jeszcze zapytałem o kod - mają na dosłanie kodu 14 dni SMSem
Kurczę, a miałem nadzieję na control... jutro przychodzi karta z kompem, a tu gra, która zupełnie mnie nie interesuje... echh...
Nie do końca, od pewnego czasu (kilku m-cy) nie można uruchomić dowolnej gry, tylko te wspierane - ale jest ich sporo. I w sumie nie tylko ze steama, ale także z uplay, battle.net, epic, a nawet pojawił się Apex z origin :) Tu w teorii jest lista wspieranych gier: https://www.nvidia.com/pl-pl/geforce/products/geforce-now/supported-games/ nie jestem jednak pewny, czy pełna, bo to się zmienia dość dynamicznie. Gry ze steama są praktycznie do ogrania od razu, z innych platform - różnie.
Oprócz tego, dostajemy kilka gier do przetestowania, jeśli nie mamy nic na steamie, z tego co pamiętam to był Hitman 2, Tomb Raider i kilka innych rzeczy (nie pamiętam tylko, czy każdy, czy tylko posiadacz nVidia Shield).
Już kilka razy pisałem, ale testuję tę usługę ponad pół roku i to jest coś niesamowitego, często nawet gierki, które spokojnie by poszły na moim sprzęcie ogrywam na streamingu - gry są w większości pobrane i zainstalowane, a jeśli nie pobierają i instalują się mega szybko. Nie potrzeba wykorzystywać miejsca na dysku, a stany gry zapisują się w większości w chmurze (chyba że dany launcher tego nie wspiera, wtedy siedzą gdzieś na dyskach i dlatego też tak mało gier z epica jest wspieranych).
Generalnie, gdy będzie to na abonament za kasę podobną do stadii - biorę. Jeśli do tego przywrócą możliwość uruchamiania niewspieranych gier, to będę w niebie :D
Jeszcze jedno, chciałbym, żeby powstał sequel
spoiler start
bring them all
spoiler stop
Grę przeszedłem i kurczę... trochę cięła na moim lapku, czasami mocno. Ma swoje mechaniki, których trzeba się nauczyć, ale... to clue tej gry. Świetni mi się grało i gdyby nie to ścinanie do 5-10 fps byłoby super (trochę ciężko steruje się, czy ogląda wstawki w 10fps, zwłaszcza, że sterowanie sferą nie jest najłatwiejsze). Ale sam pomysł + fabuła jak najbardziej na plus - 10/10, tylko mój komp tak 5/10 więc subiektywnie - 7.5/10 :)
Całe to Google Stadia wygląda naprawdę biednie w porównaniu do NVIDIA Geforce Now. Co prawda usługa nvidii jest od dłuższego czasu w becie, ale kupując urządzenie NVIDIA Shield automatycznie możesz testować GeForce NOW - czy to na kompie, czy to na TV (koszt $199 - w porównaniu do $129 za google to trochę więcej, ale też sprzęt to pełnoprawny box smart tv, no i ja testuję tę usługę od ok. roku). Shield to fajne urządzenie do TV oparte na Android TV, co przy okazji daje dostęp do netflixa, hbo go i wielu innych appek, ale to w sumie przystawki.
Na początku wady - max 1080p/60fps. Nie ma 4k, nie ma hdr, wymaga małego pinga, a granie z przepustowością < 25Mbit/s jest możliwe, ale niepolecane (choć w singlach typu watchdogs 2, spokojnie daje radę)
Jeśli spełni się warunki, to co do grania - GeForce NOW można połączyć z kontem steam lub battle.net i uruchamiać gry stamtąd - praktycznie wszystkie gry obsługujące zapis stanu w chmurze są dostępne. Do tego wiele gier z epic store (fortnite, metro exodus, itd), uplay, nawet jest apex(!) z origin. Niestety nie ma gier z GOGa.
Mogę pograć w wieśka (steam), w stellaris, w civkę, przede wszystkim także w nowe gry (te najnowsze są dodawane z pewnym opóźnieniem, ale spoglądając na bibliotekę nie widziałem więcej niż tydzień opóźnienia przy nowych grach) i działa to świetnie. Oczywiście gry należy kupić osobno - obecnie nie płaci się za betę, ale nie wiadomo jakie będą ceny streamingu po wyjściu z bety.
Jeśli po wyjściu z bety GeForce NOW będzie wyglądało tak, jak teraz, to biorę bez pytania olewając stadię i inne tego typu wymysły. Większość z gier mojej biblioteki steam, uplay i epic da się uruchomić i grać w świetnej jakości w 1080p/60fps. Jak patrzę na inne rozwiązania tego typu, to zatrważające jest, że za tak marną bibliotekę gier (z oferty stadii mam tylko borderlands 3) trzeba płacić taką kasę... W którą z tych gier można zagrać w 4k?
I taka ciekawostka, geforce now działa w PL.
Wymieńcie obrazek z gry na samej górze - obecny ma wtopiony znak :) Chyba że to tak specjalnie...
Czym się różni poziom very hiper super hard extra strong jasne mocne od easy dla leszczy? Większą ilością wrogów, głębszą gąbką na pociski, słabszym lootem. Gram w gry, jakie gram i gram dla historii. Nie chodzi o to, żeby gra przechodziła się za mnie, ale też nie mam czasu na maksowanie wyników, uskutecznianie shots per kill. Jestem casualem, ale lubię gry i nie kryję się - gram na super łatwym, a w niektóre gry single (które preferuję) z cheatami. Liczy się dla mnie progres historii i wybieram takie gry, które to mają.
Ale to się nie zmieniło od lat szczenięcych, kiedyś po prostu poziom trudności był dość skrajny, więc chcąc, nie chcąc - trzeba było przejść dany poziom tak jak wymagała tego gra - czy to było fajne? Nie. Frustrujące. Od gier oczekuję czegoś innego, ale.. to tylko ja. Dla takich jak ja tworzy się super easy :)
Nie czuję w żaden sposób, że coś mnie omija, bo czy zwalczę 10 wrogów, czy 999 to tak naprawdę nie staję się przez to gorszy, a gra idzie dalej. nie mam nic przeciwko super extra very hard, o ile istnieje extra super hiper easy :D
Dokładnie jak mówi Marian_Paździoch! Chcemy głównej fabuły, która jest skończona! Po co nam jakieś questy poboczne, czy coś, i tak ich nie kończymy, nie chcemy i w ogóle skyrim to max, czego oczekujemy!
A skąd wiesz, że będą drzewka w finalnej wersji gry?
Wiesz co? "Obecnie jeszcze tego nie obgadaliśmy do końca, ale na tę chwilę jest 150 drzewek, m. in. walka, charyzma i czary... to ostatnie pewnie wypadnie z gry więc wiesz... No ale w walce możesz levelować różne bronie, np, białą, palną, szczypce, te fajne wszczepy - kolce, skrzydła, okulary z promieniami, kaszaloty, kaszoloty, kszoloty, igłowidły, widłoigły itp."... Co chcesz wiedzieć PRZED PREMIERĄ? Może zakończenie gry? Albo pełny walkthrough?
Do wszystkich, którzy piszą, że było, że nie ma o czym mówić. Wiecie... potwierdzenie wcześniejszych słow, zwłaszcza tych sprzed pewnego czasu jest też dość ważne. Wielokrotniebyliśmy zawiedzeni obietnicami - że gra wygląda tak jak na e3, że mikropłątności nie będą uciążliwe, że w końcu wydadzą dobrą grę, na której zależy fanom...
Szanowni, CDP nie napisał nic nowego, potwierdził swoje stanowisko, GOL to podchwycił, ale wiecie dlaczego? Bo to jest niespotykane! Gdyby tak nie było, użytkownicy pełni obaw nie pytaliby co rusz o mikrotransakcje, czy o podobne pierdoły. Ja z chęcią dowiaduję się o takich rzeczach, wierzę, że to będzie gra, której oczekuję, a inni gracze zadają pytania, na które co pewien czas chciałbym uzyskać tę samą odpowiedź. I to mnie uspokaja co do CP2077.
To nie do końca tak. Obecnie gry traktuje się jako poważny biznes, część przemysłu rozrywkowego. To trochę tak, jak pytać dlaczego filmy kończą się cliffhangerem, a nie nakręcą wszystkiego w całości? Albo po co się robi "sezony" w serialach? Dla pieniędzy.
O ile to idzie w parze z jakością, nie mam nic przeciwko. Nie, nie czuję się jakoś wybitnie oszukany dostając pewną historię główną + jakieś spin offy w DLC, w dalszym ciągu jeśli płacę, to wiem za co - a jeśli mi się nie podoba, coraz częściej mam prawo zwrotu.
Dlaczego informacje o DLC pojawiają się bardzo szybko? To dość przemyślana strategia. Pozwala nam myśleć, że twórcy gry tak szybko nie porzucą, że nawet jak skończymy grę, to mamy szansę wrócić do kolejnych przygód.
Niemniej niekiedy zachodzi to za daleko - jeśli hipotetycznie na start wiemy, że będzie 10 płatnych bohaterów, a w grze dostaniemy 3, to oznacza, że coś jest nie tak, ale jeśli w grze bohaterów będzie 50 na start - to trochę inna sprawa.
Bardziej mnie irytują wszędobylskie mikropłatności. Pal licho, jeśli chodzi o kolor broni, czy skórkę do przedmiotu - kto chce, proszę bardzo. Gorzej, gdy z każdego miejsca na ekranie wylewa się wspaniała oferta, kup to, kup tamto... albo gdy można kupić sobie elementy które wpływają na rozgrywkę. Dobrze, że nie każą nam płacić za odblokowanie FPS, trybu ultra, czy za szybsze działanie gry :)
Zostawiam sobię tę grę na jakąś przecenę. Może kiedyś, gdzieś w jakimś bundlu.
Ja jestem pełen nadziei. Podobały mi się Fallouty od Bethesdy... a właściwie Fallout 3. Fallout NV był mega, F4 taki sobie (zagrałem tylko raz!), F76 - nie grałem i nie zagram, bo dla mnie to nie fallout.
TOW z wyglądu przypomina mi to, w co chciałbym zagrać i z miejsca daję temu subiektywne 10/10. Chcę, żeby to było coś pokroju F: NV. Jeśli dojdzie do tego wsparcie dla modów - będzie pięknie.
Naprawianie bugów przez Bethesdę :D Skyrim Special Edition i Fallout 4 - nie da się uruchomić gry w niektórych krajach (tym u niektórych dostawców w PL) od z górą roku - trzeba uruchamiać z rozłączonym netem lub zablokowanym firewallem :P - błąd znany od dawna, potwierdzony...
Gry to nie video. Bez budowy centrów obsługi gier w większych miastach na wszystkich kontynentach się nie obejdzie, a to spore koszty. Fizyki nie przeskoczysz - dla przykładu jeśli chcesz zagrać w gry hostowane w Stanach Zjednoczonych musisz się liczyć z prędkością światła. Dla komunikacji dwustronnej PL - USA jest do przebycia ok 7k km x 2 = 14k km. Prędkość światła to ok. 300k km/s wychodzi na to, że input lag ze względu na samą odległość to ok. 47ms. Mało? Dużo? Mówię tu tylko o czasie traconym na przesył z maksymalną fizycznie dostępną prędkością.
Troll jak nic... Ale dałem się wciągnąć i odpiszę :) Każde dziecko może pobrać podając fałszywe dane... i mając grę w bibliotece? Grę najpierw trzeba kupić. Na głowie rodzica jednak jest, by gry nieodpowiednie dla dzieci nie były grane przez dzieci. Jeśli ktoś ma tyle zaufania do swoich pociech, że do ich konta ustawionego na nieprawdziwy, "pełnoletni" wiek podłącza kartę kredytową, to sam jest sobie winien. To podobnie trochę jak dać dziecku kartę kredytową i powiedzieć - używaj jej z rozsądkiem. Albo kluczyki od samochodu. Ma się zaufanie, albo nie, z tym, że same granie w brutalną grę nie powoduje tyle spustoszenia, co zakupy w markowych sklepach z ciuchami, albo wypadek samochodu.
Poza tym dziecko też ma swój mózg, pamiętam, jak za gówniaka 10 - 11 lat grałem w mortal kombat, a w wieku 11-12 w doom. Pamiętam quarantine, carmageddon, larrego - te gry się kopiowało w sklepach z komputerami - przed 95 rokiem na amidze patrzylo sie tylko, zeby bad sectorów na dyskietce nie było, a w gry grało się jakie były i nikt nie sprawdzał, ile mam lat.
Nie wyrosłem na degenerata, znajomi, z którymi grałem w te gry - też nie. Wiadomo, nie rozumiałem wtedy do końca, o co w nich chodzi, ale fatality rozumiałem bardzo dobrze. Strip pokery - też nie miałe problemu, by to zdobyć w sklepie.
W tamtych czasach gry uznawane było jako dziecinna zabawa, a sposób ich zdobywania był prostszy niż zdobycie rambo, czy terminatora na vhs, mimo że obecnie rozumiana brutalność wylewała się strumieniami. Pamięta ktoś "franko the crazy revenge"?
Echh, po prostu z braku innego wyjasnienia przyjmuje się, że trudne dzieci czerpią inspirację z gier, filmów itd. Pokazanie takiemu dziecku dooma spowoduje, że ten w przyszłości wyrośnie na mściwego zabójcę... Szkoda gadać, ja ze swoim gram w Ark Survival, choć ma dopiero 9 lat, sam gra w garrys mod z dzieciakami w swoim wieku (choć jest modem do HL2), czasami gramy w brutalniejsze gry, ale młody wie, że to tylko gra i tylko rozrywka.
Gry, książki i filmy, to zupełnie inne media. Słowo pisane daje ogromne pole manewru dla wyobraźni, potrafi zmusić człowieka do skupienia i zainteresowania w momentach, gdy filmy i bogate wizualnie gry by nudziły. Można przecież napisać o starej, szarej pelerynie zabarwionej krwią ściekającą... należącą do Baby Błotnej poległej w bitwie... (retrospekcja). W filmie/grze graficznej (tak ode mnie - grałem w gry tekstowe, więc nie wszystkich gier to dotyczy, ale skupmy się na obecnych trendach) to będzie sekundowy wjazd kamery na podziurawioną szmatę. Nie można się dziwić, że nawet najwierniejsza adaptacja w innym medium niż źródło, będzie niosła de facto inne wrażenia.
Co do postawionych w materiale przykładów, przedstawieni autorzy byli niezadowoleni z treści adaptacji - bo ta przeinaczyła zamysł twórcy, bo spłyciła wątek lub postać. W przypadku Wiedźmina "krytyka" AS na grę (przynajmniej z początkowych jego wypowiedzi) to zwykły hejt - nie grał, nie widział, ale to gra, rozrywka dla maluczkich...
W późniejszych wypowiedziach AS przyjął inną strategię - gry ok, adaptacje ok, gratulacje sukcesu, ale dlaczego reklamują książki grą, jeśli to książka była pierwsza? A to dlatego, że marketing. Zakładam, że AS nigdy nie tworzył projektu graficznego okładek do swoich książek, zawsze był to grafik. Po ogromnym sukcesie gry nic dziwnego, że wydawcy przyjęli taki sposób reklamowania produktu, tak jest ze wszystkimi produktami.
Moim zdaniem nie byłoby sprawy, gdyby:
CD PROJEKT RED
przedstawia
WIEDŹMIN III
Dziki Gon
zmienić na:
CD PROJEKT RED
przedstawia
Adaptację powieści
ANDRZEJA SAPKOWSKIEGO:
WIEDŹMIN III
Dziki Gon
Ale mleko się rozlało i już dawno skwaśniało. Jak w materiale - matematyka nie kłamie, łatwo sprawdzić, czego sukces na co wpłynął. Zawsze można się jednak dogadać... albo oczerniać lub umniejszać.
Niech spuści 200 i będzie bardzo warto ;) Wszyscy piszący - złom, nie warto, komputer do gier... A może OP nie chce grać, tylko potrzebuje kompa do czegoś innego? Za te podzespoły osobno zapłacisz podobnie lub nawet więcej, zależy od stanu + przesyłka. Nawet jeśli nie wytargujesz wiele, a na sprzęcie grałeś/pracowałeś i wiesz, że jest sprawny, to za taką konfigurację - cena jest ok. A czy warto? Sam sobie odpowiedz, do czego go potrzebujesz.
Jakie lubisz gry i jak lubisz grać? Jeśli jesteś fanem strategii, ekonomicznych, lubisz gry niezależne - raczej PC.
Jeśli lubisz po pracy/szkole popykać sobie w coś dla odprężenia - konsola. Pad, czy klawiatura? Pomijam kwestię jakości grafiki itp, bo za 3400 z całym gamingowym sprzętem (to razem z monitorem?) nie będzie miało aż takiego znaczenia. Jakość oprawy znacząco się nie różni przy takiej kwocie na PC. Wiadomo - na PC zrobisz więcej innych rzeczy, niż granie, ale jeśli nie piszesz z mobile, to chyba masz jakiś komputer do zadań pozagrowych :)
Spróbuj zrobić clean restart w win 10, tzn:
- wejdź do msconfig,
- przejdź do zakładki services (usługi?),
- ustaw prztyczek "Hide all Microsoft services" (ukryj wszystkie usługi Microsoft?),
- kliknij w przycisk "Disable all" (wyłącz wszystkie?)
- następnie wybierz zakładkę Startup (autouruchamianie?)
- kliknij link "Open Task manager" (Otwórz Menedżer Zadań?)
- kliknij w każdy proces oznaczony Enabled (włączone?) i później na przycisk Disable (wyłącz?)
- zamknij Menedżer zadań i w msconfig kliknij OK, żeby zapisać zmiany
- zrestartuj windows, jeśli steam/origin, czy co tam masz zacznie się pluć, że czegoś nie masz - zezwól, wszystkie pozostałe programy - na razie nie zezwalaj
- uruchom grę i sprawdź, czy działa dobrze.
(mam windows w wersji angielskiej, nie pamiętam, jak po polsku są tłumaczone te elementy)
A) Jeśli działa dobrze, wtedy masz jakiś programik, który Ci się uruchamiał w tle i musisz go odinstalować. Jaki? Odwróć sytuację w msconfig i włączaj poszczególne programy, wtedy po którymś reboocie znajdziesz
B) Jeśli nie działa - może być albo proces microsoftu (nie polecam wyłączania ich usług), albo jakiś program, który się sprytnie ukrywa, albo problem sprzętowy. Mówisz, że antymalware i antywirus nic nie wykrywają, więc może być jakaś łata MS nie grająca z Twoim sprzętem, albo sam sprzęt.
Szymonie, widzę, że nosisz okulary, ja też. Powiedz, czy grałeś w VR w okularach, czy musiałeś je zdjąć?
Watch Dogs 2 oţóźnione na PC, by móc usprawnić... bla, bla, bla. Tak, bo 2 tygodnie dodatkowych testów im coś dadzą. Moim zdaniem jeden z prawdopodobnych scenariuszy to:
1. Jesteśmy wydawcą, wypuszczamy informację o dacie premiery gry - wszyscy są zadowoleni, bo na wszystkie platformy równocześnie. nikt się nie ciska, nie ma problemu, nie ma segregacji na lepszych, czy gorszych.
2. Developerzy tworzą grę, ale na konsolach musi iść downgrade. Opcje są dwie - puszczamy wszędzie downgrade, bo po równo dla każdego... No ale WD1 stał się synonimem oszustwa, bullshotów, więc trzeba zmazać skazę. Ale jak wypuścimy grę na PC od razu ładniejszą i lepszą pod względem grafiki niż na konsolach, to będze tym razem cios od strony MS i Sony.
3. Wymyślamy strategię, człowiek ogarnięty w sieci czuje falę hejtu na niedopracowane gry więc wymyśla - wypuśćmy na PC trochę później, powiemy, że dopracowujemy, a wypuścimy ładną gierkę, zobaczymy, co tam trapi graczy konsolowych, może uda nam się załatać kilka bugów do premiery.
4. Wymyślamy przesunięcie terminu o 2 tygodnie dla PC, konsolowcy są zadowoleni, bo dostaną produkt szybciej, może z bugami, ale MS i Sony się nie będą pluć. PCtowcy może będą lekko zniesmaczeni, ale zrozumieją, w końcu wielu pisało, że chętnie poczekałoby trochę dłużej byleby produkt był gotowy na tip top.
I wiecie co? Mam nadzieję, że ten scenariusz jest prawdziwy. Naprawdę chętnie poczekam na dopracowany produkt, zoptymalizowany, olśniewający jakością, powalający. Mam nadzieję... ale zawsze powodem innych scenariuszy może być chciwość lub nieudolność... nadzieja umiera ostatnia.