O tym pomyślałem, o CODzie. Durne bieganie nie wiadomo po co. Dlatego od lat juz nie gram w coda, a teraz widzę bf idzie tą drogą
Gra tragedia. Napisze na szybko co jest słabe.
- zero klimatu wojny totalnej (brak uczucia, że bierzesz udział w wielkiej bitwie na śmierć i życie, co było zdecydowanie czuć w poprzednich częściach)
- mapy nie robią wrażenia (jedna ze śnieżnych zerżnięta z rosyjskiej kampani) mapa miejska wyglada jak makieta a nie teatr działań wojennych
- snajperstwo maksymalne
- rzygam poprawnością polityczną wylewającej sie z tej gry.
- barykady nie wiem po co to w ogóle jest, siedziałem dziubałem zapory, przyjechał czołg i rozdupcyl wszystko w 10 sekund XD
- bezmyślne latanie jak w CODzie
- podnoszenie rannych, pięknie wyglada jedynie na papierze.
Plusy jakie zauważyłem.
- ptactwo, woda, zorza, dobrze wyglądają żołnierze (szczególnie kobiety japońce w aliantach) XD
Dla mnie to jest regres w serii. Zero innowacji.
Bezpieczna gra dla mas. Rozczarowanie jest tak duże we mnie, że aż kłuje w okrężnicę.