Mam to samo. Do tej pory nie mogę przeboleć tego jak sympatycznie się jeździ w fh, i ile jest furek. Ale zwyczajnie nie da się w to grać. Pół godziny i mam 10 aut z czego żadnego nie chciałem. Kilka godzin zbierałem sobie na furę która chciałem, ale gdy mając już 80% forsy dostałem ją w kole fortuny (razem z 40 innymi, i stacjami radiowymi, i kolegami, i innymi gownami) to odpuściłem. Dramat.
Człowiek wchodzi z nadzieją że ciekawa gra, a to znowu jakieś sieciowe gówno.
Mi potwornie brakuje klasycznych aut, jak w f1 2019. Nie rozumiem dlaczego je wywalili, były świetnie zrobione, a eventy z ich udziałem pomiędzy wyścigami to było coś fantastycznego.
Ten ostatni komentarz jest pozbawiony logiki. Skoro nie warto w tym momencie grać, to na jaką ciężką cholerę kupować, jeżeli za te kilka, kilkanaście miesięcY, będzie z całą pewnością można wyczaić dlc w jakiejś promce?
Szkoda że poprawiają już dobrze wyglądające miejscówki, a cały dodatek going east który już w momencie wydania wyglądał biednie nadal leży odłogiem, że aż wstyd pokazywać zagranicznym ludziom tą grę, żeby nie daj Bóg nie jeździli po Polsce, bo sobie pomyślą że to najbrzydszy kraj na świecie.
Gdybym ja byl twórcą takiej gry, to robiłbym wszystko aby wykorzystać ten boom popularności, a goście od pół roku nie umieją zrobić jednej mapki, która do cholery składa się z kilku pokoi i mebli stworzonych w paincie.
Zatrudnili nowych programistów? Nie umiem sobie wyobrazić nad czym można pracować kilka miesięcy w takiej grze.
Świetny przykład na zmarnowanie swoich pięciu minut. Z drugiej strony, te kilkaset tysięcy ludzi już kupiło grę, więc po co się starać?
Ta gra to była próba przeniesienia die2nite na grunt gier pod steama. Szkoda, że tak kiepsko się za to zabrali i zmarnowali potencjał.
Chłopie, nie obejrzałeś nawet trzech sekund. Nie zadawalbys takiego pytania.
Czemu ludzie nie potrafią się przyznać do różnych rzeczy? Na cholere wciskasz kit że obejrzałeś część?
Facet nie chce gry na PC, choć generalnie mu to zwisa.
A nie. Nie chce, bo mu spaliła kartę graficzną.
XDDDDDDDDDD.
No. Szczególnie realistyczny jest jakikolwiek brak nacisku komputerowego AI podczas ataku na jego połowie. W każdym meczu można było sobie kopać wszerz boiska przez 90 minut, bo obrońcy potrafili tylko poruszać się w płaszczyźnie Y.
"Mimo że współczesne produkcje coraz częściej błyszczą poziomem wykonania w każdym aspekcie"
Przestałem czytać po tym śmiechowym zdaniu.
No mnie ten facet bardzo wkurza od początku jego tendencyjnych testów i utopijnych wizji, więc z zadowoleniem czytam o zainstniałym zdarzeniu.
Do czego to doszło, że już gracze konsolowych śmieci nazywają się hardcorowcami..