Gra ukończona w 25 godzin razem z dwoma DLC na najwyższym poziomie trudności. Wykonane 95% questów. Wyspy dokładnie wyczyszczone z potworów. Jedyny przeciwnik, który sprawił mi trudność to ostatni boss ze względu na Pożeraczy Dusz... mogłoby być ciut trudniej, ale i tak gra wciągnęła mnie na maksa ;)
A tutaj zapis z walki z ostatnim bossem (UWAGA SPOILER):
http://youtu.be/mtiYA14pX4g
Obudziłem się... Słońce zaczynało wychodzić zza horyzontu. Przed południem musiałem być w Akademii Młodych Magów, gdzie mędrcy z całego świata dzielili się z nami swoim doświadczeniem i przekazywali wiedzę niezbędną do zostania wielkim czarodziejem. Pomimo wypoczynku w swoim łożu czułem, że brakuje mi witalności. Postanowiłem wyruszyć po prowiant, by nabrać sił przed ciężkim treningiem. Nie spodziewałem się, że zwykła podróż po mleko i bułki okaże się epicką wyprawą... Oporządziłem konia i niezwłocznie ruszyłem w stronę pobliskiego straganu z żywnością. Cała kraina tętniła życiem, a tłumy mieszczan w pośpiechu przemieszczały się w nieznanych mi kierunkach. Gdy dotarłem na miejsce szybko wymieniłem u sprzedawcy złote monety na butelkę mleka, pieczywo i ser. W drodze powrotnej, podczas galopu z mojego ekwipunku wypadła szklana butelka z białym płynem. Niebo stało się czarne, grzmoty było słychać zewsząd, a z rozbitego naczynia wyłonił się Mleczny Niedźwiedź imieniem Petitek. Przez moment ogarnęło mnie przerażenie, lecz przypomniawszy sobie lekcję starego maga Quasimodo o tym, by nigdy się nie poddawać postanowiłem zmierzyć się z przeciwnikiem. Rzuciłem zaklęcie Pszennego Karabinu, a zaraz po tym wymierzyłem w Petitka z runy Czekoladowego Gradu. Ku mojemu zdziwieniu potwór padł, zostawiając po sobie drop w postaci miski z Magicznymi Płatkami Chocapic uzupełniającymi wszystkie punkty zdrowia i magii. Po tym doświadczeniu i sytym posiłku nie straszne mi były wyzwania, które czekały na mnie za murami Akademii zwanej również Szkołą.
To Super Mario Brothers 3 ma prawie identyczną oprawę graficzną jak Tiny Toons. Prosiłbym Was o zrobienie gramy albo właśnie z Tiny Toons albo jak dla mnie z najlepszej gry na NES - Battle Toads ;)