Jak ktoś chce grać w bardzo podobnym świecie (nie wiem czy nie lepszym) to od jakiś 2ch lat istnieje Blades in the Dark (https://en.wikipedia.org/wiki/Blades_in_the_Dark) ...
@r_ADM: +1
Jak dla mnie świetna część, kampania o wiele ciekawsza niż w WoL, mniej love story Kerrigan i Raynora (choć i tak trochę było...).
Patos owszem był, ale to protossi - tu właśnie o to chodzi, i tak wydaje mi się, że zostali zmiękczeni w swoim patosie i rygorystycznych zasadach w stosunku do SC1.
Co do misji - świetna mechanika, ciekawe cele itp. Jakbym chciał walczyć sobie zwyczajnie z komputerem to po co mi kampania? Lepiej odpalić "skirmisha" vs AI.
"Lato z padem" - taaaa, a gramy z gry obsługiwanej myszą - gdzie tan pad, pytam się? Trochę niefortunna nazwa serii imo.
No jak na razie to wygląda to słabo...szczególnie w porównaniu do jedynki...a systemu walki to nawet nie komentuję :/
Już wcale ta gra taka zła jak ją kreują nie była...
Jak dla mnie spokojnie 7/10
Buttons!
Polecam obejrzeć sobie yaybuttons i poklikać, jest z tym trochę śmiechu :)
"w każdym z tych trzech przypadków gra będzie się prezentować identycznie"
Czyli na PC trzeba będzie grać na niskiej rozdzielczości? Jak tak to lipa...
Jeden z najfajniejszych artykułów od dawna. Ja bym proponował cały cykl takich artykułów zrobić, albo choćby jedną kontynuację (wiele jest gier z naprawdę dużymi ulepszeniami graficznymi - a wiele ludzi o tym nie wie lub nie chce im się/ nie mogą znaleźć) :>
@TobiAlex: Duengoneer fajna rzecz :)
@aRusher: Dzięki za info, zawsze się człowiek może czegoś nowego dowiedzieć :)
"Bilans zwycięstw i porażek określa ilość posiadanych przez nas punktów Elo"
Punkty "elo", padłem :D Szkoda, że nie punkty lansu jeszcze :D
No fajnie.
Tylko dlaczego on wcale nie przypomina Max'a Payne'a? :/
Bardziej to wygląda jak jeden z motocyklistów z The Lost & The Damned :/
Aha, fajnie...najlepsze, że Dawn of War II też korzysta z GFWL - też za jakiś czas będą szopki?
:/
Dobry artykuł, choć sprawia wrażenie na siłę skróconego i nie specjalnie zgadzam się z niektórymi opiniami autora.
Jeżeli kogoś by interesowała literatura warhammerowa - polecam Dan'a Abnett. Nie dorównuje on co prawda wielkim klasykom literatury, ale warsztat ma co najmniej dobry. [Zajmuje się w większości 40k ale w fantasy też czasami macza palce.]
Shadow of the Horned Rat i Dark Omen, mimo kilku przewinień, to były świetne gry (jak na czasy kiedy zostały wydane, w każdym razie). Do każdej podchodziłem po kilka razy, ale w końcu obie ukończyłem i jestem z siebie dumny :] (nie było to łatwe :))
A ogółem, warhammer towarzyszy mi w różnych postaciach prawie od zawsze i, kurde, łezka się w oku kręci. I choć nie wiem co z WAR'a wyjdzie (i czy będzie wierny klimatowi i otoczce fabularnej świata WH) to fajnie popatrzeć jak daleko to zaszło, i jak duża jest dziś 'warhammer franchise'.
"Minusy:
...
-nie można wylądować telemarkiem."
Padłem xD
Recka w porządku, szkoda faktycznie, że nie ma splitscreen'a - grzech w grze tego rodzaju.
...po zobaczeniu tytułu newsa i przeczytaniu połowy prawie na zawał padłem :p
Szczęśliwie, po doczytaniu do końca okazało się, że jednak nie będę musiał płacić jakiś głupich microsoftowych abonamentów. Uff...