kwestia pomysłowości i wykorzystania dostępnych funkcji (nunchaku w Wii, ekran dotykowy w DSie) i robienie gier pod grywalność, a nie pod grafikę. Nintendo nie ma mocnych bebechów i może dlatego twórcy gier będąc ograniczonymi skupiają się bardziej na pomyśle i innych równie ważnych aspektach podczas gdy produkcje na mocniejsze konsole mają super graficzkę ale z tego powodu są też krótkie (bolączka dzisiejszych gier), bo ludzie skupiają się na wykorzystaniu dostępnej mocy obliczeniowej przez co cierpi długość samej gry... Oczywiście są także wyjątki od tego co napisałem, ale wszystko to zależy od celu i, że tak powiem, filozofii ludzi którzy się robieniem gier zajmują.
Łoo, trochę chyba zszedłem z tematu, no ale.. ;P