A.l.e.X. na wstępie pozwolę sobie zaznaczyć iż z grami komputerowymi mam doczynienia od lat 90 więc ogranych tytułów na mojej liście jest naprawdę bardzo wiele, więc twoje zarzuty w stylu konto poziom 0 i 100 zdań proszę zachować dla siebie bo poziom konta nie odzwierciedla poziomu wiedzy gracza. a widząc twoje posty to raczej zawartość merytoryczna jest bardzo znikoma chyba, że liczymy wklejanie scr z gry oraz kopiuj wklej z oficjalnej strony twórców z fixami i to tyle jeśli chodzi o uwagi ad persona.
Co do gry i twoich zarzutów względem mojej wypowiedzi:
Jeśli według cb gra jest wiernym oddaniem Uni BT to radzę zapoznać się ze starszymi wersjami gier zarówno MW jak i MC oraz PRZEDE WSZYSTKIM z wersją planszową oraz książkowym RPG w tedy możemy porozmawiać na temat wiernego oddania UNI. Nie czepiam się misji randomowych tylko mechnik gry i irytujących rzeczy, które w finalnym produkcie nie powinny mieć miejsca nawet na początku życia gry to raz, dwa idąc już twoim tropem misji randomowych... misje z plotu fabularnego przechodzisz TYLKO RAZ resztę musisz powtarzać wiele razy aby zdobyć środki oraz sprzęt by pchnąć fabułę do przodu i te misje powinny być też dopieszczone i rozwinięte by gra nie znużyła i nie poszła w odstawkę.
Co do długości gry, nie mówię tutaj o sobie ale o innych graczach którzy szukają przyjemniej rozrywki, który z takich graczy wytrzyma wspomniane w poprzednim poście zbalansowanie misji? Do tego jakoś się nie ustosunkowałeś. Początek gry który już na dzień dobry wali gracza czymś takim w twarz? To chyba trzeba być już nie hardcorowcem tylko purystą.
Co do teleportowania się przeciwników nie mówię tutaj o braku grafiki z rzutami tylko beznadziejnym oskryptowaniu wyzwalających przeciwników, którzy bóg wie skąd nagle wyrastają. Przykładowy hipotetyczny scenariusz oparty na doświadczeniu z gry. Początek misji spoglądasz na mapę jak chyba każdy normalny pilot by zrobił szukasz odpowiedniego punktu obserwacyjnego, wchodzisz na ten pkt by zrobić rozpoznanie co w trwie piszczy i co? Nie widzisz nic. OK to można jeszcze zrozumieć jednostki pochowane po hangarach etc. Atakujesz bazę i nagle z miejsca które widziałeś na zoomie wyrasta przeciwnik. Coś tu chyba nie pykło.
Scenariusz realny i jak powinno to wyglądać wychodzisz na punkt widzisz bazę zauważasz jednostki pierwsze co robisz ostrzał z daleka osłabiasz obronę. Nawet w staryrm MW2M była możliwość czegoś takiego. Nie widzisz jednostek ostrzeliwujesz bazę aby coś się ruszyło a nie lecisz na pałe. Mamy rok już 2020 rynek gier i technologi jest naprawdę rozwinięty by wprowadzić A.I na jakiś poziom. By A.I "poukrywana" zareagowała na ostrzał z daleka.
Co do MODów poraz kolejny moderzy mają naprawiać to co twórcy spartolili?
Jak dla mnie to moją wypowiedź przeczytałeś po łebkach a resztę co nie było napisane do gwizdałeś sobie sam.
Witam. Miałem się powstrzymać od komentowania tego "zacnego dzieła" ale no nie mogę. NRGeek ma kolejny materiał na zagrajmy w crapa. Jak można było stworzyć tak badziewną grę tak wspaniałej serii jaką jest MechWarrior?
Kiedy zobaczyłem zwiastun w 2016 byłem zachwycony, czekałem na premierę z wywieszonym językiem, a po pierwszym spotkaniu z owym tytułem prawie sobie tego języka nie odgryzłem zaciskając zęby ze wściekłości, ale dość już tego nudnego wstępu czas przejść do mięska czyli konkretów.
Zawsze chciałem zwiedzić mechbay z widoku FPP, no i hangar jest. Pierwsza "scena" która powinna już budować imersję spłynęła po mnie jak po kaczce.
Wychodząc z szatni widzimy wychodzącego mecha z hangaru, mecha, który jest w trakcie remontu, coś się gdzieś spawa lecą jakieś iskry, stoi kilka dosłownie kukieł, które nic nie wnoszą. Mechbay wygląda jak scena z podrzędnego ulicznego teatrzyku kukiełek a i w nim jest więcej życia. Ja wiem, że nie o to chodzi w tej grze, ale pierwsze wrażenie zazwyczaj zaczyna budować imersję. Zwiedzanie ogranicza się do przejścia z pkt a do pkt b, bo nie ma tam co robić chyba ze próbować wejść na schody, albo drabinki które blokuje niewidzialna ściana!!
Po jakże "zapierającym" wdech w piersiach widoku dochodzimy do mecha i teraz pytam się gdzie jest scena startowania mecha z 2016 ?? Wyparowała??
Lecimy dalej, samouczek jak samouczek tu nie ma się czego przyczepić wszystko zrobione poprawnie prócz wyjaśnienia kilku kwestii. Po "prologu" który tak samo jak reszta spłyną po mnie jak po kaczce budzimy się w naszej kwaterze na pokładzie Leoparda (nie będę się rozwodził na ten temat bo wystarczy przeczytać mój komentarz na temat mechaby i zrobić ctrl+c potem ctrl+v)
Pierwsza misja czyli mięsko idziemy niszczyć, palić i mordować.... czołgi
oraz śmigłowce... z początku idzie to dość sprawnie i przyjemnie do czasu gdy nie odkrywamy prawdy.... respawn przeciwników ni z gruchy ni z pietruchy, od tak magiczna teleportacja. Musimy dojść do oskryptowanego miejsca żeby ztrigerować przeciwników.
Zawsze odkąd tylko zacząłem swoją przygodę z serią starałem się ostrzelać przeciwników LRMami oraz PPC używając zooma i obserwując teren by osłabić wrogą lance jak najbardziej się tylko da. W MW5M po co robić mecha na ficie LR skoro w większości przypadków wszystko sprowadza się do MRC i CRC.
Blokowanie odpalenia pocisków LRM z powodu znajdowania się w średnim zasięgu? Co to system operacyjny mecha to windows Vista, lepiej wie niż pilot co ma w danym momencie zrobić?? Mam sytuacje podbramkową muszę je odpalić, żeby przeżyć licząc się ze wszystkimi konsekwencjami tego działania a tu Beeeeeb nie odpalisz bo ci nie wolno... (może i wprowadza to trochę elementu symulacji ale na litość boską dajcie możliwość obejścia zabezpieczeń tak jak w przypadku wyłączenia przegrzanego reaktora, to by dodało wiele do aspektu symulacyjnego)
Balans rozgrywki?? Nie istnieje, poziom trudności jest zbudowany po najniżeszej linii oporu- zasypać gracza milionem bezmózgich przeciwników milionem czołgów i śmigłowców oraz mechów. (Pytanie do twórców... team od A.I poszedł na urlop?)
A.I lancy daje radę, ale do ideału wiele jej brakuję. Moja rada dla towarzyszy wywalcie im Jump Jety, po co marnować tonaż na rzeczy, których nie będą używać lepiej zainwestować te cenne tony w ammo, broń lub pancerz.
Mapa gwiezdna muszę przyznać zrobiona fajnie (brakuje tylko filtrów) i aspekt eksploracji systemów też bardzo fajny i ciekawy.
Sterowanie przyjemne jednak powstrzymam się od ocene gdyż grałem tylko i wyłącznie na myszy i klawiaturze,
Ponieważ o A.I i poziomie trudności wypowiedziałem się już wcześniej misje mogę ocenić jedynie pod względem zróżnicowania, oraz zróżnicowania terenów (a skoro jesteśmy przy terenie ile razy trafiłem na górki które mech powinien pokonać bez najmniejszego kłopotu a tu bach. Cofam się ostrzeliwując i ściana obracam się myśląc doszedłem do końca planszy a za moimi plecami pagórek który bym na rowerze pokonał a co dopiero 100 tonowa krocząca maszyna) ten aspekt mogę ocenic na 4/5 na 10.
Ps. Skoro już jesteśmy przy misjach doskonale niedoskonałość balansu widać w 3 misji polegającej na zrównaniu z ziemią bazy piratów. Rzucając na sam koniec szybkiego mecha, śmigłowce i czołgi na jednego gracza w średnim lub lekkim mechu gdzie na tym etapie gry nie mamy zbyt dużej możliwości customizacji sprzętu i ograniczony wybór robotów, ba ograniczony ?? raczej brak wyboru jest lekkim przegięciem i mówię to jako weteran serii nie przysłowiowy gracz niedzielny, lubię wyzwania i lubię być zmuszony do kombinowania ale na litość boską dajcie możliwość do tego kombinowania.
Duży plus za muzykę utrzymaną w starym ciężkim brzmieniu. Pojawiły się głosy krytyki, że ciężka muzyka... a co chciałeś walczyć mechem w rytmie techno albo HH. Są gatunki muzyki pasujące do danego typu gier i tak jak do dooma pasuje właśnie dobra miła gitara tak jest i w MW.
Reasumując grę mogę ocenić jako przeciętniak z zmarnowanym olbrzymim potencjałem i gdyby nie to, że Epic Games wprowadziło limit 2h grania aby dostać kasę z powrotem to już dawno odzyskał bym moje 30 funtów. (temat ograniczenia 2h grania to już inny temat)
Może dla osób które nie miały styczności z poprzednimi odsłonami będzie fajnym doznaniem tak dla fanów będzie rozczarowaniem. Może z biegiem czasu poprawią wszystkie niedoróbki i balans ale jak dla mnie gra powinna zostać napisana jeszcze raz i raczej nie spodziewam się aby aż tak daleko Piranie poszły z pachowanie- oby moje słowa w g... się obróciły tego wam życzę i sobie życzę :)
Pozdrawiam
RetroGambler