a ja bym dodal Sekiro Shadows die twice i walka z ostatnim bossem Ishinem swietego miecza. Gralem na najwyzszym poziomie trudnosci i meczylem sie ze skur... ze 3 dni , mimo wymasterowania jego atakow ciagle znajdywal na mnie sposob az w koncu chcialem sie poddac i odinstalowac gre ale udalo sie za 500tnym razem chyba..
odgrzewany kotlet , dadza znowu kilka map potem wypuszcza kolejne jako dlc za kosmiczna kase lub w ramach przepustki sezonowej [tez za kosmiczna kase] , nie dzieki :/
Gralem w Absolution , jedynke z 2016r potem dwojke , w jedynce spedzilem prawie 200 godzin sam nie wiem jak, za to w dwojce ten hype juz opadl a trojke odpuszczam bo zwyczajnie juz sie tego nie czuje tak jako to bylo z Hitman 2016 poczekam az stanieje na koniec roku wtedy moze kupie. Jeszcze zeby fabula takowa byla ktora by mnie przyciagnela to moze i bym kupil odrazu ale grac znow w to samo i placic taka kase za gre na zaledwie kilka godzin[nascie/dziesiat jak sie uprzemy] ktora beda ciac by wyrwac jak najwiecej kasy
Juz predzej bym widzial Lamberta lub Eskela jako glownego bohatera . Bardziej bym uwierzyl w ten zart a tak slabiuuutko.