Gra pusta jak wydmuszka... Rozgrywka na poziomie tetrisa. Po sukcesie Wiedźmina zwłaszcza polscy twórcy powinni zauważyć, że jednak gracze szukają epickich historii. Cięcie mieczem przypadkowych botów nadaje się najwyżej na androida przy zatwardzeniu.
Nie wiem dlaczego, ale liczyłem na jakąś epicką przygodę z akcją i się mocno przeliczyłem. Nie myślałem, że dziś w ogóle można startować na rynek z taką pustą grą... To nadaje się co najwyżej na telefon lub tablet, żeby zająć czymś dziecko na parę godzin, nic więcej. Myślałem, że zaraz wsiąknę w jakiś nowy świat, wybrałem sobie łuczniczkę, poszedłem robić pierwsze misje, a tu cały czas ta sama armia karłów, szatanów czy innych belzebubów, których zabijam przelatującymi przez ścianę strzałami. Ot cała rozrywka.
Nie mogłem się doczekać i... Ten remaster wygląda fatalnie!! Z tym światłem i teksturami nadal zostali w poprzedniej dekadzie.. To wygląda jak far cry 3... Co za strzał w kolano
Absolutnie genialna gra osadzona w polskich lasach w latach 80. Jestem oczarowany i zachwycony. Nie zapomnę tego doświadczenia i strachu. Wielkie gratulacje dla twórców za muzykę, klimat i grafikę! Mistrzostwo!
Zamysł artystów żeby stworzyć tę grę w stylu retro w połączeniu z surrealizmem sprawiają, że połknąłem ten świat od pierwszych minut. Rysunki postaci to psychodela niczym nasz rodzimy malarz Beksiński.
Na ludzi piszących "za takom grafike zero" aż szkoda słów i jest to bardzo krzywdzące dla twórców. Tutaj nie ocenia się obrazu w ten sposób. Nie chcę uogólniać, ale sądzę, że młodsi gracze mają tendencję do dzielenia odbioru grafiki jedynie na tę bliższą realizmowi, lub dalszą. Trzeba mieć świadomość, że chodzi tu o wyjątkową konwencję. I właśnie takiej na rynku gier potrzebowaliśmy.
Rozumiem, że to gra nie dla każdego. Wszelkie niewygody i utrudnienia to nie wada, lecz cechy pozwalające czerpać przyjemność z wyzwania. I tak oto w czasach gier ścigających się w dążeniu do realizmu, zajmujących po 60GB na dysku, a które za miałką treść gotowe są do usunięcia po kilku godzinach próbuję Darkwood - i to był strzał w dziesiątkę. Moje ręce drgały za każym razem, gdy zbliżała się noc. Jestem gotowy stwierdzić, że jest to najstraszniejsza gra, w jaką miałem okazję grać.