red-foxie

red-foxie ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

15.06.2016 20:07
red-foxie
red-foxie
3
8.0

beta jest we wrześniu, premiera jest jeszcze nieznana ;)

11.07.2015 20:06
red-foxie
odpowiedz
red-foxie
3

@kickintheass Oats in the Water Bena Howarda :)

18.10.2014 22:42
red-foxie
odpowiedz
red-foxie
3
Image

Ilustracja opowiadania, fragment z transformacjami Morrigan

18.10.2014 21:16
red-foxie
odpowiedz
red-foxie
3

Na Głębokich Ścieżkach śmierć kryła się nie wśród cieni, ale w oślepiającym blasku lawy. Już czwartego dnia podróży Torstein utopił w niej znaczną część naszych zapasów. Wymierzyłem młodemu solidne lanie, ale nie zmieniało to faktu, że brakowało nam pożywienia. A stawka była zbyt wielka, aby wracać na powierzchnię. Zresztą, inkwizytor by nam nie pozwolił. Wyniosły elf patrzył na nas z wyższością. Nic nie mówił o celu wyprawy, a my ślepo za nim podążaliśmy, kuszeni perspektywą nieodkrytych skarbów.

Nasza ekspedycja liczyła 19 krasnoludów. Za ostatnie wolne miejsce inkwizytor wręczył Oghrenowi solidną sakiewkę i gorzki uśmiech. Tym samym przejął nad nami kontrolę i decydował o kierunku podróży. Elf od początku wzbudzał moją niechęć. Był podejrzanie zbyt cichy, zbyt zdystansowany. Uspokajała mnie jedynie obecność Bianki.

Wędrówka od początku przebiegała dobrze. Ścieżki były łatwe do przejścia i nigdzie nie było nawet śladu mrocznych pomiotów. Zrelaksowani i pełni optymizmu zanurzaliśmy się w głąb, snując wizje o morzu bogactw rozciągającym się przed nami. A potem ten dureń, Torstein potknął się o coś i runął w przepaść. A wraz z nim wóz pełen pożywienia. Młodego daliśmy radę wyciągnąć, jednak niemal całe zapasy na dwumiesięczną wyprawę przepadły. Przed nami rozpościerały się kilometry podziemnych korytarzy, a nam brakło jedzenia. Po kilku kolejnych dniach całkowicie się skończyło. Pierwszą ofiarą był chyba ten stary krasnolud z Denerim. Osłabł na tyle, że nie dawał rady się podnieść. Inkwizytor kazał go zostawić, a na naszą odmowę pogroził sztyletami. Błysk w jego oku wymusił na nas brak sprzeciwu. Poważnie wątpiłem, czy dalibyśmy mu radę. Nawet Bianka wydawała się niewystarczająca wobec tej siły, którą emanował. Padaliśmy z głodu jak muchy, a pozostająca przy życiu garstka była zakładnikami paskudnego elfa.

Sytuacja wydawała się beznadziejna, jednak inkwizytor nadal nie zezwalał nam na powrót.

10.10.2014 23:44
red-foxie
odpowiedz
red-foxie
3
Image

"Poprzez kłęby dymu patrzyłem oniemiały, jak czar rozrasta się błyskawicznie, oplątując potwora ciasną pajęczyną i krępując ruchy, aż wreszcie runął ciężko na ziemię."

02.10.2014 22:52
red-foxie
odpowiedz
red-foxie
3
Image

"Bo odkąd zagłębiliśmy się w Bagna Nahashinu, coś się w Morrigan zaczęło zmieniać. Coś w jej oczach, w sposobie, jakim ściągała poły płaszcza, kiedy wieczorem siedziała przy ognisku, zawsze samotna, w pewnej odległości od innych [...]"

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl