Dziennik gracza
Artur Sznajder "conquistador2097"
1 A 845
09:39
Wstałem godzinę temu, o 10:00 rozpoczynam rozgrywkę z "shikaru_G". Po trwającej miesiąc, fatalnej pasie 342 gier ze skutecznością na poziomie 23,78%, zdecydowałem się na powrót do klasyki. Mam dość tych deskowatych urządzeń, które łączą się tylko z chipem w mojej głowie, a AlphaNet (globalna sieć łącząca ludzkie umysły, oparta na S.I. stworzonym przez firmę Google, która zastąpiła Internet w 2077 roku - przyp. autora) odwala za nie resztę roboty. Gracz bez porządnego fotela, to jak kierowca rajdowy z automatyczną skrzynią biegów. Od wczoraj posiadam najnowszego SPC Gear SR2100A, calutki biały, o jednolitej bryle, unosi się teraz 80 cm nad ziemią w mojej sali gier. Podłączony do sieci wczoraj wieczorem, natychmiast rozpoczął analizę wszystkich moich zarejestrowanych gier i na bieżąco przesyła wnioski do mojego mózgu w trakcie snu. Muszę przyznać, że algorytm analizy jest niezwykle wydajny, a mechanizm pobudzania świadomego snu znacznie mniej inwazyjny niż w dotychczas używany przeze mnie modelach. Dziś oczywiście to zbędne, ale miło, że fotel po odebraniu komunikatu z mojej głowy, wysuwa symboliczną klawiaturę i wizjer, a czujniki na oparciach mogą pobierać dane z czipów w opuszkach palców. Szkoda, że dziś aby grać na najwyższym poziomie jedyną opcją jest przesył impulsów bezpośrednio z głowy - transmisja sygnałów nerwowych z mózgu do jakiejkolwiek części mojego ciała jest drastycznie zbyt wolna. Ciarki przechodzą mnie na myśl, gdy widzę, że fotel jest też już wyposażony w złączę InMind, które pozwoli się podłączyć światłowodem bezpośrednio z wnętrza mojej głowy. Zabieg wszczepienia przejściówki mam za 2 tygodnie. Słyszę już w tle umysłu piosenkę Imagine Dragons, a to znak, że pora rozpoczynac rozgrywkę. Uwielbiam klasykę :P