To jest wyjątkowa gra dla ambitnych ludzi, raczej nie dla dzieci. Nie ma zmiłuj, popełniasz błąd: giniesz i zaczynasz zabawę od nowa (Akt I strefy 1-3, Akt II strefy 4-6), ale po zabiciu bossa potem można go skipować i otwierają się skróty do kolejnych stref.
Brak save: na tym polega ta gra, jedynie przydałby się na wyłączenie konsoli, poza tym jak giniesz save powinien być wymazany, w końcu to roguelike. To nie sztuka 10 razy podchodzić do bossa z save.
Dla mnie gra bardzo trudna, nie miałem tylu problemów ani przy Bloodborne (platyna), ani przy soulsach, ale też full satysfakcji z gry, zrobiłem też secret ending, bo gra mnie tak wciągnęła. Grafika i mechanika pierwsza klasa, klimat trochę skrzyżowanie obcego z lovecraftem, bardzo różnorodny arsenał, ciekawe kombinacje na build, tylko że trochę randomowo i nie wiadomo co przydropi (pasożyty, artefakty). Strefy (biome) wg mnie trudność wg najtrudniejszych: 3,5,6,2,4,1. Więc jak ktoś ma problem z 1 to raczej nie pogra... ;)
Ludzie, co wy chrzanicie, że blizzard jest chciwy etc, etc, blizzarda to wali bo na WoW zarobił tyle od leszczy, że nie ma jak tego wydać. Całe szczęście, że można kupić grę elektronicznie, bez zbędnego mielenia papieru (akurat mam boxa ale to niczego nie zmienia, nie każdy ma MM czy Emipik za rogiem). Gra jest extra, klimat jak za starych dobrych lat, widać ze grę mieli już od dawna tylko żal im było konkurencję do WoW sztuczną tworzyć, tyle w temacie. Kto nie gra ten lamus.