rafigroszek

rafigroszek ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

17.12.2020 16:17
odpowiedz
rafigroszek
15

Jak elektroniczne fajerwerki to tylko Worms armageddon z paczką znajomych. Na zakończenie tego trudnego roku, miło będzie wrócić do tych beztroskich młodzieńczych lat, usiąść z najlepszymi kumplami na kanapie i razem kolorowo wysadzać robaczki śpiewając gromkie HALLELUJAH!

10.10.2016 15:36
odpowiedz
1 odpowiedź
rafigroszek
15

Czy praca może dotyczyć nieistniejących gier, tzn. takich które nie mają swej wersji VR ale w które chcielibyśmy zagrać w takiej wersji?

17.09.2015 18:13
odpowiedz
rafigroszek
15

no w końcu GLADOS też była kobietą a była genialna :)

14.08.2015 13:05
odpowiedz
rafigroszek
15
Image

Moja praca, wydaje mi się że nie naruszam praw autorskich, ale jeśli się mylę to proszę o szybką odpowiedź, to zmienię swoją pracę. :)
P.S. Oczywiście to moduł wakacyjny #playitcool

16.03.2015 20:35
odpowiedz
rafigroszek
15

brakuje mi tu szerszego spojrzenia na cs'a w koncu to on i starcraft przetrwal najdłuzej w e sporcie i to on wydaje się przyszlością esportu razem z lol'em i dotą które to nie wiadomo czy przetrwają próbę czasu natomiast cs już dawno ją przeszedł i ma się lepiej niż kiedykolwiek wcześcniej w końcu też VALVE zaczęło coś przebąkiwać pod koniec tamtego roku o odpowiedniku the international z którym podejrzewam że przeczekają do ustabilizowania się sceny po wyrzuceniu m.in kqly'iego i zabawach balansem najpierw cz teraz tec9
Mówiąc krótko czemu nie ma polskich legend czyli golden five (z tego co pamiętam jako pierwsi obronili zloto WCG) i oczywiście chciałbym też zobaczyć Krzyśka(czyt. Get_Right'a) bo mało osób może się pochwalić nazwą miejscówki na mapie. Można też poszukać głębiej i znaleźć kontakt z LuQ który zniknął w dość nieciekawej sytuacji a teraz podobno pracuje dla CD projekt red

27.01.2015 21:16
odpowiedz
rafigroszek
15

@sethlan
zgadzam się w 100% konkurs świetny ale też kompletnie nie moja dziedzina, bo w heroesy grałem łącznie może 5h co nie pozwoliło mi nawet dobrze się zapoznać z mechaniką gry, więc muszę odpuścić. Kto wie może rok temu bym spędził parę dni na uczeniu się świata heroesów bo łeb mam do tego dobry, ale teraz matura... Tak czy siak powodzenia maniakom turówek których z pewnością nie brakuje :)

10.12.2014 13:42
odpowiedz
rafigroszek
15

Z chęcią kupie od kogoś klucz do cs:go, bo niestety przegapilem promocje

05.12.2014 19:55
odpowiedz
rafigroszek
15

[7]
Wiesz co to sprawdzanie na bieżąco, ocenianie, a następnie porównanie wyników i wybór zwycięzcy?

04.10.2014 08:28
odpowiedz
rafigroszek
15

Gratulacje zwycięzcą, a z tym pytaniem konkursowym tez miałem pewien problem bo wpadłem na pomysł który blokował wszystkie inne pomysły a nie odpowiadał na pytanie i naginając go do pytania stracił swój polot (moim zdaniem) a tym co tak oskarżają powien tyle ZAŁÓŻCIE SOBIE TE MULTIKONTA I ZOBACZYMY CZY WYGRACIE, TU CHODZI O POMYSŁ A NIE ILOŚĆ KONT!!!

21.09.2014 16:17
odpowiedz
rafigroszek
15

@lazania. Tez tak myślałem ale to nie byłoby sprawiedliwe wobec osób które napisały i uzupełniły wszystko poprawnie, wiec niech zostanie jak jest, ewentualnie organizatorzy mogą napisać jakie prace zostały odrzucone ze względu na niedopełnienie regulaminu (dałoby to dodatkowego kopa do napisania następnych części)

21.09.2014 13:39
odpowiedz
rafigroszek
15

@bojan ja przeczytałem regulamin jak w każdym innym konkursie, ale przeoczyłem wzmiankę o wieku, bo w przypadku tego konkursu regulamin jest bardzo obszerny bo i konkurs jest skomplikowany (chyba najbardziej ze wszystkich na golu od paru miesięcy)
Ps. I jesteś w wielkim błędzie jeśli twierdzisz ze każdy kto czyta portale typu gol od razu zakłada na nich konta i udziela się w życiu forum

21.09.2014 11:56
odpowiedz
rafigroszek
15

No właśnie przydałoby się, bo każdy konkurs ma trochę inne wymagania, a wkurzające jest stracić szanse na nagrodę, przez zwykły ludzi błąd.
Ps. może dajcie szanse tym co mieli źle uzupełnione dane i pozwólcie je uzupełnić dzisiaj do którejś godziny i dopiero przyznajcie nagrody,l

20.09.2014 18:30
odpowiedz
rafigroszek
15

Jako że to początek opowiadania pozwoliłem sobie nie odpowiadać na wszystkie pytania i dodać kolejne, mam nadzieję że mniej więcej o takie opowiadania wam chodziło miłej zabawy przy sprawdzaniu prac;)

20.09.2014 18:29
odpowiedz
rafigroszek
15

Tamtego lata przyjmowaliśmy obelgi i błogosławieństwa z tą samą obojętnością. Maszerowaliśmy na północ, a wokół nas kraina obracała się w popiół. Wszyscy już mieliśmy dość tej podróży, nie wiedzieliśmy czy ma ona jakikolwiek sens, wiedzieliśmy natomiast że nie możemy zawrócić bo za nami jest śmierć, a tylko przed nami tli się jeszcze płomień nadziei. Leliana próbowała podtrzymać nas na duchu grając pieśni o powstaniu Fereldenu których wersy tańczyły między drzewami. Gdy jej starania zdawały się przynosić skutek stanęliśmy naprzeciw bramy. Niebyła to normalna brama jak w murach warowni, bo stała ona pośrodku drzew w wielkiej puszczy gdzie z trudem było szukać jakichkolwiek murów. Wszyscy czuliśmy dziwną energię bijącą od niej, a Solas pierwszy odezwał się proponując przejście obok, pomiędzy drzewami. Morigann miała jednak inne zdanie, propozycje Solasa skomentowała szybko słowami "Jeśli chcesz zginąć, proszę..." z których wręcz wylewał się jad. Nie mówiąc nic więcej zaczęła badać bramę. Nie wyglądała ona solidnie, dwa rzeźbione pale oparte o siebie nawzajem, wyglądające z daleka na przewrócone drzewa, z bliska uwidaczniały runiczne zapisy, a ze szczytu patrzyła nabita bawola czaszka z nienaruszonymi oczami, całość zaś zamknięta była połączonymi płatami pancerzy rycerzy wszelkich ras. Po kilku minutach milczenia Morrigan ostrzegła nas "Zginiemy próbując ją otworzyć lub zginiemy walcząc z tym co tam spotkamy, nie sądzę by było trzecie wyjście." jednak nikt z nas się nie sprzeciwił gdy zaczęła rzucać czary na bramę. W pewnym momencie Bawola czaszka otworzyła się i zaryła, tak przerażającym głosem że wszystkie ptaki odleciały zasłaniając całkowicie blask zachodzącego słońca. Zbroje rozpadły się odsłaniając przejście, a pierwszą która przez nią przeszła była Wiedźma z Głuszy. Drzewa po drugiej stronie były bardziej ponure, jakby przykurzone, pod nimi wiły się ogromne pajęczyny. Czując niebezpieczeństwo trzymaliśmy się jeszcze bardziej razem, z wyjętym orężem szliśmy wypatrując odpowiedzi. Lecz tego co zobaczyliśmy nikt się nie spodziewał...

07.09.2014 10:48
odpowiedz
rafigroszek
15

Zawsze sądziłem że laptopy nie nadają się do gier na wysokim poziomie, a przynajmniej że na taki sprzęt przyjdzie mi czekać dłużej niż na Half-Life'a z numerem trzy. Na szczęście firma MSI udowodniła mi że się myliłem i to bardzo, bo o ile każdemu poprzedniemu czegoś brakowało to laptop MSI GS60 Ghost ma wszystko, procesor i7, 8Gb'ów ramu i grafikę GTX860M dzięki czemu jest szybszy niż Ayrton Senna, mocniejszy niż Dwayne „The Rock” Johnson i w końcu zabójczy jak Sylvester Stallone. Ponadto ma coś czego tym wielkim ludziom nie można odmówić, tą niewiadomą której nie da się nauczyć, ten pierwiastek X który sprawia że coś jest jedyne w swoim rodzaju. Jakby tego nie nazwać czyni go najlepszym, a łącząc to ze świetnym designem i ekranem otrzymujemy marzenie każdego gracza czyli granie w najlepsze gry w świetnej jakości gdzie tylko chcemy. Dzięki temu możemy już z ulgą sparafrazować słowa Martina Luthera Kinga i rzec "I Had a Dream", bo nasze marzenie się już spełniło.

04.08.2014 10:51
odpowiedz
rafigroszek
15
Image

Mam nadzieję że się wam spodoba

30.07.2014 19:40
odpowiedz
rafigroszek
15

Obrazki w tym formularzu można/należy zmieniać czy trzeba je zostawić?
PS. Mam nadzieje że moje pytanie nie zostanie szybko pogrzebane i zdążycie mi na nie odpowiedzieć :)

27.07.2014 22:33
odpowiedz
rafigroszek
15

To oczywiste że czwartą cechą prezentowaną przez modelki jest technologia Asus TurboMaster dedykowana urządzeniom z rodziny ROG. Dziewczyny znów spisały się znakomicie, ale ja wybiorę Gretę która na drugim zdjęciu ukazuję że wystarczy muśnięcie jednym palcem by podkręcić kartę graficzną z serii GeForce GTX 800 o ponad 5%, a to dzięki doskonałemu programowi Asusa GPU Tweak. Z kolei na pierwszym zdjęciu modelka pokazuję że laptop G750 to całość która została zaprojektowana począwszy od chłodzenia, a kończąc na oprogramowaniu tak by można go było bezpiecznie i szybko podkręcić. Da nam to maksimum klatek nawet przy długiej rozgrywce. Nie powinniśmy także zapomnieć o technologiach Nvidii Battery Boost i ShadowPlay które są stworzone specjalnie dla graczy laptopowych. Pierwsza z tych technologii podwaja czas pracy na baterii podczas grania, a druga pozwala zapisać nasze największe dokonania.

15.07.2014 21:16
odpowiedz
rafigroszek
15

Cechą którą pokazują modelki to oczywiście zniewalająca moc chłodzenia którą Asus otrzymał dzięki dwóm niezależnym wentylatorom, a przynajmniej tak głosi strona Asusa, bo według mnie to zamknęli tam Mr. Freeza który utrzymuję idealną temperaturę w każdej sytuacji. A co do modelki to mimo że wszystkie spisały się tu świetnie to ja wybrałbym modelkę Anitę ze względu na zniewalające podobieństwo do Mili Kunis którą bardzo cenię jako aktorkę.

10.07.2014 07:53
odpowiedz
rafigroszek
15

Oczywiście że dziewczyny przedstawiają niewiarygodną jakość dźwięku na tym laptopie która jest możliwa dzięki AUDIO WIZARDOWI w który to jest wyposażony. Dla mnie najlepiej przedstawia to modelka Greta, która najdokładniej ukierunkowuje nas na cechę o którą chodzi, a przy tym wygląda obłędnie. Pierwsze zdjęcie wskazuje nam wyraźnie na muzykę, a przy okazji pozwala mężczyznom odpłynąć marzeniami daleko, bo chyba każdy widząc te piękne długie nogi i ten wymowny wyraz zadowolenia na twarzy odpłynie na chwile w myślach. Po prostu ahhh... No i oczywiście drugie zdjęcie którym Greta pomogła chyba wszystkim zagubionym w tym konkursie pokazując o co tak na prawdę chodzi.
Podsumowując modelka nr.3 nie dość że jest najbardziej pomocna, to jeszcze jej wygląd umila dzień wszystkim panom na GOL'u.

14.06.2014 10:46
odpowiedz
rafigroszek
15

Mi też coś mówiło ze holandia wygra, ale rozsądek kazał obstawić Hiszpanie tym bardziej ze coś mi też mowiło ze wygra Kamerun, a jak było każdy wie... A mam też pytanie jak jest z tym sprawdzaniem czy ktoś nie głosował z kilku kont mianowicie głosowałem z WiFi z którego wiem ze nie tylko ja obstawiałem, czy mogę być za to zdyskwalifikowany?

02.06.2014 16:08
odpowiedz
rafigroszek
15

TSos (system operacyjny Twoja Stara) - "Twoja Stara trzyma pieczę nad miastem"

11.05.2014 18:38
odpowiedz
rafigroszek
15

W tym opowiadaniu starałem się opisać moją historię w którą początkowo zaangażowałem nawet więcej superbochaterów (ostatecznie ograniczyłem ich do 3). Oparłem to całkowicie na świecie stworzonym przez Marvela, bo uważam że super-bohaterzy powinni dużo częściej współpracować, szczególnie przy najsilniejszych wrogach.
Opis kadrów uogólniłem tak by rysownik mógł sam dobrać odpowiedni wygląd kadrów. Ich ilość też nie jest przeze mnie ściśle określona gdyż można dodać ujęcia pomiędzy kadrami (walka itp.), rozbić moje kadry na dwa (przy kwestiach), lub pominąć, w końcu ja napisałem tylko historie, a rysownik odpowiada za wygląd dlatego do scenariusza na koniec daje krótkie streszczenie by przy ewentualnych zmianach przy rysowaniu ciągle to była moja praca”

• Szeroki kadr coś z kosmosu (kometa?!) spada na miasto.
• Spider-Man bujający się pomiędzy budynkami, mówi: „Znowu coś się dzieje”.
• Pająk przelatuje nisko nad trawą w parku, widzimy że leci w kierunku miejsca uderzenia.
• Widzimy tył głowy człowieka-pająka skierowanej na krater przysłonięty dymem, pyta sam siebie: „Co to do diabła jest”
• Duży kadr. Widzimy srebrną postać ukazującą się za pyłem. Mówi ona: „Nie co lecz kto”, "Jestem srebrnym surferem, dawnym sługą Galactusa”, „W czasie podróży po kosmosie uszkodziłem jedną z planet, a jej odłamki rozeszły się po galaktyce”, „Niestety, było to coś więcej niż zwykłe skały”, „Był w nich symbiont który może przejąć kontrolę nad dowolną istotą”, „Wiem jak groźna jest ta istota więc przybywam by ją zniszczyć” (Ten monolog można połączyć w większe fragmenty lub rozbić na więcej dymków tak jak to bywa w komiksach przy dużym fragmencie tekstu, wszystko zależy od rysownika).
• Normalny kadr z twarzą spider-man’a który mówi: „Wiem o czym mówisz i mogę ci pomóc, lecz nie tutaj, chodź za mną.”
• Kolejny duży kadr Surfer i Spider-man na dachu jakiegoś budynku. Spider-man mówi: „Nieraz z nim walczyłem, lecz nigdy go nie zabiłem. Jak ty to zrobisz?" Surfer odpowiada: „Nic prócz mnie nie jest w stanie przetrwać ciepła gwiazd i to jest nasza jedyna nadzieja…” Spider-man odpowiada: „Znam kogoś gorętszego od gwiazd. Poczekaj tu na mnie.”
• Przeniesienie do nowoczesnego pomieszczenia, widzimy Spider-man'a idącego w kierunku jakiejś postaci która mówi: "Hej Peter"
• Spider-man mówi: „Johny musisz mi pomóc”. Johny Storm (teraz widzimy już go dokładnie w stroju fantastycznej czwórki) odpowiada: „Jasne, co tym razem?” Spider-man odpowiada „Powiem ci wszystko w drodze, teraz leć za mną”
• Szeroki kadr pokazujący trzech herosów podczas narady. Surfer stoi na dachu, Spider-man i ludzka pochodnia(jeszcze w postaci płomieni) lądują koło niego. Spider-man mówi: „Panowie oto mój plan…” Pod tym kadrem podpis ”Później wieczorem”
• Spider-Man lecący w kierunku kościoła w nocy
• Widzimy Spider-man’a od przodu za nim wieża kościoła, a wśród mroku nocy widzimy ciemną postać… Venoma który mówi „Witaj pajączku…”
• Venom rzuca się na spider-man’a, Peter krzyczy: „Teraz!!!!”
• Widzimy lecącego Surfera, a na drugim planie walczących Venoma i Spider-man’a
• Surfer złapał Venoma, czarna substancja przechodzi na niego, spod Venoma zaczyna wyłaniać się Eddie Brock
• Szersze ujęcie, na silver surferze widzimy więcej czarnej substancji, a Spider-man wyciąga pajęczyną Eddiego który jest już prawie uwolniony
• Spider-Man trzyma nieprzytomnego Eddiego w ramionach
• Silver Surfer pokryty już symbiontem mówi: „Już czas, Johny teraz!!!”
• Płonąca pochodnia obejmuje Surfera
• Widzimy z perspektywy ulicy rozświetlone przez Johnego nocne niebo.
• Olbrzymie zbliżenie na pękające komórki ciała Venoma w płomieniach.
• Rozgrzany Silver surfer i płonąca pochodnia lądują na ulicy.
• Spider-man trzymający Eddiego mówi: ”Trzeba go zabrać do szpitala”.
• Cała trójka stoi na dachu w tle widać szpital, silver surfer mówi: „Teraz wszystko w waszych rękach, musicie pilnować by zło nie powróciło do jego serca bo wszystko pójdzie na marne…”.
• Widzimy Eddiego w szpitalnym łóżku z szyderczym uśmiechem Venoma.
Koniec (25 kadrów)

Krótki opis historii: Silver surfer przybywa na ziemie by zniszczyć Venoma, spotyka Spider-man’a, ten chce mu pomóc więc ściąga do pomocy ludzką pochodnie (członka Fantastycznej czwórki). Spider-man wabi Venoma, silver surfer przejmuje symbionta, a ludzka pochodnia go pali. By zasadom którymi kieruje się Marvel stało się zadość (nic nie jest wieczne), na koniec na Eddim Brocku dostrzegamy pozostałości Venoma, a dzięki temu można też tą historię umieścić w kanonicznym świecie Spider-Mana, gdzie Venom (wraz z innym symbiontami) ciągle istnieje.

08.05.2014 12:35
odpowiedz
rafigroszek
15

właśnie boję się że przy nadmiernych opisach stanie się nieczytelny podział na kadry, ale spróbuję

08.05.2014 12:29
odpowiedz
rafigroszek
15

Czy mogę zamieścić dwie wersje tego samego opowiadania tzn. wersję z rozpisanymi wszystkimi kadrami dialogami itp, oraz drugą w wersji opowiadania która by lepiej opisała to co chciałem przekazać??

20.04.2014 10:25
odpowiedz
rafigroszek
15

A ja mam pytanie ważne pytanie odnośnie konkursu.
Otóż chciałbym użyć w opowiadaniu innych bohaterów marvela, a jak wiemy to w tym momencie uniwersum jest podzielone na różne wytwórnie. Wy współpracując z Sony możecie rysować komiks tylko z bochaterami do których ma prawo Sony czy też innych? Bo jak wiadomo superherosi są podzieleni na Disney, Sony i Fox co może stanowić pewien problem odnośnie praw do bohaterów dla was. Podsumowując czy wykorzystując w pracy wizerunek Silver Surfera czy Kapitana Ameryki dalej mogę wygrać czy zostanę odrzucony od razu bo nie możecie ich rysować

13.04.2014 22:10
odpowiedz
rafigroszek
15
Image

Może to niebyła najlepsza bitwa w WarThunderze (nawet jak na mnie), ale bardzo mi się ona spodobała.
No ale na wstępie nakreślę okoliczności w jakich ją stoczyłem. Otóż wróciłem zmęczony zarówno fizycznie jak i intelektualnie do domu. Nie mając nic produktywnego do zrobienia usiadłem do WarThundera. Serwer dla testerów GF był już zamknięty więc usiadłem za sterami brytyjskich stalowych ptaków. Pierwsze bitwy tego dnia nie były zbyt obiecujące, bo nawet gdy coś zestrzeliłem to szybko sam lądowałem dziobem w ziemi, i to nawet bez pomocy wroga. Nie zrażając się jednak rozpocząłem kolejną bitwę. Wyciągnąłem z hangaru wyspiarskie aeroplany i zacząłem bitwę zręcznościową. Wylosowało mi bitwę na jednej z moich ulubionych map tzn. „Dwa miasta”. Na rozeznanie wybrałem Beaufightera mk.X i jak się okazało to był bardzo dobry ruch, bo już na początku napatoczył mi się przed celownik Ki-45 i po jednej serii z moich potężnych dział uszkodziłem mu dźwigary lewego skrzydła w wyniku czego skrzydło mu samoistnie odpadło, a on powędrował na moją ścianę trofeów. Następnie cierpiąc na niedobór samolotów wroga skierowałem się na ich lotnisko, gdzie ostrzelałem Typhoona, niestety nie przyniosło to efektów, a do niego dołączyło kilku innych zwinnych maszyn. W mgnieniu oka, mój orzeł z drapieżcy stał się ofiarą. Widząc co się za chwilę stanie przeniosłem się na widok strzelca i ostrzelałem kilka samolotów (między innymi Pe-3 z którym się minąłem naprawdę o włos). Zakończyłem jednak ten lot na czubkach drzew, bez dodatkowych punktów na koncie.
Następnym moim samolotem był Spitfire mk.IIa którym nawet nie zdążyłem dolecieć dobrze nad pierwsze miasto, a już spotkałem Messerschmitta. Nie spodziewałem się aż takich trudności w zestrzeleniu go jakie mnie spotkały. Mianowicie lataliśmy w pięknym stylu, bawiąc się w kotka i myszkę, aż skończyły mi się naboje. Na szczęście dołączył się Hellcat którego jedna seria wystarczyła na pożegnanie Messerschmitta. Na moje konto powędrowała asysta, nie jedyna co prawda bo dwie inne zyskałem za poprzedni samolot, ale z tej byłem naprawdę dumny. Następnie polatałem trochę bez celu, aż spotkałem kolejne Ki-45 w tym meczu. Niestety powędrowało ono na konto P 40 któremu udało się zastrzelić pilota. Nie odpuszczając jednak ani chwili, moim celem stała się Kingcobra, którą zestrzeliłem na skutek uszkodzenia steru wysokości, przypłaciłem to jednak poważnymi uszkodzeniami mojego skrzydła i wiedziałem już że nie doleciałbym już na swoje lotnisko. Zainspirowany więc japońskimi pilotami oraz Leeroyem Jenkismem, rozpocząłem szarżę na lotnisko wroga. Zestrzeliłem dwa działa artyleryjskie, jednak zrobiłem to tracąc skrzydło, więc nigdzie dalej nie dałem rady dolecieć.
Następną maszyną którą wybrałem był Typhoon, którym szybko poleciałem nad okręty i zrzuciłem bomby. Odchudzony mogłem pokusić się o walkę, co też uczyniłem. Jak 7b jednak nie był skory do spadania, i to ja poniosłem klęskę w tym starciu. Na swoje usprawiedliwienie mogę dodać tylko tyle że lataliśmy naprawdę nisko.
Na ostatek wyciągnąłem najcięższą kartę, mojego ukochanego Wellingtona. Nie miałem jednak szczęścia bo po doleceniu nad bazę wroga i spuszczeniu 4000 funtowej bomby bitwa się skończyła, przez co nie dane mi było oglądanie pięknej eksplozji.
Podsumowując, mogę powiedzieć tylko tyle że mimo małych problemów, ta walka przyniosła to co miała czyli odprężenie i zapomnienie o problemach codziennego życia.

16.03.2014 18:22
odpowiedz
rafigroszek
15

Ocucił się dostrzegając wściekłego Bassa, stukającego rytmicznie butem o dębowy stół. Ból jaki odczuwał w potylicy był tak silny że nie wiedział co się stało, na szczęście uderzenie nie było bardzo mocne i wybudził się po 3 godzinach By przypomnieć sobie jak najwięcej szczegółów zaczął streszczać paserowi swoją przygodę. Dochodząc do współpracy z pewną pięknością Bass skrzywił się niemiłosiernie, bo wiedział że Garrett pracuje sam… Nie słuchał dalej, a po chwili spytał
-Kim po diabła jest Maggie?
Złodziej zamarł, a na jego twarzy w ciągu chwili pojawiło się więcej emocji niż ma na koncie zrabowanych przedmiotów
-To ona nie była od Ciebie? spytał, -przecież wiedziała o zadaniu? dodał nerwowo pokrzykując.
Bass zrozumiał, cynicznie się uśmiechnął i rzekł -Widzę że ta blondynka oszukała nie tylko Verminusa…
Ta wiadomość przeszyła umysł złodzieja szybciej niż piorun przeszywa niebo. On, największy, złodziej świata, przemieszczający się niczym cień został wykiwany. Nie czekał dłużej, śpiesznym krokiem skierował się do wyjścia, a na wołanie Bassa odkrzyknął tylko
-Jeszcze tej nocy dostaniesz to czego chcesz.
Teraz była to już sprawa honoru. Po drodze do willi rozmyślał jak to wszystko było zaplanowane. Na razie musiała mu jednak wystarczyć wiadomość że to Maggie wszystko uknuła.
Z domu Bassa nie było daleko do jego celu, dlatego szybko zjawił się pod ogrodzeniem, a dzięki swoim gadżetom zaraz znalazł się po drugiej stronie. Sprawę znacznie ułatwił brak straży. W ogóle cały dom wydawał się opustoszały, bo tylko z górnych okien wydobywało się światło. Postanowił więc iść tą samą drogą którą obrał poprzednim razem. Podszedł do ciągle otworzonego okienka i ujrzał tego samego strażnika który czekał wieczorem na pieniądze od Maggie, teraz poganiał on Bobera ciągnącego zwłoki martwego tyrana. Włamywacz dalej działał z rozpoznawalną dla swego fachu gracją, lecz nie zamierzał już gasić zapalonych lampionów. Szybko wskoczył do środka. Chowając się za tymi samymi beczkami podkradł się do strażnika. Wtem jednym, płynnym ruchem swego sztyletu podciął mu gardło. Gdy strażnik upadał z kieszeni wysunęła mu się gwiazda polarna, najpierw skradziona przez Garretta, później mu odebrana. Dzięki temu był już pewien że obrał właściwy trop. Następnym celem był Bober, lecz ten zemdlał od razu na jego widok. Garrett miał już dość przygód na dzisiaj więc zostawił tego pulchnego jegomościa i udał się na górę, chcąc szybko zakończyć zadanie. W holu nie było strażników, a przez otwarte złocone drzwi, było słychać słowa Maggie
-Za naszego naiwnego złodzieja, zabójcę mego męża za którego głowę już jutro będzie można sporo zarobić.
Zrozumiał już wszystko na tyle, by nie mieć ochoty na pracę skrytobójcy, dlatego wparował przez otwarte drzwi z naciągniętym łukiem. W kołczanie miał strzał tyle ilu ludzi w tym pokoju. Mimo to nie miał problemu z zabiciem mężczyzn zanim ci go dostrzegli. Ostatnią żywą osobą została Maggie, lecz czuł do niej coś wyjątkowo, wbrew swej woli skierował łuk w jej stronę. Strzały nawet nie puścił, sama wyślizgnęła się ze spoconych palców. Pierwszy raz w swym życiu chciał chybić, lecz grot wszedł prosto w jej serce. Zszokowany, wolnym krokiem skierował się w stronę formuły znajdującej się na stole cały czas wpatrując się w martwe oblicze damy leżącej w kałuży krwi.
Ocknęły go dopiero pazury kota uciekającego spod stołu które zahaczyły o jego nogę. Nie przejął się jednak kocurem i pobiegł do mieszkania Bassa, gdzie zakończył zadanie razem z brzaskiem słońca. Ta noc została w jego pamięci na długo.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl