Gra jest żałosna. Samochodów mniej niż w 1. Wyścigów też. Mam na myśli wyścigi pucharowe, nie zadania. Choć tych też nie jest za wiele. I są do dupy. Rozumiem odstawienie samochodu do serwisu (tylko dlaczego zawsze samochod oddaje mi laska? i zawsze z tym samym tekstem?). Jeżdżenie tak by "wystraszyć" pasażera i wożenie "jajka" też od biedy ujdzie.Ale śledzenie dziewczyn. Co to ma wogóle, k....a, być? Wracając do samochodów. Dwie duże wyspy i co? Jedna wielka kupa. Te same salony i samochody. Gdzie wszystkie marki z pierwszej części?Żal. Brak mozliwości sprzedawania samochodów. Czy to w grze czy na aukcjach to idiotyzm. Te same warsztaty tuningowe. Z tym samym kolesiem i tą samą animacją. Porażka. Tym większa, że nie wszystkie marki można tuningować. Licencje: A - asfaltowa, ok. B - off road, ok. C - samochody klasyczne. Po co? Tych samochodów jest 8 i też ścigamy się tylko po asfalcie. A1, A2, A3, itd. Za każdym razem by je zdobyć robię to samo. Jeżdżę slalomy i inne takie bzdury. Zdjecia i szukanie wraków w miarę ciekawy przerywnik między wyścigami. A cała simsowa otoczka to żal i popelina. Nie wspominając o fabule, na siłę doczepionej do wyścigów. A tak czekałem na tą grę. Kupa i rozczarowanie roku.