Pytanie czy ingerencja nie sprawi jej więcej problemów niż korzyści (tak - zdaję sobie sprawę, jak to brzmi, ale czasami ). Ale jeżeli jest tak źle, że dziewczyna próbowała targnąć się na swoje życie (chociaż dla mnie to brzmi bardziej, jak próba zwrócenia na siebie uwagi, choć to i tak niewiele zmienia...), to trzeba reagować. Jeżeli jest aż tak źle, to możesz to zgłosić do kuratora, który zajmuje się podobnymi sprawami (zadzwoń do MOPRu czy gdziekolwiek, to cię pokierują). Pamiętaj - brak interwencji i decyzji działania... to też decyzja.