Nie dość, że ich anticheat nie działa to jeszcze dalej są z nim problemy, czasami trzeba bawić się w aktualizacje certyfikatów w plikach gry, bo inaczej gra się nie uruchamia. EA to żart.
Nie czuć klimatu LOTRa na tych trailerach, wszystko jest cukierkowe, a powinno być o wiele bardziej mroczne. Do tego sceneria zbyt jaskrawa, na to głównie ludzie narzekali w Hobbicie.
Mod lepszy od niejednej wysokobudżetowej gry
-Dubbing i dialogi lepsze niż w większości gier AAA, czuć emocje w głosach, aż chce się słuchać wszystkich rozmów (gram bez napisów), to sprawia również, że postacie są interesujące
-Świetna i bogata fabuła, zwłaszcza druga połowa gry jest epicka, a pod koniec miałem ciary
-Bardzo ładnie i szczegółowo zrobiona mapa, czuć, że wszystko jest idealnie przemyślane
-Podczas rozgrywki nie spotkałem na razie żadnego poważniejszego buga uniemożliwiającego albo przeszkadzającego w grze, co jest to godne pochwały
-Bardzo satysfakcjonujący system walki, zwłaszcza po odblokowaniu wszystkich skilli, mocy i rodzajów mieczy
-Ciekawe i rozbudowane lokacje
-Fabuła jest dosyć płytka, nie czuć za bardzo epickości, ale nie ma tragedii
-To samo można powiedzieć o postaciach
-Muzyka typowa dla SW
-Ogólnie klimat Star Wars jest silny w tej grze

Kiedyś znalazłem taką mape w internecie, też fajna.
Tutaj w lepszej jakości widać małe opisy: https://imgur.com/a/ZdijrDD
+Dobra optymalizacja, ładna grafika
-wg mnie słabe udźwiękowienie, w starszych bfach było zrobione o wiele lepiej
-słaby feeling broni, w porównaniu do np. bfa1 czuć jakby się strzelało nie pociskami, a szpilkami
-zbyt duże mapy i puste przestrzenie
-pełno mniejszych i większych bugów
-słaba optymalizacja, do tego silnik nie wytrzymuje na serwerach 128 graczy i gra laguje nawet na najniższych ustawieniach, kiedy na 64 graczy nie ma tego problemu (ryzen 5 1600, gtx 1070ti i 24GB RAMu)
-zbyt duże mapy, bieganie do punktów oddalonych od siebie o 1.5km to żart do tego pełno pustych przestrzeni
-mało broni i modyfikacji
-brak tablicy wyników, a na końcu meczu nie ma pokazanych nawet podstawowych statystyk jak K/D
-brak klas żołnierzy
+na plus udźwiękowienie jest dobrze zrobione i feeling broni
monitorować mecze Przecież na każdym poważnym zdalnym turnieju CSa, każdy zawodnik jest zobowiązany do nagrywania swojej gry. Dlatego o to jest cały raban, bo nawet jeśli były problemy z połączeniem to Anonymo zaproponowało przełożenie meczu (przypominam, że przerwa w meczu trwała aż 1h) , ale NIP odrzucił tę propozycje godząc się na potencjalny wynik zapewne myśląc, że i tak dadzą sobie radę i to nie jest tak, że to tylko sfrustrowani Polscy kibice mają problem, bo bardzo dużo ludzi znanych w esporcie stoi po stronie Anonymo, ci przedstawieni w artykule to tylko wierzchołek góry lodowej.
Szkoda, bo jednak gra z każdym updatem stawała się co raz lepsza, ale pewnie zauważyli że mało osób kupiło do tego miała słaby start, a w takiego CK3 czy EU4 gra pełno osób to lepiej robić kolejne DLC.
Tylko, że rozdawanie kluczy to nie to samo co płacenie streamerom za live sponsorowany, naprawdę uważasz, że najwięksi streamerzy graliby w grę kilkadziesiąt godzin bo dostali kluczyk do gierki za 70zł? xD to nie te czasy.
Różnica jest taka, że Squere Enix zapłaciło setkom streamerów, youtuberów żeby grali w tą grę, a w Valheim grali tak po prostu, bo to dobra gra.
PS. dlaczego nie można odpowiadać na pierwszy komentarz? :p
Wpisałem w google żeby się dowiedzieć kto to jest i wyszło "Japanese destroyer Ikazuchi"
W tej chwili Take 2 Interactive podległe są 2K games (wraz z 2K Sports) oraz Rockstar Games. W sumie oba podmioty składają się z 16 studiów deweloperskich na całym świecie.
źródło: https://www.gry-online.pl/firmy/take-two-interactive/z311a
Obecnie fify nie kupuje się żeby pograć w piłke nożną, tylko żeby pograć znanymi zawodnikami i przewalać hajs w trybie Ultimate Team.
Pewnie wyszło na to, że wysadzenie mostu w Polsce i odbudowa jest droższa niż wykupienie lotu w kosmos.
Nie zdziwiłbym się jak za kilka lat gry od MS będą exclusive'ami na Xboxa i ich sklep na PC ;) Poza tym to, że gra jest na steamie nie oznacza, że jest przyjazna moderom.
Zabiegi monopolistyczne zawsze źle wróżą zwykłym konsumentom, nie wiem dlaczego wszyscy się tak cieszą, to że Microsoft ma przyjazną politykę konsumencką dzisiaj nie znaczy że jutro też będą taką mieli.
Dawko062
Spróbuj dojść do folderu z zainstalowaną grą z Microsoft Store, już żeby tam wejść potrzeba pozmieniać multum zabezpieczeń folderu już nie mówiąc o podmianie plików lub dodaniu nowych :)
Zawsze podchodzę z dystansem do takich ankiet i sondaży na podstawie mniej niż 2tys ludzi. To już zrobienie ankiety u streamera z dużą ilością widzów jest bardziej miarodajne mam takie wrażenie.
Może jeszcze powiedz mi co dzisiaj jadłem na śniadanie?
Wiesz, że w CSGO i RL liczą się zupełnie inne umiejętności. Czy muszę tłumaczyć.
Ja np. gram tez z najwyższymi rangami Jestem ciekaw co to znaczy, w RL nie ma czegoś takiego jak najwyższa ranga, różnica w skillu między low GC a high GC jest taka jak między Championem a Goldem, a więc kolosalna, oni potrafią z każdej piłki zrobić aeriala + reset flip shota xD. Ja mam wrażenie że gracze którzy płaczą o cheaty w RL nie mają rangi wyższej niż gold.
Szczerze mówiąc to takie cheaty miałyby sens tylko w najniższych rangach gdzie ludzie grają bardzo wolno. W diamencie i wyżej przeciwnicy zdążyliby skontrować piłke już dawno. W 9:28 chłop niby pokazuje grę multi i po movemencie przeciwników widać że to jakieś brązy, max silvery. Na wyższych rangach zanim ten "cheat" by obliczył trajektorie lotu to przeciwnicy już dawno by odbili piłke. Sam mam 1300h, low GC i takie "cheaterskie" strzały jak te pokazane na wideo są normalnością.
Speedhack, infinite boost, takie cheaty też nie przydadzą się na rankedach bo serwer nie zarejestruje nawet takiej zmiany.
Monitory powyżej 60Hz przeważnie są do gier esportowych, tam bez problemu średnie karty wyciągają nawet do 300fps i więcej.
Akurat takie "magiczne" strzały to nic niezwykłego, jak śledzi się scene esportową csa to zdarza się, że takie coś sie trafi.
Szkoda, czyli nie doczekamy się remasterów starych gier LOTRa od EA, ani nawet nie doczekamy się żeby trafiły ponownie do sprzedaży.
Ostatnie 20 minut Łotra 1 jest genialne, tragiczne ale jednocześnie baaardzo satysfakcjonujące zakończenie, świetna bitwa kosmiczna i ten moment jak Vader przebija się w stronę rebeliantów (czuć że to jest prawdziwy badass, a nie jakiś Kylo), no i Leia na koniec, po prostu idealnie powiązane z Nową Nadzieją.
W miejscu Suwerena powinien być wg mnie Człowiek Iluzja lub Saren.
Czy ja gdzieś napisałem, że Wiedźmin im nie wyszedł?
Hejtowania Skyrima ciąg dalszy... Ludzie, Skyrim ma już 9 lat i ocenianie tej gry przez pryzmat Wiedźmina 3, czy innych nowych erpegów nie ma sensu, a jak na 2011 rok to TES V było grą 9/10 lub nawet 10/10 i wasze malkontenckie gadanie nic nie zmieni więc koniec tematu :P
Źle, źle, źle. Każdy mem powinien mieć osobną stronę tak żeby kliknięć w artykule było nie 7 tylko 50. Uczcie się od GW.
Jeśli w tytule zamiast imienia i nazwiska lub pseudonimu jest "Sławny muzyk" to znaczy, że nie jest sławny.
Obecnie zawodnik ten należy do organizacji Emeritos Banditos (w roli trenera)
Emeritos Banditos raczej ciężko nazwać organizacją, bardziej grupka kumpli streamerów, którzy razem grają w amatorskiej lidze.
Po obejrzeniu 7 sezonu to ta Parszywa Zgraja nie ma podjazdu do Rexa i jego ekipy (Echo, Fives, Heavy) ani Cody'ego, ale może jak dostaną więcej czasu to będzie dało się ich polubić.
Ja mam w Odyssey już 80h i dopiero 66% wątku głównego, dla mnie po prostu przyjemność sprawia samo chodzenie po tym świecie, robienie questów pobocznych i eksplorowanie antycznej Grecji, a fabuła jest takim spoiwem do dalszego odkrywania świata. + zgadzam się z Darkpl2

Tyle mam do powiedzenia w tej sprawie (na dole oczywiście trzeba jeszcze dodać Fallen Order)
Świetna gra, ciekawa i długa fabuła, ładna grafika, ogromny, pięknie odwzorowany otwarty świat do tego z możliwością pływania statkiem po całej antycznej Grecji.
Z minusów to skalowanie poziomów przeciwników, walka niczym w H&S (trzeba z kilkadziesiąt razy uderzyć żeby przeciwnicy padali), nudne questy poboczne z tablic, które są de facto misjami generowanymi losowo i pojawiają się nowe po 24h, grinding - żeby uzbierać materiały na ulepszenie ekwipunku, statku i broni trzeba się nieźle narobić.
Chivalry jest spoko dopóki gra się z noobami, a kiedy się wbije powyżej 20lvla to nagle trafiasz na gości z 1000h w tej grze i zamiast normalne ciosy wyprowadzać to oni robią jakieś obroty 720 stopni z mieczem albo wyginają się głową do ziemi przed uderzeniem xD , po takich akcjach mimo że gra mi się z początku podobała musiałem zrezygnować.
Moje oceny:
-Stara Trylogia - świetna
-Trylogia Prequeli - świetna, a pod niektórymi względami nawet lepsza od starej trylogii, np. ilość treści poszerzającej lore SW
-Nowa Trylogia Dinseya - dno, filmy które łamią zasady logiki uniwersum SW, mało treści, chęć szybkiego zarobku i próba przypodobania się fanom starej trylogii o czym świadczy bardzo podobna fabuła i bohaterowie (Rey=Luke, Poe=Han Solo, BB-8=R2D2). Już nie wspominając o starych bohaterach, którzy musieli ciągnąć te filmy.
Zarysowanie bohaterów (to wydmuszki, zwłaszcza Rey
Rey sama w sobie jest parodią, wszystko umie, wszystko jej wychodzi, Han Solo to się od niej może uczyć naprawy Sokoła Millenium, potrafi rozłożyć na łopatki "wielkiego" sitha? nieee, czekaj... rycerza Ren bez uprzedniego chociażby szczątkowego treningu, a do tego jest wnuczką Palpatina, wtf? xD
ciekawsze wizualnie walki
xD Walki na miecze w prequelach to było złoto, w sequelach nie było żadnej walki oprócz machania bezsensu mieczem ścinając drzewa (Przebudzenie Mocy), gdzie widz z tyłu głowy miał "gdzie się tego nauczył ten były szturmowiec?"
choćby to wywijanie bez sensu mieczami na Mustafar
Jeśli ci się to nie podoba sugeruję odstawić uniwersum Star Wars na bok. Sam uważam tą scenę za najlepszą w całej sadze SW. W RoS finałowa walka nie wzbudziła we mnie żadnych emocji.
Logiczne poprowadzenie ciągu zdarzeń
Właśnie dzięki prequelom, oryginalna trylogia nabrała niewyobrażalnej głębi, i stworzyła więź z bohaterami i całym uniwersum.
Aktorstwo
Mogę się po części zgodzić, jednakże aktorzy występujący w prequelach byli bardziej rozpoznawalni i lubiani Liam Neeson, Natalie Portman, Ewan McGregor, Christopher Lee, Samuel L. Jackson... Ci aktorzy samą swoją obecnością wzbudzali sympatię, nie musieli nawet grać.
Właśnie robię sobie maraton ze wszystkimi częściami SW po kolei, po obejrzeniu Mrocznego Widma nie mam wątpliwości, jest 100x lepsze od Przebudzenia Mocy, które jest de facto remake'em Nowej Nadzei. Co robi lepiej Przebudzenie Mocy? Nie wiem, chyba tylko efekty specjalne bo reszta to dno.
Szkoda, że płaczą też ludzie, którym nie działają sterowniki do klawiatur i myszek, już nie wspominając o ograniczonym działaniu MSI Afterburner.
Oczywiście w Crusader Kings 3 nie może zabraknąć krucjat. Różnica wobec „dwójki” będzie polegać na tym, że dostępne będą one nie tylko dla katolików, ale i dla wyznawców innych religii.
W dwójce po zreformowaniu wiary pogańskiej można było ogłosić "Wielką Świętą Wojnę", która była pogańską krucjatą.
To to jest pikuś, spróbujcie zadokować sobie w Kerbalu.
Edit. za 2 razem się udało.
Jedynym tutaj dobrym źródłem jest cinemscore, gdzie obydwie części NT dostały ocenę A a tylko RoS otrzymał B ocenę. Ponieważ w cinemascore pytasz się ludzi którzy wychodzi z sali kinowej jakie mieli wrażenia po seansie, na świeżo. Dlatego jest to najlepsze źródło informacji o tym, czy publice się podobał film czy nie.
Otóż nie jest, z reguły tuż po wyjściu z filmu ludzi trzyma jeszcze hype, bo np. film miał mocne uderzenie emocjonalne na zakończeniu, tak na prawdę film można ocenić rzetelnie dopiero kiedy umysł ochłonie i na spokojnie przemyśli co zobaczył na ekranie. Zresztą sam to zauważyłem po sobie i swoim otoczeniu.
Dlaczego sequele tyle zarobiły? Proste bo to Star Wars, niektórzy pójdą nawet jeśli będą wiedzieli, że im się nie spodoba bo są fanami uniwersum.
Co do zarobków poszczególnych filmów, wg Filmweba:
Przebudzenie Mocy: $2 068 223 624
Ostatni Jedi: $1 332 539 889
Rise of Skywalker: $1 074 144 248
Po wynikach finansowych widać bardzo dobrze, jak ogromny przeskok był między 1, a 2 częścią. Tylko ślepy nie zauważy, że to wynika z niezadowolenia widzów. Jasne każdy film zarobił na siebie, ale czy przy budżecie $275 000 000 dla ROS zyskać niecałe 4 razy więcej to dużo? Dla porównania Avengers End Game zarobiło $2 797 800 564 przy budżecie $356 000 000.
Sequele też wprowadziły coś do tego uniwersum i pozwoliły na powstanie serialu Mandalorianin. So?
Mando nie ma żadnych powiązań z nową trylogią, bo akcja dzieje się tuż po zakończeniu Powrotu Jedi.
Poza tym Prequele uważam za prawie tak dobre jak oryginalną trylogię, i nie jestem w stanie zrozumieć żalu malkontentów, którzy zawsze dają argumenty w stylu: Jar Jar jest głupi, Hayden Christensen drewno, czy też efekty specjalne słabe.
Dla mnie zupełnie niezrozumiałe było dlaczego w Rise of Skywalker Leia przejęła rolę Luke'a. Przecież on idealnie tam by pasował w roli nauczyciela Rey.
Wiedźmin jako serial fantasy 3/6, a jako serial na podstawie książek Sapkowskiego 1/6. Jeśli chodzi o artykuł to wyszedł bardzo biednie, bo absurdów i nieścisłości w porównaniu z opowiadaniami jest bardzo dużo, polecam obejrzeć na YT materiały Drwala Rębajło, gość bardzo rzetelnie (i bez zbędnego hejtu) wyciąga na wierzch wszystkie błędy tego serialu.
https://www.youtube.com/watch?v=2_5992_T4Jk
https://www.youtube.com/watch?v=82dbVHa3bHQ
Uwielbiam Paradox, z każdym updatem, Stellaris staje się co raz bardziej rozbudowane, czasami wprowadzają zmiany drastycznie zmieniające rozgrywkę, ale to nie problem, bo na oficjalnej stronie paradoxu można z forum wziąć kod cofający grę do wersji jakiej chcemy :D
To będzie film nie z tej ziemi.
Akurat fabuła w Diablo to jest jedna z rzeczy dla których Diablo to Diablo, a nie jakiś nic nie znaczący, nudny, bezduszny H&S, a poza tym film animowany Diablo bym obejrzał.
Hmmm ciekawe dlaczego jego ukryte ostrze jest na zewnątrz przedramienia, mam nadzieję, że w grze będzie to wyjaśnione.
Dobrym sposobem jest też całkowite wyłączenie czatu, tak jest np. w Rocket League. Nie wiesz, że ktoś cie wyzywa, nie ma problemu :D
Na wstępie zaznaczę, że jestem ogromnym fanem tego uniwersum i nie widzę sensu takich artykułów, Star Wars to jest bajka od której wymaga się jakiejś logiki, żeby to wszystko tworzyło całość, co oczywiście zniszczyła trylogia Disneya. Dlatego patrzenie na Star Wars z naukowego punktu widzenia jest kompletnie bezsensu, bo to to tak jakby uwziąć się na LOTRa, że tam latają smoki xD. Tak na prawdę jeśli ktoś chce się doczepić to i tak znajdzie jakieś nieścisłości.

Widocznie w wersji na telefon nie zmieściła się ta informacja.
Oglądając nudne odcinki z Ahsoką w roli głównej i jej nowymi przyjaciółkami w nowym 7 sezonie Clone Wars, mimo, że zawsze bardzo lubiłem tą postać, nie wróżę nic dobrego.
Ciekawe czy premiera Valoranta miała jakiś wpływ na zrobienie szumu wokół tego wycieku.
Świetna gra dla fanów serialu Clone Wars, za dzieciaka przechodziło się po kilka razy.
W ME2 i 3 strzelanie było zbyt łatwe, przez całą grę używałem może 3 karabinów bo nie było lepszych, a za to w ME 1 często się zmieniało zbroje i bronie.
Gdyby nie cała otoczka Jedi i Sithów to SW byłoby kolejnym przeciętnym uniwersum sci-fi jak Star Trek :P
To fakt, jeśli chodzi o prequele to klimat mają najlepszy, do tego sama intryga Palpatina, pokazanie jak działała Stara Republika, wojny klonów, przedstawienie Anakina od młodości do dorosłości, Obi-Wan, Zakon Jedi, do tego ciekawi antagoniści: Darth Maul, Hrabia Dooku <3, Grievous. Zupełnie nie rozumiem ludzi uważających, że prequele są płytkie, one wg mnie mają nawet więcej "głębi" niż oryginalna trylogia, świetnie tłumaczą pochodzenie głównych postaci, a historia jest praktycznie idealnie dopasowana do oryginalnej trylogii.
Nie polecam oglądać Rise of Skywalker, od połowy filmu jest to parodia Gwiezdnych Wojen.
Mapa zaskakująco podobna do rzeczywistej mapy świata: na środku Europa, morze Śródziemne, poniżej Afryka i Nil, na prawo Azja, rzeka Eufrat i Tygrys, na lewo zdeformowana Ameryka, u góry Grenlandia :D
Nic dziwnego, fabuła była nudna, a bohaterowie mało ciekawi, nawet główny bohater do pięt nie dorasta Fordowi.
CK2 to taka gra, gdzie samouczek tak naprawdę niewiele uczy, jestem pewny, że dużo ludzi zaczynało grać państwami "łatwymi" jak Św. Cesarstwo Rzymskie, lub Bizancjum, które tak na prawdę miały pełno wasali, ziem i problemów do ogarnięcia, moim zdaniem najlepiej zacząć księstwem albo hrabstwem, które dopiero co się rozwija (np Księstwo Wielkopolskie o ile dobrze pamiętam) dzięki temu mamy możliwość nauczenia się zarządzania wszystkim od podstaw :)
CK2 ze wszystkimi DLC to jest czysta poezja, sam jak się dowiedziałem o tej grze to od razu musiałem ją kupić i się nie zawiodłem, a w sumie 3 lata temu na tą gre wydałem "tylko" 300zł, oczywiście nie licze dlc jak np. nowe herby dla rodów tylko te zawierające kontent.
Patrząc po ostatnich newsach mam wrażenie, że ktoś z zarządu tam wszedł i po prostu powiedział, że mają wszystko wywalić na śmietnik bo Jar Jar Abrams się za to zabiera więc będzie git.
Dla mnie, jak pewnie i wielu graczy Warzona główną zaletą są m.in. własne bronie :) Jak ktoś chce hardkorowego BRa to może zagrać w drewnianego PUBGa.
Nie jest znany z dobrej optymalizacji? To dziwne bo w W3 2 miesiące po premierze grałem na i3-2100, gtx 460 i 4GB RAMu na średnich ustawieniach w 40 klatkach w porywach do 60, a przypomnę, że min. wymagania to Intel Core i5-2500K 3.3 GHz, karta grafiki 2 GB GeForce GTX 660 i 6 GB RAM, więc optymalizacja Wiedźmina w porównaniu do innych gier AAA to niebo, a ziemia.
Bardzo dobrze, przy aktualnych poczynaniach Bethesdy mogę poczekać nawet te 5 lat :D
Czy wszystkie komiksy z serii "Złamany Ołówek" mają ciągle ten sam żart tylko zmieniona jest sceneria?
Ja uważam Unity i Syndicate za najgorsze części, nudna historia, system walki nie sprawia satysfakcji, słaba optymalizacja, za to Origins to było dla mnie objawienie, fajny bohater, mroczna historia, no i klimat, który wg mnie najlepiej pasuje do Asasynów, czyli Starożytność/Średniowiecze. W moim rankingu Asasynów Origins zajmuje 3 miejsce zaraz po dwójce i Brotherhood.
Najgorsza, najnudniejsza część, odechciało mi się grać po prologu, ale może spróbuje kiedyś jeszcze raz.
Szczerze to już bym wolał gdyby porzucili Anthem i zabrali się pełną parą za Andromede 2 bo pełno wątków jest tam otwartych.
Meh, zawsze bardziej wolałem Bitwe o Śródziemie 2, a z dodatkiem Król Nazguli jest o wiele bardziej rozbudowana niż jedynka.
Ja za to mam strasznie pedantyczne podejście, praktycznie zawsze przed dotykaniem klawiatury czy myszki myje ręce żeby nie utłuścić sprzętu.
Oby tylko nie było jak ze zmianą scenariusza z Rise of Skywalker, bo wyszło gorzej.
Świetna gra, mieszanka Andromedy i Fallouta, słabe ustawienie kamery (niczym z Obliviona) podczas rozmów wcale nie przeszkadza, strzelanie jest zrobione o wiele lepiej niż we wszystkich Falloutach i daje satysfakcję, a graficznie mimo że nie jest to najwyższa liga to i tak jest pięknie zresztą grafika ma tutaj bardziej bajkowy styl i to jak najbardziej pasuje, interesujące postacie, fabuła jak i zadania poboczne są ciekawie zrobione, nie ma questów w stylu przynieś-wynieś. Polecam jeśli szukasz dobrego RPG Sci-Fi.
Gry RPG (szczególnie od CDPR) to sztuka, a nie jakieś wytwory z taśmy produkcyjnej EA, które mają wychodzić co roku idealnie o porze jaką wyznaczą. Mogę czekać nawet w nieskończoność jeśli finalnie będzie to dzieło jak Wiedźmin 3.
Ten krótki urywek ma o wiele więcej klimatu i sensu niż cała trylogia. Rey, która pozostałaby nikim jest o wiele lepszym rozwiązaniem niż uznanie jej za wnuczke Palpatina (ten to sobie musiał hulać na Naboo za młodu). Tak samo wezwanie rebeliantów jest tu lepiej ogarnięte niż Lando zbierający armie z całej galaktyki.
"Historia opracowana przez reżysera zawiera także oczywiście wiele odwołań do prequeli oraz Wojen Klonów."
Mandalorianin pokazał że nawiązania do Wojen Klonów wychodzą bardzo dobrze.
Szkoda, że Jar Jar Abrams zabrał się za 9 epizod po swojemu.

Mapy są różne bo Sapkowski nie zrobił swojej jedynej słusznej, a ta akurat mi się najmniej podoba. Lepsze mapy robią fani. Do tego ta legenda jest tragiczna, Netflix nie zrobił adaptacji tylko własną historię z tymi samym nazwami bohaterów.
AC3 polecam mimo, że wielu narzeka mi się bardzo podobała, Liberation nie grałem.
AC4 mało w niej Asasyna, ale to jest najlepsza gra o piratach.
Rouge mocno polecam jeśli spodoba ci się AC4 do tego można poznać historię z perspektywy Templariusza.
Unity słaba optymalizacja i bugi nawet dzisiaj, zmieniony system walki mi się nie podobał, do tego ja miałem wrażenie jakbym grał w remake dwójki, nawet bohatera starali się upodobnić do Ezia z charakteru, pod koniec sam trochę się zmuszałem żeby grę skończyć.
Syndicate zagrałem prolog a potem mi się znudziło, w ogóle mnie nie wciągnął klimat.
Origins to dla mnie ożywienie serii, powrót do "starych klimatów" serii, historia o zapoczątkowaniu Bractwa, dla jest mnie najlepszą częścią po trylogii Ezia.
Odssey jeszcze nie grałem, ale na pewno się zabiorę.
Jeśli chodzi o The Force Unleashed to tam naprawdę dużo satysfakcji sprawiało granie złym do szpiku kości, ogólnie gra była ciekawa fabularnie, a historia była tak zrobiona, że łatwo było ją wcisnąć w kanon i mi by to pasowało :D
Sugeruję wrócić do epoki kamienia łupanego wtedy przynajmniej przestaniemy szkodzić naszej kochanej planecie...
Dla mnie największym minusem są właśnie przeciągające się sceny, rozumiem, że trzeba pokazać emocje itd. ale tutaj po prostu nużyły. Co do bitwy (mnie jako gracza Total War zawsze boli co oni tam robią xd) dziwi mnie, że zrobili ją taką sztuczną patrząc po ostatnim Netflixowym filmie The King zakładałem że bitwy będą robić lepiej.

Pewnie tak skoro w plakacie The Force Awakens Finn został przeniesiony na dalszy plan...
Mroczne Widmo mimo nieszczęsnego Jar Jara, midichlorianów i Anakina poczętego przez Moc :'D wspominam bardzo dobrze. Podobało mi się przedstawienie Jedi jako tych strażników pokoju, ten klimat Republiki i senatu, a koniec epizodu zwieńczała świetna walka z Maulem przy wpaniałym utworze Duel of Fates https://www.youtube.com/watch?v=xlYCxbBZUCY (utworów w tym klimacie brakowało mi w trylogii Disneya) i śmierć dopiero co polubionego Qui-Gona.
Jestem świeżo po seansie i szczerze? Miałem wrażenie jakbym oglądał parodie Gwiezdnych Wojen w której praktycznie każda czynność prowadzona przez głównych bohaterów była spłycona do minimum logiki.
Dla przykładu dajmy
spoiler start
Wylądowanie statkiem na niszczycielu Kylo Rena, bohaterowie po prostu sobie wybiegają "po cichu" strzelając wokół (w Nowej Nadziei na Gwieździe Śmierci musieli kombinować żeby nie dać się złapać) , a po chwili Rey przekonuje mocą dwóch szturmowców z taką łatwością, że Obi-Wan to przy niej padawan. Z Imperatora zrobili jeszcze mroczniejszego i jeszcze bardziej obrzydliwego gościa niczym jakiegoś Boga Ciemności. Nowa moc tj. uzdrawianie, czemu nie, jest to najprostszy sposób na zwrot akcji. Rudy generał (nie pamiętam jak się nazywał) i jego tekst: "Jestem szpiegiem" po tym wszyscy buchnęli śmiechem :D Flota Imperium powstała nie wiadomo skąd, z zamontowanymi działami z Gwiazdy Śmierci, spoko. Szczerze mówiąc informacja o Rey, że jest córką Palpatina nie była jakimś zaskoczeniem, bo już po Przebudzeniu Mocy mówiono o tym w formie żartu :D Zupełnie niepotrzebne postacie jak ta dziewczyna Poe i ich uczucia, komu to potrzebne? Rycerze Ren co oni tam w ogóle robili oprócz machania toporami? Na koniec jeszcze "epicka bitwa" w której na tysiące niszczycieli Imperium Ruch Oporu rusza z jedną korwetą i eskadrą myśliwców haha na szczęście Lando po znajomościach załatwia wielką flotę rebeliantów xD Jeszcze Leia, mogli ją uśmiercić już w Ostatnim Jedi, bo tutaj praktycznie nic nie wnosi. Kylo Ren w pierwszej połowie filmu zdawało się, że wraca na dobre tory, ale później został zrzucony na 3 plan. Scena walki Rey z Kylo nie wywarła na mnie prawie żadnego wrażenia (co tam robił Finn?).
spoiler stop
Podsumowując to jest tandeta, ten film można uznać za w ogóle nie powiązany ze światem Star Wars tyle w nim nieścisłości i absurdów. Muzykę praktycznie wzięli ze starej trylogii i przerobili, ta ścieżka dźwiękowa nawet do pięt nie dorasta utworom z prequelów. Jedynie efekty specjalne są ładnie zrobione. Dobrze, że chociaż Mandalorianin im wyszedł więc jest nadzieja na dobry serial z Obi-Wanem.
1. Anno 1800 - Najlepsza strategia ekonomiczna wszech czasów moim zdaniem, wciąga na setki godzin
2. SW Jedi Fallen Order - W końcu gra fabularna w świecie SW
3. Imperator Rome - Tak, start miała bardzo słaby, lecz po głównych update'ach zyskała bardzo dużą ilość zawartości i gra się o wiele lepiej niż na premierę. Można stwierdzić, że mechanika została zmieniona w 80% od premierowej wersji.
Najbardziej oczekiwane:
1.Cyberpunk - Wiadomo...
2. Crusader Kings III - czekam na kolejną część świetnej poprzedniczki jaką było CKII.
3. Total War Troy - Jako, że jestem wielkim fanem Total War Rome jedynki i dwójki to tutaj zapowiada się ciekawy setting w starożytności wykorzystujący elementy mitologii.
Na prawdę nie rozumiem kompletnie jak można uważać taką Zemste Sithów za gorszy film od Ostatniego Jedi. Wszyscy mówią że prequele to słabe filmy, tylko nikt nie mówi dlaczego, może ktoś mi wytłumaczy? :D
Przebudzenie Mocy równie dobrze można uznać za słaby remake Nowej Nadziei, gdzie wszystkiego jest więcej, więcej i szybciej. Nie wiem czy mój wiek ma na to wpływ (rocznik 2000), ale dla mnie prequele i serial Wojny Klonów to najlepsze co mogło się przytrafić Gwiezdnym Wojnom po oryginalnej trylogii. Także dziwi mnie opinia Arasza, bo to co on uważa za plusy ja uznaje za największe minusy nowej trylogii :P
"Już Gwiazda Śmierci jest absurdalna w swojej potędze. Autorzy Expanded Universe posunęli się w wymyślaniu superbroni znacznie dalej"
Serio? Disney ze swoim Starkillerem niszczący całe układy słoneczne to już lepiej? :D
No nie wiem ten remake wygląda jak jakaś typowa gra fantasy ze średnio-niskim budżetem. Klasyków nie powinno się ruszać.
Ile razy już widziałem jakąś grę mobilną, która się reklamuje trailerem z Empire Total War, albo innej Twierdzy... Google Play powinno się tym zająć.
spoiler start
GOL: Przynajmniej możecie być pewni, że pisarz nie zgłosi się po swoje 60 milionów.
spoiler stop
Dowcipny redaktor :D
Klony nie były najlepszymi żołnierzami w galaktyce, ale były lepsze od droidów, a to wystarczyło :P
Trylogia Disneya = nudne i niepotrzebne postacie, ale najbardziej mnie boli dziurawa i NIESPÓJNA fabuła (skąd sie wziął ten Nowy Porządek i Snoke? Niby taki kozak, a taka głupia śmierć WTF? Nowa Republika która padła od jednego strzału PLANETY ŚMIERCI xD, dużo można by jeszcze wymieniać).
Dla mnie jako fana uniwersum SW trylogia preguelów to są arcydzieła, które nie dość że są spójne to wspaniale rozszerzają uniwersum w porównaniu do tych gniotów, aż samemu mi ciężko je przełknąć jako filmy kanoniczne...
Moglibyście zmienić "Dyski twarde" na dyski pamięci, bo SSD to nie są dyski twarde i wprowadza to w błąd.
Na początku podchodziłem sceptycznie do gry ze względu na oceny, ale jak już się wciągnąłem to ohhh... Świetna gra, gęsty klimat, wciągająca historia. Dawno nie widziałem tak dobrze zrobionych dialogów, aż chce się rozmawiać ze wszystkimi, a głos głównego bohatera przyprawia mnie o orgazm :D Walka zrobiona ciekawie, jest dosyć wymagająca, bardzo spodobał mi się motyw poznawania każdego człowieka w dzielnicy i to że można każdego zagryźć. Z minusów to grafika mogłaby być lepsza jak na grę z półotwartym światem.
Walki w KCD są bardzo przyjemne, nie możesz po prostu klikać lpm kiedy popadnie i trzeba być cierpliwym, ja zawsze miałem problem ze zrobieniem kombosa dłuższego niż 3 uderzenia więc się posiłkowałem uderzeniami kłutymi.
Jak kiedyś wziąłem tą grę za darmo to normalnie przeszedłem całą kampanię i grałem multi.
W książce było napisane, że Wojna Pierwszego Kontaktu trwała bardzo krótko. Dla porównania Turianie nazywali ją Incydentem przy Przekaźniku 314. Więc to nie była wojna z prawdziwego zdarzenia. https://masseffect.fandom.com/pl/wiki/Wojna_pierwszego_kontaktu tutaj jest to opisane.
Mam nadzieję, że Sheparda już nie będą męczyć, odkopywanie klasyków to jest najgorsza rzecz jaką dzisiaj robią twórcy, lepiej niech się wezmą za drugą część Andromedy, bo jedynka była przyzwoita i idealnie otwiera wątki do 2 części.
Jeśli zależy ci na strategii, gdzie można grać Polską to polecam Total War Empire, Crusader Kings II, Hearts of Iron IV, Europa Universalis IV, Civilization VI.
Odcinek bardzo mi sie podobał
spoiler start
Ta akcja z IG była super po prostu, aż przypomniał mi się klimat Clone Wars
spoiler stop
Ja nie rozumiem jak można zasypiać przy Imperium Kontratakuje, to jest praktycznie "najszybsza" część bez żadnych przestojów w akcji :P a ja jako fan Star Wars oglądając nowe części jestem załamany przez wszystkie głupoty i niespójności w konstrukcji fabuły i uniwersum świata :/
6 lat po premierze i dalej zabugowana, praktycznie co każdą grę mam sytuację, że widzę przez teksturę albo strzelam w niewidzialny hitbox kamienia lub trawy przede mną. W BF3 mam ponad 300h i nie zdarzały się tak oczywiste bugi.
Czyli wyszło jak większość przewidywała. Gracze podzielą się na fanów Kojimy dla których to jest najlepsza, najwspanialsza, najbardziej odkrywcza, wymierzająca standardy, zrozumiała tylko dla wybranych gra stulecia i na zwykłych graczy dla których "magia" Kojimy nie działa.
Mimo, że Wiedźmin i Mass Effect są RPGami to dla mnie są to zupełnie inne gry o innej tematyce, gameplayu i nie należy ich porównywać. Sam grałem w obie trylogie i polecam każdemu. Fabuła Mass Effecta to jedno z moich najlepszych growych przeżyć i żadna gra nie dorównuje w "epickości" jej historii. Jeśli ktoś zna grę z tak samo albo bardziej epicką fabułą proszę niech napisze w odpowiedzi chętnie sprawdzę.
Ja mam pada od X360 już 3 lata kupionego od kolegi który nawet nie wiem ile lat z niego korzystał i wszystko działa jak należy jedynie guma na lewym analogu się zdarła. Więc mój następny pad do PC na pewno będzie Xboxa.
Jak spojrzysz na okno to widać że grali przez całą noc :P dopiero po kilku sekundach to zauważyłem.
Star Wars Jedi: Fallen Order, gdyż jestem wielkim fanem świata Star Wars i od małego grywałem Jedi Outcast z tatą siedziałem obok i ja strzelałem z blastera lub uderzałem mieczem, a on chodził :D, Force Unleashed, gdzie można było poczuć tą potęgę mocy, stare Battlefronty, wtedy człowiek potrafił setki godzin spędzić w trybie podboju przeciwko botom :D Potem RTS Empire at War był spełnieniem marzeń, następnie była długa przerwa w grach z tego uniwersum, pograłem w nowego Battlefronta jednak to nie było to i dopiero jakiś czas temu zagrałem pierwszy raz w KOTORa. Byłem wniebowzięty, nie sądziłem, że z tak starą mechaniką i grafiką gra może aż tak mocno wciągnąć :O, cały czas czekałem na grę z dobrą historią ze świata Star Wars, aż do teraz, jest okazja przeżyć przygodę Jedi ponownie! PS. Miało być krótko, ale mnie natchnęło :D
Dla mnie Geralt wygląda świetnie, nie widać po nim supermana :D Yennefer też dobrze wypada.
Dla mnie właśnie taki taniec z mieczem dużo bardziej pasuje do Jedi, którzy walczą z wykorzystaniem mocy, niż zwykła szermierka. Później do oglądania takiej sceny walki wraca się z przyjemnością niczym do szarży Rohirrimów w Powrocie Króla.
Ja chciałbym żeby była chociaż 1 epicka walka na miecze świetlne tak jak to było w prequelach bo ta walka w The Last Jedi to jakiś śmiech był.
Dlatego bardzo mi się podobało rozwiązanie z Wiedźmina 1, gdzie można było ze sobą nosić max 3 miecze (2 na plecach, 1 przy pasie), jedną zbroje na sobie i 1 sztylet w kaburze, a reszta ziółek itd. były w sakwie.
Najbardziej to mnie rozbawił tekst w prostokącie na pierwszym rysunku.
Ciężko tu w ogóle dyskutować, bo powiesz, że głosowałeś na pis to od razu cie zminusują.
Do wielkiego sandboxa RPG wystarczy 12 GB RAMu, a do liniowej gry akcji (Jedi Fallen Order) 32 GB. Chyba coś tu jest nie tak?
Wyobrażam sobie Asasyna w czasach chrztu Polski, kiedy to źli templariusze chrześcijanie narzucają własną wiarę biednym słowianom.
Dla mnie gry Paradoxu mimo polityki wydawania dlc, nie mają konkurencji bo są po prostu najlepsze, nawet ostatnie Imperator: Rome pomimo słabych ocen i tak jest najlepszą strategią w czasach starożytnych obok Rome: Total War 1 i 2.
Ja jako fan serii za to mogę przyznać, że Origins to 3 najlepsza część zaraz po dwójce i brootherhood, a zarazem jedyna część w której poodkrywałem wszystkie znajdźki i to wszystko dzięki niepowtarzalnemu klimatowi. Sam się nie spodziewałem, że Origins tak mi sie spodoba po Unity, w którym musiałem się zmusić żeby dokończyć i Syndicate, którego mi się odechciało grać po samym prologu.
Gra miała ostatnio wielki update, polecam się przyjrzeć: https://steamcommunity.com/gid/103582791462333301/announcements/detail/1600390507850141499
Cicero 1.2 update bardzo mocno urozmaicił rozgrywkę dodaje m.in nowe budynki, usprawnia zarządzanie ludnością, dodaje nowe prawa, itd. https://steamcommunity.com/gid/103582791462333301/announcements/detail/1600390507850141499
No proszę jak łatwo zniszczyć komuś życie, jeszcze nic mu nie udowodnili, a już zrywają z nim kontrakty. To jest przerażające.
W pełni się zgadzam. Wg mnie Atak Klonów i Zemsta Sithów są praktycznie na tym samym poziomie co Stara Trylogia. Mroczne Widmo mimo, że słabsze to bardzo fajnie pokazuje początki Anakina, Obi-Wana czy nawet samego Palpatina, i oczywiście naszych ukochanych droidów ;)