Jak można zrobić polską grę, przez polskie studio, dziejąca się w Polce bez polskiego dubbingu?! No masakra jakaś....
Gra wydaje się fajna, ale po 25 godzinach grania troszkę zaczyna być nudna. Powtarzalne zadania. Znajdź osadnika, gadaj z nim do znudzenia, idź znajdź ducha wypędź ducha, koniec. Następny proszę. I tak w kółko. Ganiają mnie po wielkiej mapie tylko po to żeby z kimś pogadać. Wątki poboczne nie ciągną głównego wątku. Praktycznie nic co robimy w całej grze nie ma nic wspólnego z dążeniem do końca historii. Grafika fajna, jest grywalność, ale zdecydowanie gra za długa.
Gra jest niedoceniona, bo na starcie miała tyle błędów, że nie dało się w to grać. Ja sobie odpuściłem i wróciłem do niej po półtora roku, gdy wszystko naprawili. I wtedy z ogromną przyjemnością wbiłem platynę. Grę polecam wszystkim, ale niestety smród z premiery się za nią ciągnie... nie wiem czy kiedyś uda się to naprawić.
Niestety w tej grze nic się nie wydarzyło. Gra wygląda identycznie jak jej poprzedniczki. System gry, sterowania, a przede wszystkim grafika nie jest nic ulepszona. Po graniu w takie tytuły jak TLoU, God of War Ragnarok czy Horizon Fobridden West, poczułem się jakbym wrócił do PS3. Krzaki nie do przejścia, woda nie do przejścia.. Przy obecnych możliwościach i świetnych, innych tytułach, takie rzeczy są nie do pomyślenia. Na prawdę, jak na tak nową grę grafika jest słaba. Jak dla mnie trochę zmarnowana kasa.
Niestety gra jest dla mnie dużym rozczarowaniem. Po szumnych zapowiedziach, że będzie to najlepszy tytuł w tej kategorii spodziewałem się więcej. Pierwszy duży błąd to to, że nie ma ciekawych filmików na koniec gry. Po grze filmowej człowiek spodziewałbym się fajnego zakończenia w zależności od tego, kto przeżyje. Niestety nic takiego się nie dzieje, wstaje słońce, a nam prezentowane są zdjęcia wszystkich bohaterów z opisem czy przeżył, czy tez nie i dlaczego. Powoduje to brak chęci do ponownego grania żeby zobaczyć co się stanie gdy przeżyje ktoś inny. Po drugie scenariusz jest strasznie nudny i przejrzysty. Prawie od samego początku wiemy o co chodzi i nic nas nie zaskakuje. Odgrywamy tylko sceny i czekamy kto umrze. Po trzecie bardzo mało realnie gramy postaciami. Tak naprawdę ograniczamy się do oglądania filmów, podejmowania decyzji i znowu oglądaniu co się wydarzy. eksploracja ogranicza się do szukania znajdziek. Po czwarte gra nadpisuje nam sejwy. Nawet w poradnikach do trofek napisane jest żeby zgrywać sejwy na pendriva w razie zrobienia jakiegoś błędu, bo potem trzeba grać grę do końca i znowu od nowa. Platyna jest wręcz niewykonalna bez poradnika, jest strasznie skomplikowana i bez ciągłego patrzenia czy wszystko się robi dobrze się nie obejdzie. A to zabija frajdę z gry. Tak więc, jeżeli ktoś nie robi platyny nie ma motywacji żeby grać. Ponieważ nie poznajemy nowych zakończeń w różnych scenariuszach. I ostatnia rzecz. Może tylko ja to zauważyłem, ale scenariusz ma olbrzymi błąd, który jest wręcz bezsensowny. Rodzina, która zamienia się co miesiąc w wilkołaki jako sposób na życie wybiera stworzenie letniego obozu dla dzieci, który trwa dwa miesiące? Zamiast się zaszyć, oni przyciągają do lasu ludzi? Po drugie obóz trwa dwa miesiące i w trakcie turnusu zaliczamy jedną pełnię (co z resztą jest ujęte w grze, 28 lipca odbywa się polowanie) wtedy obóz jest w pełni, w lesie pełno dzieci i wychowawców. Nie wierzę, że w tą noc wszyscy grzecznie spali, nikt nie wyszedł na zewnątrz i nikt nic nie słyszał, a wilkołaki grzecznie omijały teren obozu. A wiedźma? Niby jest, niby ma dostarczyć zagatkowego motywu, a tak na prawdę jej historia jest nieistotna i nie ma wpływu na całość historii. Uwielbiam takie gry, ale ta niestety strasznie mnie rozczarowała. Until Dawn, mimo, że bardziej uboga, jest o wiele lepsza. A prym wiedzie jak dla mnie bezsprzecznie Detroit: Become a Human.