To będzie idealna praca dla … Mario. Zamiast sań i Rudolfa hydraulik będzie korzystał z kanalizacji i tak roznosił prezenty. Nawet nie musi się zbytnio przebierać. Wystarczy transformacja po zjedzeniu grzybka. Luigi też mu pomoże, a nawet te małe bobki robiące za Grinche w Święta też będą pomocne. Mikołaju, nic się nie bój. Bowser też się zaangażuje. W końcu to Boże Narodzenie.
Moim wymarzonym towarzyszem kolędowania, jest Cloud z Final Fantasy. Chciałabym zobaczyć jak jego stoicki spokój ulega złamaniu podczas śpiewania wszystkich tych świątecznych piosenek. Jak maska opada z jego twarzy i można zobaczyć czystą radość i zabawę. Do tego, kto nie chciałby usłyszeć jak Cloud, z wieczną pokerową miną, śpiewa Przybieżeli do Betlejem albo Last Christmas