Zamiast gier niech tworzą filmy interaktywne, producenci nie potrafią tworzyć gier na nowych silnikach? w każdej nowej grze prócz ładnej grafiki jest regres względem poprzednich części
Z czwartej części wycięto mnóstwo zawartości, nie ma nawet większośći misji. Jak można zrobić remake gry i wyciąć z niej ponad 50% zawartości? przecież tam kogoś w tym Iron Galaxy pogrzało
W pierwszej misji było można zagrać sobie np. w tenisa, tak dodatkowo po prostu, w remaku nawet tego nie ma.
Firefly sprzedaje czwarty raz tą samą grę zamiast zacząć produkować nowe dobre gry?
To wygląda jak zmodowana wersja gry z 2002
Pograłem trochę dłużej, jednak da się w to w miarę grać ale nie rozumiem kompletnie dlaczego:
-Jest mniej budynków i możliwości niż w drugiej części?
-Jest mniej jednostek, mniej trybów gry?
-Mapy są tak małe? mam wrażenie że w drugiej części były ze dwa razy większe...
-Misje są tak krótkie i nudne?
Na duży plus oprawa graficzna, która nie jest jakaś zbyt piękna ale dużo bardziej pasuje do średniowiecza no ale sama gra jest regresem względem poprzednich części :/
W podstawce jest dostępna tylko kampania amerykańska na kilka godzin gry?
Misje mi się średnio podobały, może ze trzy były ciekawe a większy rozmach miały poprzednie części Men Of War. Misje ładują się długo na szybkim SSD, przerywników filmowych nie da się przerywać. Ogólnie średnia gierka.
W porównaniu z Men Of War które stworzono 10 lat wcześniej to kompletny badziew, mam wrażenie że wyprodukowano tą grę w małej biednej Afrykańskiej wiosce na komputerach napędzanych przez myszy biegające w kołowrotku.
Ogólnie mega lipa, nie chcę się w to grać gdy się wcześniej ograło takie gry jak Men of War czy Company of Heroes
Ta gra w porównaniu z Men of War albo Company of Heroes to taka bardziej mini gierka :/
Nawet kamerą nie da się obracać, ogólnie mega średniak. Gram w tą grę po przejściu ostatniej części Men Of War i mam wrażenie jakbym grał w jakąś biedną, okrojoną i nisko budżetową gierkę wyprodukowaną w Afrykańskiej wiosce xD
Ja tam czekam mocno, cała seria począwszy od Soldiers: Ludzie Honoru była bardzo realistycznymi grami z dopracowanym system zniszczeń.
Co do grafiki, wolę by była przeciętna niż gdyby miano zrezygnować z dużych bitew czy systemu zniszczeń na aktualnym poziomie
Pod względem średniowiecznego klimatu i oprawy graficznej mistrzostwo, lasy chyba w żadnej innej grze nie były tak realistyczne i piękne no ale misje są według mnie nudne, długie i monotonne, często trzeba kilkanaście minut lecieć by się przedostać z jednej miejsca na drugie żeby jakieś byle g***o znaleźć. Kilkadziesiąt minut łaziłem po "kopalni" która wygląda jak labirynt, kompletnie beznadziejna i nudna lokacja a celem było znalezienie saszetki z srebrem? w kopalni srebra, bardzo interesująca misja.
Kompletny brak balansu i pancerni przeciwnicy, chłopek wytrzymuje 5 strzałów ze snajperki a pojazdy to chyba wszystkie są stworzone z przeciwatomowej stali.
Przeciwnicy sami potrafią się odnawiać na mapie jak to było w jakże cudowny Far Cry 2 a pojazdy z wrogami nadarzają jeden za drugim, podejrzewam że ta wyspa ma sojusz z Chinami i im wysyłają do pomocy takie małe Chińskie miasteczko w którym mieszka 10 milionów Chińczyków...
Gówniany system zniszczeń, na mapie pozostają w powietrzą różne elementy...syf straszny.