Przyszłość przyniesie wiele zmian, również dla foteli gamingowych. Najważniejszą z nich będzie wykorzystanie najnowszych zdobyczy inżynierii materiałowej. Użycie wiskoelastycznych materiałów inteligentnych, odpowiadających zmianą kształtu na napięcie mięśni pleców (w tym ich szlachetnej, dolnej części) oraz karku w sposób całkowicie dopasowany do konkretnego użytkownika, pozwoli na zawsze zapomnieć o bólu i niewygodzie towarzyszącym długim zmaganiom w świecie gier – zamiast tego użytkownicy będą mogli doświadczyć profesjonalnego masażu relaksującego (poprzez indukowany naciskiem ciała ruch elementów powierzchniowych). Opacie pleców, zagłówek, podłokietniki (i tak już o ergonomicznym, designerskim kształcie) będą wobec tego dostosowywały się do gracza. Ba! Będą nawet wykrywały na podstawie jego tętna i temperatury, czy przypadkiem nie zasnął – jeśli tak, wyślą sygnał pauzujący do gry, a jego samego otoczą polem ciepełka, niczym polarowy kocyk. Materiał będzie zupełnie oddychający, niezakurzajacy się i niezabrudzalny ze względu na swoje właściwości antyelektrostatyczne i brudofobowe.
Zamiast kółek, gąsienic, pola elektromagnetycznego (ryzyko zaburzania pracy komputerów i konsol do gier) fotele będą korzystały z lewitacji ultradźwiękowej (w zakresie niesłyszalnym przez człowieka), a wbudowany system żyroskopów nie pozwoli na zaliczenie wywrotki przy wykonywaniu gwałtownych ruchów w fotelu (gdyby gracza poniosły emocje).
Totalną innowacją będzie wykorzystanie chmury nanobotów jako elementu wyciszającego dźwięki spoza gry, a zarazem nagłośnienia stereo, przenoszącego wrażenia słuchowe towarzyszące graniu na zupełnie inny poziom, nieznany 100 lat wcześniej.
Fotele nie tylko będą całkowicie recyklowalne, ale też ich wyprodukowanie nie będzie obciążało środowiska naturalnego bardziej niż obecnie. Solidna konstrukcja pozwoli na bezawaryjne korzystanie z nich przez wiele, wiele pięknych lat.
Czy wspominałem już o schowku na zimne napoje? Z wbudowanym termostatem?