Przemekkk

Przemekkk ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

24.12.2020 00:40
Przemekkk
😊
odpowiedz
Przemekkk
1

Mógłbym zarzucić zwykłą formułką typu: "Wszystkiego najlepszego w te święta i nowym roku, szczęścia, zdrowia i pieniędzy", jednak tak naprawdę to chciałbym wam wszystkim, redaktorom Gry-OnLine, redaktorom TvGry, jak i całemu community, podziękować za 24 dni, spędzone na wspólnej, zdrowej rywalizacji; jak i za wspólnie spędzony czas. Chciałbym życzyć wam wszystkim jak najlepszego lootu w grach, abyście mogli wasze wymarzone gry odebrać za darmo, lub chociaż kupić na promocji; oraz już poza grami, abyście dostali na święta, to o czym od marzycie, aby smakowały wam wszystkie wigilijne potrawy, a także aby nowy 2021 rok był dla was jak najlepszy i jak najmilszy. W skrócie, wszystkiego najlepszego!!!

23.12.2020 00:22
Przemekkk
😁
odpowiedz
Przemekkk
1
Image

Jakiego zwierzęcego towarzysza wspominam najmilej? Trochę ciężko jest mi odpowiedzieć na to pytanie, jednak moim wyborem jest Płotka z Wiedźmina 3, jako koń głównego bohatera, wielkiego Geralta z Rivii, Rzeźnika z Blaviken; można uznać że ten koń nie powinien bać się niczego, sam powinien dzierżyć miecz srebrny oraz stalowy, aby żadne potwory i normalne i pod postacią ludzką nie były mu straszne, prawda jest jednak całkowicie inna, koń ten boi się własnego cienia oraz nie potrafi nawet przeskoczyć przez mały płot, aby podejść do gracza (plot twist, dlatego nazywa się PŁOTka), dlatego właśnie uwielbiam tego konia i chociaż często był denerwujący, to mile go wspominam i chętnie wracam do wiedźmina 3, aby znowu pośmiać się z wyczynów tego konia podczas przechodzenia gry. Nawet będąc bardzo denerwującym koniem, wciąż go mile wspominam właśnie przez jego zachowanie oraz glitche z nim związane.

21.12.2020 00:24
Przemekkk
😈
odpowiedz
Przemekkk
1
Image

Ahh ta gęś, tu coś zwinie, tam coś zabierze, ostatecznie zabierze wszystko co tylko może, ale skoro "Peace was never an option", to po wydrukowaniu nowej "gwiazdki" z czubka choinki trzeba by zrobić z tą gęsią porządek. Samą gwiazdką mogłoby być logo gry GTA V, aby pokazać gęsi, że to mu jesteśmy zwycięzcami ("V" w "GTA V" jako Victory, pol. zwycięstwo) i może się wypchać czubkiem z choinki, tuż po zawieszeniu nowej gwiazdki można by upiec słodką gąskę działem orbitalnym znanym z właśnie z GTA V, dodatkowo jeśliby przeżyła (jakimś cudem) to można by było ją potraktować czymś innym, jak na przykład działem z Khanjali albo działkami lub nalotem bombowym Avengera, równie dobrze dobrym pomysłem byłoby ją potraktować atomizerem, aby lekko zmiękczyć jej skórkę oraz strzelić rakietami namierzającymi z oppressora V2 aby ją ogłuszyć w celu łatwiejszego upieczenia jej za pomocą koktajli mołotowa, aby z przyjemnością zastąpić karpia na wigilijnym stole potrawką z gęsi. Trzymając się klimatów GTA V oraz zasady "Peace was never an option" możemy dość do wniosku, że sama się prosiła na taki los, tym bardziej dobijając się poprzez kradzież gwiazdki, chociaż nowa "gwiazdka" będąca logiem GTA V prezentowałaby się świetnie na choince pokazując naszą wygraną nad niewymienioną z imienia gęsią.

post wyedytowany przez Przemekkk 2020-12-21 00:28:34
20.12.2020 00:21
Przemekkk
😊
odpowiedz
Przemekkk
1

Jeśli chodzi o gry singleplayer, to nie mam wielu typów, jednak jest jedna, która zajęła honorowe miejsce w mojej pamięci, chodzi mianowicie o wszystkim kochane klocki, czyli Minecraft, jest to świetna gra single jak i multiplayer, ale skoro renifery przegryzły kable, to trzeba się nacieszyć tylko singlem, który wciąż jest świetny. Jestem wręcz przekonany, że młodsze rodzeństwo grałoby w minecrafta, zbierałoby surowce, zabijało potwory, eksplorowało mapę, aby ostatecznie zabić smoka, który czai się w Endzie. Dodatkowo, jeśli byłoby więcej niż 1 brat/siostra, to mając w domu 2 komputery mogliby zagrać ze sobą przez LAN, bo przecież do tego nie trzeba internetu. Bez internetu sieć lokalna nadal mogłaby działać. Więc ostatecznie moim zdaniem dobrą grą dla młodszego rodzeństwa mógłby być wiecznie młody Minecraft, będący grą dla młodszych i starszych, z tą grą wiele osób ma przyjemne wspomnienia, i rodzeństwo też pewnie chciałoby w niego grać.

19.12.2020 01:05
Przemekkk
😁
odpowiedz
Przemekkk
1

Jak pewnie wszyscy wiemy, GLaDOS jest postacią z bardzo różnymi i często dziwnymi "pomysłami", tym razem zamiast wpuszczać do laboratoriów neurotoksyny, postanowiła włączyć klimatyzatory i stworzyć śnieg, wymyśliła sobie serię zawodów w których udział mają wziąć osoby, które jako pierwsze się jej nawiną, a że akurat ekipa TVGRY kręciła o niej materiał, postanowiła wziąć ich wszystkich (tym razem ekipa Gry-Online się wywinęła, bo postanowili zostać w domach). GLaDOS wymyśliła sobie 2 "ciekawe" zawody: Portal Snowboard, polegające na zrobieniu jak najlepszych tricków na snowboardzie z użyciem portal guna oraz Turret SnowFight, cechujące się tym, że turrety zostały zmodyfikowane aby strzelać śnieżkami zamiast amunicją oraz wyłączono im zdalne sterowanie.
Całe zawody trwały ponad 10 godzin, więc GLaDOS zrobiła listy i opisy jak to wyglądało:
• W pierwszych zawodach pierwszy wystartował Gambri - zrobił on boardslide na prowadnicy rdzeni, potem double kickflipa przez portal, a na końcu chciał się popisowo wystrzelić, jednak źle wystrzelił portal i wleciał w ścianę.
• Następny był Kacper - chociaż wystartował ładnie, to jednak stworzył i wpadł w wir portalowy i spadał tak przez godzinę...
• Jako trzeci był Hed - jako fanatyk glitchy, uznał że dobrym pomysłem będzie przeglichować się przez ścianę podczas skoku z rampy, jak powiedział tak zrobił, wleciał w ścianę i z drugiej strony, wpadł do portalu, wystrzeliwując się z wysokości, zrobił backflipa w powietrzu po czym wylądował śmiejąc się swojemu złemu sobowtórowi w twarz.
• Czwarty wystartował Arasz - niestety nigdy nie jeździł na snowboardzie, więc wystartował z problemem, jednak przy użyciu portalu teleportował się tyle razy i tak szybko, że ciężko było go zauważyć, nagle jechał z lewej na prawą, z prawej na lewą, w górę i dół, nie wiadomo było co robi, ostatecznie jak zakończył swój zjazd okazało się, że narysował on snowboardem swoją twarz w śniegu, spryciarz.
• Po Araszu miał zjechać PanMateusz, jednak okazało się, że go nie ma na nagrywkach, bo złamał nogę przed wyjazdem, więc zamiast niego wystartował Jordan - na jego niekorzyść światło na stoku w laboratorium dość mocno świeciło, przez co odbijało się ono od jego głowy i topiło śnieg przed nim, co spowodowało że zamiast snowboardować, surfował on po wodzie powstałej z roztopionego śniegu, w połączeniu z portalem w ręku był on nie do zatrzymania z trickami, kręcił się niemiłosiernie. Ostatecznie pod koniec, aby miękko skończyć zjazd założył on swoją czapkę z Anime Girl i przestał rozmrażać śnieg, po czym wylądował gładko na śniegu.
To był koniec tych zawodów, bo Jordan stopił praktycznie cały śnieg podczas zjazdu i nikt inny nie mógł już zjechać.Turret SnowFight zorganizowano tak, że użyto tyle śniegu ile zostało, a że były to tylko 2 śnieżki na osobę, to walka trwała dość długo, bo nikt nie chciał marnować amunicji, ostatecznie walkę wygrał Kacper, po przecampił całą grę ukryty w wadliwych rdzeniach, wygrał eliminując ostatniego przeciwnika - Jordana, który swoimi dwoma śnieżkami zrobił double killa na Gambrim i Araszu, przegrał z Kacprem, bo już nie miał amunicji.
Po zawodach ogłoszono wyniki:
Portal Snowboard wygrał Arasz, dzięki swojemu talentowi artystycznemu.
Turret SnowFight wygrał Kacper, bo przecampił wystarczająco długo.

[Przepraszam jeśli się za bardzo rozpisałem, jednak czasem łapie mnie wena twórcza :) ]

post wyedytowany przez Przemekkk 2020-12-19 01:07:50
18.12.2020 00:07
Przemekkk
odpowiedz
Przemekkk
1

Moim zdaniem jeśli chodzi o poprowadzenie festynu świątecznego, to dobrym wyborem będzie Yasuo. Chciałbym się rozpisać bardziej, jednak nie gram w lola :/

17.12.2020 01:18
Przemekkk
odpowiedz
Przemekkk
1
Image

Jeśli chodzi o pokaz kolorowych fajerwerków, to jedną z wielu gier jaka przychodzi mi na myśl jest flashówka w którą grałem jak byłem mały, a dokładnie to chodzi o grę "Give Up, Robot", była to bardzo ciekawa flashówka w której jako robot z harpunem trzeba było przechodzić przez coraz to trudniejsze poziomy, a wszystko było w dość epileptycznym klimacie, bo dosłownie wszystko bardzo szybko zmieniało kolory, przez co też trudno było się skupić na samym przechodzeniu gry, przez rozpraszające otoczenie. Można powiedzieć, że zamiast fajerwerków jest to istny pokaz świateł, który nie polecałbym osobom z epilepsją, bo nie byłoby to dla nich zdrowe. Jednak nadal ta gra budzi wspomnienia i mogłaby zastąpić w jakimś stopniu pokaz fajerwerków na niebie swoimi kolorowymi poziomami. W jakimś stopniu szkoda tylko, że flash traci wsparcie, bo gry flashowe to część mojego dzieciństwa, tak jak pewnie wielu innych osób.

post wyedytowany przez Przemekkk 2020-12-17 01:19:47
16.12.2020 00:58
Przemekkk
odpowiedz
Przemekkk
1

Napisałem zwrotkę opartą o multiplayer RPG do melodii utworu "Rockin' around the Christmas Tree" [link]
Looting around the dungeon
to be ready to fight the boss.
Gather some loot, there where my team
won a clash for all of us.
Looting around the dungeon
'cause we wanna to be a rich.
Later we'll have some loot boxes
and we'll open them all suddenly.

post wyedytowany przez Przemekkk 2020-12-16 01:02:09
14.12.2020 01:24
Przemekkk
odpowiedz
Przemekkk
1

Mój wybór na przywódcę militarnego, który mógłby przewodzić armią bałwanów jest dość nieoczekiwany i trochę dziwny, jednak jeśli chodzi o dowodzenie armią, to ta osoba sprawdza się świetnie, nawet jeśli była antagonistą. Mowa tu dokładnie o Jacobie Seedzie z gry Far Cry 5, bardzo dobrze przewodził on armią Edeniarzy, którzy mieli szerzyć wiarę "Bram Edenu" używając do tego zdolności fizycznych, a także i psychicznych. Swoich wrogów i ogólnie wszystkie osoby omamiał piosenką "Only You", dzięki której mógł kontrolować czyny wszystkich osób, które kiedykolwiek słuchały tej piosenki. Dzięki tej umiejętności oraz wielkiej armii śniegowych bałwanów, miałby wielkie możliwości, aby każda bitwa lub wojna w której bierze udział, była przez niego wygrana, tym bardziej że jego ataki nie są tylko fizyczne, lecz także psychologiczne (przy użyciu tejże piosenki), dzięki czemu mógłby przeciwną armię zwabiać w swoje szeregi, przez co jego armia rosła by w siłę, co dałoby armię nie do pokonania, ogromną, której arsenał zaczynałby się na śnieżkach, a kończyłby się na bombach atomowych. Z takim przeciwnikiem praktycznie nie da się wygrać.

spoiler start

(Chyba, że jest się zastępcą z gry Far Cry 5, wtedy po straceniu całej armii, umarł by zasiadając spokojnie na kamiennym tronie)

spoiler stop

13.12.2020 00:24
Przemekkk
odpowiedz
Przemekkk
1

Ahhh, rozmyślając jaką grę mógłbym wybrać przypomniały mi się stare dobre czasy, kiedy jeszcze byłem mały i grałem w różne gry, jakie tylko miałem, minecraft, combat arms, i wiele innych, jednak grą, którą wspominam najlepiej i w którą mógłbym grać, nawet bez możliwości zapisywania i wczytywania jest Grand Theft Auto: San Andreas, mógłbym w tę grę grać całymi dniami, przypomina mi ona dzieciństwo, kiedy robiłem wszystkie misje powoli, bo jeszcze uczyłem się grać; Kiedy nie umiałem zrobić misji ze skakaniem samochodem do rytmu i robił mi tę misję brat; Kiedy robiłem misje dodatkowe (policja, karetka, straż pożarna, taksówka);

spoiler start

I kiedy zabiłem Rydera oraz Big Smoke'a, ponieważ sprzeciwili się wielkiemu Grove Street Families

spoiler stop

. Przez te wszystkie wspaniałe wspomnienia z tą grą, mógłbym do niej wracać każdego dnia, nawet jeżeli musiałbym zaczynać od początku, z wielką chęcią przeszedłbym fabułę jeszcze kilka razy, nawet jeśli miałaby to być ciągła gra, bo GTA: San Andreas po prostu ma w sobie to coś, przez co robię się szczęśliwy.

post wyedytowany przez Przemekkk 2020-12-13 00:25:56
12.12.2020 01:03
Przemekkk
odpowiedz
Przemekkk
1

Grą w której można doświadczyć przyjemnego ciepła i słońca może być gra Just Cause 3, która dzieje się w promienistej Italii na wyspie Medici. Najlepszym zajęciem (poza oczywiście odbijaniem terytoriów spod żelaznej ręki Di Ravello) będzie spokojne wylegiwanie się na plaży, będąc okalanym promieniami ciepłego słońca podczas picia drinków, zimnej coli lub innych chłodnych napojów (do wyboru do koloru). A najlepszą do tego typu zajęć lokacją byłaby plaża na którejś z małych wysepek oddalonych od centralnej wyspy, aby w spokoju móc odpocząć od obalania dyktatury Di Ravella i wszystkich innych bardziej lub mniej stresujących rzeczy.

11.12.2020 01:05
Przemekkk
odpowiedz
Przemekkk
1

Moim zdaniem świetną postacią do finezyjnej pracy jaką jest malowanie bombek może być główna postać z gry Scrap Mechanic, którą sterujemy podczas gry. Dla wielu osób może wydawać się to dziwne, dlaczego akurat postać, którą sami sterujemy? Jednak odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta, wystarczy tylko spojrzeć na temat, nie oczami samego gracza, lecz oczami tej postaci. Budując tak wielkie jak i małe projekty, pokazuje ona jak bardzo finezyjną jest postacią. Wielkie projekty aby były dobrze wykonane wymagają dużej staranności, aby dobrze wyglądały oraz działały; a małe projekty, które wydają się być proste (skoro są małe), to jednak wiele z nich wymaga dużej staranności, aby je dobrze wykonać w tej plątaninie połączonych ze sobą obiektów. Dodatkowo postać ta posiada także narzędzie do malowania, dzięki któremu mogłaby pomalować te bombki jeszcze szybciej niż zwykłym pędzlem, wystarczyłoby tylko kilka sekund precyzyjnych machnięć narzędziem do malowania aby pomalować wiele bombek na raz, nie ważne czy dużych czy małych. Ewentualnie mogłaby ona wykonać jakiś projekt maszyny, która sama z milimetrową precyzją malowałaby te bombki, to już zależy wszystko od tego, jak na to spojrzymy.

10.12.2020 00:26
Przemekkk
1
odpowiedz
Przemekkk
1

Pierwszą muzyką z gier jaka mi się kojarzy jest "Wilcza zamieć" z Wiedźmina 3, jednak jest też wiele innych ciekawych wykonań muzycznych z różnych gier z różnych gatunków, jednak jeśli chodzi o zaserwowanie utworu znajomym, aby przygotować ich na początek nowego roku, wybrałbym "Keep Your Rifle by Your Side" z gry Far Cry 5, aby zrozumieli, że do czegoś są potrzebni na tym świecie, aby zachęcić ich do wyjścia z domu, aby utrzymać wiarę w siebie i swoje czyny, aby stawiali na swoim i żeby się nie poddawali, bo sama piosenka mówi o Edeniarzach, którzy nawet podczas ataku wroga będą na to gotowi i będą bronili "swojego miejsca", nie poddadzą się nawet do wylewu ostatniej kropli krwi i będą gotowi na każdy przypadek. Podobnie powinien zachować się każdy człowiek, powinien bronić siebie i swoich wartości, nie ważne czy to atak werbalny czy fizyczny. Dlatego też uważam, że to jest świetny utwór muzyczny na początek roku, aby pokazać ludziom, że warto uwierzyć w siebie i się nie poddawać.

09.12.2020 00:57
Przemekkk
odpowiedz
Przemekkk
1

...ani złoto, ani drogie kamienie, a... Komputer potwór - ryzen 9 5950x + 2x rtx 3090 SLI + 64GB RAM, wszystko podkręcone jak najbardziej aby komp był jeszcze lepszy, dodatkowo po jednej z konsoli nowej generacji razem z zestawem gier na każdą z platform, pozwalające na długie wojaże po światach gier indie oraz AAA. Dodatkowo w skarbie były także najlepsze peryferia do tychże jednostek, które przysporzą największej radości z grania, jednak w skarbie nie było tylko fotela, na którym można by było przesiedzieć długie godziny samemu lub ze znajomymi, ponieważ przy skarbie szybsza była redakcja GRYOnline.pl, która zabrała tylko fotel z zamiarem oddania biednym jak Monsieur Hood, jednak dodając nutkę rywalizacji, aby zobaczyć, kto z czytelników GRYOnline.pl jest najlepszym z biednych aby otrzymać pozostały dar.

07.12.2020 00:31
Przemekkk
😃
odpowiedz
Przemekkk
1

Jeśli chodzi o to w jaką grę kooperacyjną najlepiej zagrać, to moim zdaniem jest to na pewno Far Cry 5, widok i ciepło palonych Edeniarzy może bardziej ocieplić atmosferę niż jakikolwiek kominek, dodatkowo świetnie gra się w nią ze znajomym w długie zimowe wieczory, patrząc na niszczone pola błogości nakrapiane krwią wrogów. Nawiązując do bandytów z Kevina, pewnie grali właśnie w Far Cry 5, bo nie ogarnęli sobie normalnej broni palnej, więc chcieli postrzelać w grze.

06.12.2020 00:21
Przemekkk
😃
odpowiedz
1 odpowiedź
Przemekkk
1

Najszybciej to chyba zarobić w minecrafcie, przecież tam 9 diamentów zajmuje przestrzeń 1 metra sześciennego, co przekłada się na około 500-800 miliardów Polskich Złotych. Za to to sobie można życie ułożyć sobie życie, albo spłacić rachunek z warsztatu Św. Mikołaja, a tym bardziej że diamenty jest dość łatwo znaleźć to kasy nie brakuje.

03.12.2020 16:01
Przemekkk
😉
odpowiedz
Przemekkk
1

Nagi dobrze poradziłyby sobie z tym zadaniem, nie dość, że mają kilka par rąk, to jeszcze mogą sobie pomagać ogonem.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl