Myślę, że fotele za 100 lat będą latające, na magnesie, który będzie służył jako podstawa, zamiast dzisiejszych kółek. Fotel będzie można łączyć przez specjalny program, który zainstalujemy w komputerze i podczas grania np. w grę wyścigową będziemy odczuwać wibrację całego fotela oraz spod siedzenia będzie wydawany dźwięk silnika. Oparcie będzie projektowane z myślą o naszych kręgosłupach i myślę, że za te 100 lat nikt nie będzie miał problemów z naszymi kręgami szyjnymi oraz kręgosłupami. Drugą wersją mogą być fotele wodne. Zamiast gąbki, na której siedzimy, i która się wgniata po dłuższym czasie, będziemy mieli podgrzewaną wodę przez co długie maratony będą jeszcze dłuższe niż zwykle i nie będziemy chcieli z niego wstawać, szczególnie w zimę.