Gdyby nie Assassins Creed 3 to właśnie jedynka byłaby najgorszą odsłoną serii. Gra po pierwszych dwóch godzinach odsłania wszystkie karty i tak przez kolejne 6h jest taka sama: nudna i powtarzalna. Dopiero za trzecim razem (a i tak chciałem wiele razy odpuścić tę grę) przeszedłem ją.
Najgorsza odsłona z całej serii dostała przyzwoity remaster z kilkoma istotnymi poprawkami. Niestety nadal jako całość gra jest niedopracowana. Większość rzeczy które były źle zaprojektowane w oryginale nadal tu występują i irytują. Tutaj przydałby się remake zbudowany od podstaw bo pierwowzór był naprawdę kiepski. Ilość zmian jaka musiała tu być wdrożona jest zbyt duża na zwykły remaster. Fabuła, mechanika do kosza :/
Najgorsza odsłona Assassins Creed. Praktycznie większość elementów tej gry jest niedopracowana: kamera (w szczególności podczas walki), system walki (bohater atakuje kogo i kiedy chce, kontry kiepsko działają), dodatkowe cele misji czasami są bez sensu i źle zaprojektowane, poruszanie się postacią zbyt luźne a zarazem zbyt drewniane, jazda konna to poprostu tragedia, fabuła jak i sam główny bohater nudna jak flaki z olejem (ja rozumiem, że nie chcieli z niego zrobić kolejnego Ezio ni ale można było to zrealizować dużo lepiej), crafting kiepsko zrealizowany, gry planszowe do bani.
Wersja z Xbox 360 zawiera dodatkowe lekcje i misje także różnice nie opierają się tylko na grafice...