PolishCarHunter

PolishCarHunter ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

01.08.2020 14:55

Każdy ma prawo do własnej opinii. Pozdrawiam. :).

01.08.2020 02:32
😐
16
odpowiedz
12 odpowiedzi
PolishCarHunter
3
5.5
PS4

W czasach pandemii koronawirusa wiele osób popadło w stany lękowe lub depresyjne. Szczególnie osoby samotne, bezrobotne lub wykonujący nieodpowiednią dla nich pracę czy studenci mieszkający za granicą. Próbując zaleźć rozwiązanie na zabicie nudy oraz spędzania wolnego czasu przy grach, zaczynają się rozglądać za kolejnymi tytułami.

W tym roku ukazało i ukaże się wiele wspaniałych produkcji. Przeglądając recenzje specjalistów, osoby te mogą się natknąć na wiele godnych uwagi tytułów. Wśród nich znajdzie się przede wszystkim The Last Of US 2. Idąc zakupić ten tytuł bez jakiegokolwiek wcześniejszego wglądu w fabułę gry, osoba ta zapewne pomyśli sobie — skoro tytuł tak pozytywnie oceniony przez krytyków to będzie to gierka w sam raz by przy chipsach i coli spędzić wieczór i dostarczyć odpowiednich wrażeń czyniąc sobie ten wieczór wyjątkowym. Nic bardziej nieomylnego, jeśli jest się fanem detali, szczegółowo wykonanych lokacji czy dopieszczonej oprawy graficznej i mechaniki. Musi być to jednak niedzielny gracz, który te aspekty daje ponad historię przedstawioną w grze, i przede wszystkim skipujący każdą możliwą cutscenkę, tak jak się to robiło w dzieciństwie, aby jak najdłużej delektować się grą, nie skupiając się na fabule w żadnym stopniu.

W przypadku osób, które większość uwagi natomiast skupiają na scenkach i przekazie gry, grając w ten tytuł mogłyby znaleźć prosty przepis na ciągłe poczucie winy, stany lękowe, kac moralny czy nawet popaść w depresję, jeśli gra to jedyny sposób na odciążenie się od życia codziennego. Zdecydowanie, nie jest to tytuł dla osób o słabej psychice, a tym bardziej takich na skraju depresji. Z początku gra może wydawać się spokojna, a w graczu siedzi nadzieja, że zagra w kolejną świetną przygodową gierę. Po około godzinie gry jako jedne z pierwszych uczuć towarzyszących rozgrywce będzie przede wszystkim zażenowanie i smutek. Ten pierwszy stan będzie przewyższał siłą ten drugi, ponieważ to, co się dzieje z ukazanym graczowi bohaterem na początku gry to czysta profanacja zataczająca, nie tylko o fanatyzm przejawiający się faszyzmem, znęcaniem się nad człowiekiem, tylko po to, aby twórcy i Pan Neil Drugman, tak tak Drugman, bo trudno nie wierzyć w brak spożywania środków odurzających podczas projektowania fabuły tej politycznej, pałającej nienawiścią historii. Takie problemy, jak pogarda z naciskiem na tolerancję są tam na porządku dziennym. Zapewne, by można pomyśleć, że był to zabieg celowy ze względu na epidemię grzyba zaistniałą w świecie gry i walki o przetrwanie. Czy jest to powód, by tworzyć obraz nędzy i rozpaczy poprzez celowe uśmiercanie głównego bohatera kijem golfowym, którego wszyscy fani pierwszej odsłony darzyli sympatią? Ba, projektanci Naughty Dog albo raczej Sadisic Dog postarali się o odpowiednie osłabienie jego osoby, który przez wielu został zapamiętany jako rozsądny, nieprzewidywalny, bezkompromisowy mężczyzna, który nie dosyć, że nie boi się niczego to jeszcze potrafił wyjść z każdej możliwej opresji.

W drugiej części mężczyzna ten o imieniu Joel, przedstawiony jest jako łaszący się kocur do każdej poznanej osoby. I przede wszystkim jest w swych czynach tak przewidywalny, że każda ofiarna przysłowiowa mysz zdążyła już dawno opanować przed nim strach. I tak bywa z osobą, pseudo silnej niezależnej kobiety Abigail, która o mało nie została zaatakowana przez zarażonego. Jednak kot o imieniu Joel wybawił ją z tejże opresji przedstawiając się przy okazji. Czy twórcy faktycznie musieli być na tyle złośliwi by z przyczajonego, ostrożnego tygrysa o stalowych nerwach i charakterze zrobić starego, małego i przede wszystkim pieszczotliwego kotka, który nie potrafi poradzić sobie z rzeczywistością i wyczuciem niebezpieczeństwa? Co jest w tym najśmieszniejsze, twórcy na czele z Panem Neilem do tej pory nie znaleźli przekonującego powodu, dlaczego się na coś takiego zdecydowali. Gra wygląda jednak odpowiednio realistycznie i wiele osób może wczuć się w tę historię na tyle, że poczucie winy i stany lękowe będą towarzyszyły na każdym kroku. Niby jest to tylko gra, lecz głównym motorem napędowym jest tutaj polityka, lekcja antymoralności oraz sadyzmu. I żadne z tych problemów nie może być tłumaczone przez pryzmat zapobiegania tego w rzeczywistości, bo dla niektórych osób gra to coś więcej sposób na spędzanie wolnego czasu. Dla przypomnienia, za sukces fabuły pierwszej odsłony odpowiadała doświadczona scenarzystka Amy Henning. Wiedziała jakie procedury trzeba wykonać by gra była przekonująca i przede wszystkim trzymająca w napięciu by zapomnieć na chwilę o otoczeniu i wczuć się w tę tytuł na tyle jakby się było gdzieś tam wśród tytułowych Ellie i Joela. Niestety, owa Pani została zwolniona wraz z wieloma innymi pracownikami Naughty Dog, a sam dyktator Neil powiedział, że seria powinna zmierzać w innym kierunku, nie ukazując nawet w jakim. I tym sposobem zamiast Joela w kolejnych trailerach pojawiał się inny bohater, który ma na celu zastąpienie niejakiego Joela. Elementy te pojawiły się wraz z posłużeniem się fanatycznymi ideologiami Pani Anity Saarkezian na temat feminizmu. Oczywiście nie kto inny tylko sam Pan imperator Neil był za wykorzystaniem pomysłów serwowanych przez feministkę Anitę. Tym sposobem, praktycznie każdemu osobnikowi płci męskiej w grze dzieje się krzywda lub po prostu giną. I co najgorsze ta, która odpowiada za śmierć uwielbianego bohatera z części pierwszej, jest mężczy... yyy kobieta z ciałem o fizjonomii mężczyzny bodybuildera, który jadł przez 2 miesiące ryż z kurczakiem po 5000 kalorii dziennie, nie żałując przy tym użycia wszelkiej masy sterydów. Aby wyładować swój gniew i pokazać, jaka jest niezależna przebywa przez pół Stanów, by pomścić śmierć wyimaginowanego przez twórców lekarza, który służąc się Ellie miał odnaleźć lekarstwo na leczenie osób zarażonych. W pierwszej części lekarz ten był czaroskóry, więc twóry postanowili go zretuszować wraz z otoczeniem szpitala, czyniąc lekarza białym osobnikiem, a otoczenie czystym jakby zaistniałej epidemii wcale nie było. Zapewne chcieli w ten sposób poprzeć ostatnio znaną akcję black lives matter, ponieważ lekarz ten zostaje zamordowany, gdyż nie pozwala nawet Joelowi dokonać wyboru czy to na pewno dobra decyzja, by poddać dziewczynę zabiegowi. Bo prawda jest taka, że to dziewczyna nie była odporna, lecz została zakażona przez grzyba, który nie został odpowiednio rozwinięty w jej ciele, dlatego że uległ mutacji. Tym sposobem odbija każdy atak próby zakażenia przez inne grzyby. Niestety, zmiany w wyglądzie lekarza to gorszy rasistowski akt niż samo uśmiercenie go. Tak samo, do zrobienia scenki seksu niejakiej muskularnej bohaterki, Neil wykorzystał własną osobę, by rozładować swoje seksualne, feministyczne fantazje w grze komputerowej.

Nie obyło się bez krytyki, lecz Pan dyktator stwierdził, że to jego produkcja i zostanie tam ukazane to co on uzna za właściwe. Co więcej, Pan imperator Neil Von Drugman, wykorzystał również siebie, by odegrać rolę, faszystowskiego Meksykanina, który obraża nieboszczyka plując mu prosto w twarz. Cóż za narcystyczne podejście i samouwielbienie. Dobra wiadomość jest taka, że gracze sami w końcu zauważają jaka degrengolada została im pod nos zaserwowana i tak sprzedaż spadła o 80%. Jednak mimo tego znajdzie się wiele płatnych recenzentów i krytyków, którzy będą próbowali mydlić oczy powtarzając przy okazji siebie na wzajem. Ich główne argumenty to dobry gameplay i oprawa graficzna. Natomiast o fabule rzadko kto cokolwiek wspomina. Nawet jeśli, to jest to zdanie bardzo generalne, bez jakichkolwiek refleksji, argumentów i przykładów. Nawiasem mówiąc, osoby te bagatelizują nawiązania do historii z poprzedniej odsłony czy niezadowolenie graczy, dlatego że Naughty Dog wyłożyło na stół kasę, którą można zgarnąć poprzez wyrażenie zadowolenia z tej gry nawet poprzez zgeneralizowane wypowiedzi. Z racjonalnego punktu widzenia, The Last Of US Part II jest produkcją bardzo kontrowersyjną, karykaturalną, a nawet propagandową o podprogowym przekazie. Dlatego przed ostatecznym zakupem, warto następujące czynniki wziąć pod uwagę. Bo dla Naughty Dog i Pana imperatora Neila Drugmana najwyraźniej nie liczy się już zdanie gracza, tylko zbijanie mamony na osobach nieświadomych myślących, że zagrają w kolejną odsłonę przedstawiającą historię z pierwszej części.

Jeśli gra ma być naprawdę o spełnianiu feministycznych fetyszów Pana Neila podsycanych przez Panią Anitę Saarkezian to piękna grafika niczego tutaj nie uratuje. Odrzucanie opinii graczy, traktując poważnie jedynie zdanie krytyków woła o pomstę do nieba. Co więcej, czynienie bohaterki zdecydowaną lesbijką, mimo że ta wcześniej miała zaloty do mężczyzn jest tak żałosne, że wręcz odbiera smak tej grze. I cała otoczka wokół LGBT. Oczywiście, można się sprzeciwiać, lecz jak sam Neil przyznał że to jest tylko gra. Więc skoro to jest gra to dlaczego tak Pan dyktator filozof fetysz wielki nie uszanuje odmiennych poglądów politycznych i światopoglądu każdego z nas? Nie ważne, jakiego wyznania jesteśmy czy jaką formę polityki popieramy. Skoro gra to forma rozrywki to brudne macki politycznego świata nie powinny tam być obecne. Gra ma być sposobem na zapomnienie o rzeczywistości i problemach wokół nas. Szczególnie taka która jest liniowa i skupia się głównie na fabule. Nic tylko mieć nadzieję, że Pan imperator przemyśli w końcu sprawę i wyciągnie odpowiednie wnioski.

Ostateczny werdykt:

Oprawa graficzna - 9/10
Rozgrywka - 8/10
Przekaz - 2/10
Fabuła - 2/10

post wyedytowany przez PolishCarHunter 2020-08-01 02:37:50
20.11.2019 01:55

Gerald_z_Rivii Czy ja wiem tuning w forzie nie jest jakos szczegolnie rozbudowany, auta czasami prowadza sie jak mydlo w wypolerowanej wannie, kola sie baguja (nie ma tam plynnej animacji jak nfsie tylko felgi zmieniaja ksztalt), efekt predkosci jest slaby, no i wisienka na torcie (dziwieki silnika ktore w forzie sa tak dramatyczne ze odnosimy wrazenie ze to zbiegowisko szumow i piskow dopieszczone autotune gwalci nam uszy). W NFSie dziwek z wydechu mozna modyfikowac, a swapow jest wiecej. Pod tym wzgledem Forza Horizon 4 wypada gorzej od NFSa Heat.

post wyedytowany przez PolishCarHunter 2019-11-20 01:55:30
14.11.2019 15:14

Zarówno w ofensywie jak i w defensywie. XD.

11.11.2019 23:54

Pod kilkoma wzgledami NFS bije forze na glowe. Glownie dziwieki silnika ktore w forzie sa tak slabe jakby ktos stara celga nagrywal pliki audio w formacie mp3 w najnizszym mozliwym bitrate. Caly czas jakies szmery, szumy i strzaly i mamy wrazenie jakbym auto na kazdym biegu brzmialo tak samo. Taki sam to jest przy masce i przy wydechu a jednak przy masce powinno byc bardziej slychac prace silnik niz dudniace odglosy jak w wydechach. Ponadto, NFS oferuje wiecej czesci tuningowych i wizualnych i mechanicznych, pozwala dostosowac auto pod teren, asfalt, drift lub wyscigi. Mapka jest bardziej rozbudowana, oprocz miasta mamy takze liczne plaze, kamieniolom, wiezienie, baze rakietowa, liczne tunele, wiadukty z widokiem na miasto, mosty, autostrady, miasto podobne do Miami czy Vice City, port, tory wyscigowe czy stare magazyny. W forzie mamy moze 2 albo 3 takie miejsca gdzie reszta to praktycznie same lasy i pola. W Forzie czesto tez jest dylemat co do samochodu. W NFSie jest ich mniej przez co bedziemy czesciej wybierac jeden konkretny zrobiony pod nasze upodobania. NFS kupuje sie dla poczucia adrenaliny, a Forze dla relaksu.

post wyedytowany przez PolishCarHunter 2019-11-11 23:58:15
11.11.2019 23:39
😉
1
odpowiedz
1 odpowiedź
PolishCarHunter
3

Jak mozna zauwazyc w kilku powyzszych komentarzach, fanboyow forzy nigdy zadosc. Warto zauwazyc, ze forza obecnie jest bardzo overrated a NFSa nikt nie docenia pomimo ze Ghost stara sie przywrocic ta serie w odpowiednim kierunku i mysle, ze wszystko sie nie skonczy na jednej wersji i gra bedzie regularnie apdejtowana, wiec na pewno poprawia optymalizacje czy ladowanie sie tekstur. Wystarczy tak naprawde ze wydluzyli by o 2 minuty wczytywanie sie gry co oczywiscie by niektorych irytowalo ale zauwazcie ze w NFSie mapa jest bardzo skoncentrowana i jest tam wiele obiektow, detali i roznego rodzaju szczegolikow gdzie w Forzie jest jedynie Edynburg, 2 zamki, gory a potem same lasy i pola, plaza wlasciwie no i kamieniolom. Natomiast w NFSie, mamy port, plaze, miasto, pagorki z wiaduktami, wiezienie, kamieniolom, tory wyscigowe, lasy, bagna, zatoki, linczne tunele, mosty, policje, ruch uliczny ktory mimo ze nie jest szczegolnie gesty to mysle ze pojawia sie czesciej niz w forzie. Co wiecej, w forzie nie ma opcji modyfikowania dzwieku z wydechow (sama zmiana czesci na wyscigowe nic nie daje), i pewnie dlatego ze tam dziweki sa tak slabe ze nikt nie chcialby tego modyfikowac na glosniejsze bo nawet od stockowego brzmienia uszy bola. Tak samo w forzie strasznie denerwuje to strzelanie z wydechow ktore brzmi jakby ktos strzelal do nas z glocka czy czegos takiego. Ponadto, Forza nie oferuje tylu czesci tuningowych, animacje i mimika postaci sa raczej kiepskie, efekt predkosci jest slaby bo nawet przy 350 km/h mamy wrazenie jakbysmy jechali 250. Natomiast w NFSie, im mocniejsze auto tym lepszy efekt predkosci ze wzgledu na wysokie osiagi i nawet przy 200 km/h mamy wrazenie ze jedziemy szybko. Bo o to w NFSie glownie chodzi o arcade i dobry efekt predkosci. Wiadomo, model jazdy nie jest idealny ale po wybraniu pierwszego auta nie ma co spisywac tej gry na straty bo z czasem zyskamy nowe czesci ktore sa w roznych wariantach - osobiscie polecam te wyscigowe bo wtedy auto prowadzi sie dobrze. A jesli ustawimy pod drift to bedzie bardzo nadsterowne lub podsterowne w zaleznosci od napedu. (Nie ma juz tych denerwujacych kart z paybacka). Nie wiem co wy ogolnie widzicie w tej forzie, skoro po za oprawa graficzna i przywoitymi modelami aut i ciekawym efektem przelajowej jazdy no i moze bardziej realistycznym modelem jazdy nie ma nic ciekawego, bo i brzmienie silnikow jest slabe, a przez ilosc aut mamy wieczne dylematy ktore auto wybrac czego nie doswiadczymy w NFSie bo tam mamy lepsze opcje tuningowe i mozemy zrobic auto pod siebie. Nie rozumiem tez obelg niektorych osob co do policji, w Most Wanted zarowno 2005 i 2012, a takze w Carbonie i Undercover w zaleznosci od poziomu poscigu policja tez stawala sie coraz bardziej agresywna i probwala taranowac. Zaimplementowane markowe moze nie sa doskonale ale pasuja do undergroundowego klimatu gry i mlodziezowych bohaterow. Hiszpanska muzyka czy rap niekoniecznie wszystkim musi odpowiadac, lecz i tak mysle ze to wypada lepiej od tego co leci na praktycznie wszystkich stacjach w forzie (tylko klasyczna stacja jest tam czegos warta i Block FM ze wzgledu na Kendricka Lamara, no i kilka utworow z rockowej stacji). Mimo wszystko nie rozumiem tych negatywnych opinii i licznych argumentow ktore nie sa nawet prawidlowo uzasadnione. Gra zdecydowanie zasluguje na ocene co najmniej 8/10 zwlaszcza, ze jest nowa i bedzie regularnie apdejtowana. Przykladowo Simsy 4 juz tyle lat sa na rynku a nadal sa apdejtowana i pojawiaja sie DLC. Tak samo moze byc z NFSem. Jeszcze na koniec co do modelu jazdy dodam ze tutaj wszystko zalezy od preferencji i ustawenia samochodu w grze gdzie mozemy sobie dostosowac nawet zawieszenie i da sie wchodzic w zakrety bez driftu. Ale wszystko zalezy czy wolimy arcade czy symulacje. Jak symulacje, swobode i nude przez wiekszosc czasu to polecam siagnac po Forze od Playground. Jesli natomiast ktos woli akcje i wyscigi w tylu Szybkich i Wscieklych to zdecydowanie NFS bedzie lepszym wyborem. W porownaniu do poprzednich czesci w wykonaniu Ghosta ten naprawde wypada najlepiej i po tylu latach seria wraca na wlasciwe tory.

post wyedytowany przez PolishCarHunter 2019-11-11 23:39:30
09.11.2019 00:33
😃
1
odpowiedz
1 odpowiedź
PolishCarHunter
3

Musze stwierdzic, ze po srednio udanych poprzednich NFSach w wykonaniu Ghosta czyli 2015, ktory posiadal Undergroundowy klimat i byl calkiem przyjemna dla oka gra, tak bardzo odstraszal tam model jazdy i generalne zachowanie pojazdow. W Paybacku poprawki zostaly naniesone lecz odnosilismy wrazenie, ze gra zostala wykonana pospiesznie i niektore detale nie zostaly zaimplementowane tak jak przykladowo policja z wlasnym AI w jezdzie dowolnej ktora reagowalby na nasze zachowanie na drodze. Niestety w Paybacku policja byla zaskryptowana i pojawiala sie jedynie podczas misji. Widzac uwagi graczy Ghost postanowilo sie bardziej przylozyc i mysle ze odrobili prace domowa calkiem dobrze. Policja jest obecna w Heat w nocy jak i dzien i aby nie bylo tak latwo jak w Carbonie czy Most Wanted 2005 to dodali model zniszczen przez co jedyne wyjscie aby naprawic auto to udanie sie na stacje paliw. Jest to ciekawy element poniewaz czujemy ze gra staje sie zywsza i ze nie bedzie az tak latwo jak nam sie moze wydawac (w 2015 nawet stockowym Mustangiem foxbody dalo sie uciec przed policjynymi chargerami). Mysle, ze dobrze, ze rowniez powrocilo przyspieszanie policji. Ten element znany ze starych czesci rowniez wprowadza pewien element logiki poniewaz musimy sami obmyslec sobie najlepsza trase na uczcieczke przed policja. Wyscigi w dzien jak i w nocy po tak zroznicowanej mapce wzrowanej na Florydzie robia zdecydowany klimat posrod gorskich wzniesien, plaz czy neonow w srodku miasta. W zaleznosci od poziomu trudnosci rywale AI beda radzic sobie lepiej lub gorzej. Latwiejszy poziom - rywale hamuja mocniej. Warto rowniez zauwazyc, ze w porownaniu do poprzednich czesci zostal wyeliminowany element zbugowanego IQ sztucznej inteligencji. Teraz jesli cos takiego nastapi to zamiast ponownie uderzac w przeszkode, sztuczna inteligencja uzywa wstecznego i wybiera najlepsza droge wyjazdu. Modele aut, opcje tuningowe, dziwek silnikow i mozliwosc ustawienia odglosu z wydechow sa dopracowane na wysokim poziomie i moga cieszyc oko. Mamy do dyspozycji ponad 120 samochodow wiec jak najbardziej jest w czym wybierac. Oczywiscie niektore z nich to wersje cabrio tych innych, lecz mysle ze tworzy to niezla calosc. W nocy jak wspomnialem mamy swietny klimat nielegalnych wyscigow w stylu undergrounda, natomiast w dzien doswiadczamy czegos podobnego do wyscigow znanych z ProStreeta. W grze jest takze sporo Easter Eggow, pojawiaja sie identycznie odzwzrowane legendarne auta takie jak 350Z Rachel z Undergrounda 2, Skyline Eddiego z Undergrounda czy BMW M3 GTR ktore dostaniemy na koniec gry znane z Most Wanted 2005, Carbona czy Most Wanted 2012. Mysle ze ten NFS jest zdecydowanie kandydatem do jednego z najlepszych NFSow ostatnich lat mimo ze Polski dubbing nie powala dlatego polecam grac w angielska wersje ktora jest o niebo lepsza, a tekstury drogii i otoczenia sa sredniej jakosci lecz mysle ze to przez ograniczenia graficzne Frostbite 3 ktory jest juz stary jak na silnik graficzny (1 wersja pojawila sie bodajze w 2013 lub 2014). Model jazdy rowniez zostal znacznie poprawiony w porownaniu do poprzednich czesci bo teraz mamy poczucie ze nie jest tak sztywno jak 2015 czy zbyt luzno jak w Payback. Drift nie zapewnia dodatkowego przypsieszenia, lecz spowalnia dlatego radze uzywac hamulca i jest to kolejna dobra poprawka naniesiona przez studio Ghost. Co wiecej, kontrole trakcji da sie wylaczyc a prowadzenie aut mozna dostosowac - pod wyscigi, teren, drift. Mapka, miejsca w grze, cutscenki, wyscigi typu drift, sprinty czy na torze sa dobrze dopracowane i nie popadamy w nude. Wyscigi drag jak narazie nie pojawily sie w pierwszej wersji wiec mysle ze ciekawie byloby je zobaczyc w DLC tak jak to bylo w przypadku 2015. Mysle, ze poza policjantami w grze przydaloby sie rowniez cos w rodzaju bossow i karty nagrod w ktorych mozemy wygrac ich auto, karty policyjne ktore po aresztowaniu zapobiegalby utraty calej reputacji zdobytej w nocy albo jakas czesc do ulepszenia samochodu. W grze rowniez brakuje sceny znanej z trailera gdzie policjant krzyczy 'I said right know', wiec bardzo mozliwe ze druga czesc fabuly pojawi sie wraz z DLC. Ogolnie rzecz biorac, w Need for Speed Heat Ghost Games pokazalo w koncu ze lekcje moga zostac poprawnie odrobione. Moze nie jest to twor idealny ale zdecydowanie zasluguje na mocne 8/10, dlatego ze pod niektorymi wzgledami przewyzsza nawet Forze Horizon 4, jak juz wyzej opisalem.

Dodam jeszcze na koniec, ze w koncu sa oferowane normalne czesci tuningowe odblokowywane za progress w grze ktore kupujemy za normalna kase z gry. Nie ma lootboxow ani kart tuningowych takze pod tym wzgledem Ghost rowniez interweniowal.

post wyedytowany przez PolishCarHunter 2019-11-09 00:38:52
09.11.2019 00:02

Takze kolego to slowo ktore wykorzystales do wyrazenia swojej opinii jest bardzo adekwatne do poziomu twojego argumentu.

post wyedytowany przez PolishCarHunter 2019-11-09 00:04:16
09.11.2019 00:02
8.0
PC

To faktycznie bardzo konstruktywny argument. Taki typowy dla fanboya forzy. A powiedz mi czym niby forza zjada NFSa ? Iloscia aut, oprawa graficzna i modelem jazdy ? Ale to chyba tylko tyle bo w NFSie masz fabule, wiecej opcji tuningowych i przede wszystkim swietnie odwzrowane dzwieki silnika a nie jakies bzyczenie polaczone ze swistem jak w forzie. W forzie masz wrazenie jakby twoje uszy byly gwalcone czego nie doswiadczysz w NFSie. I miej tez na uwadze ze NFS posiada policje a mniejsza ilosc aut pozwala na lepsze zidentyfikowanie sie z jednym czego nigdy nie bedzie w forzie bo tam tych aut jest za duzo. Polowe by mozna usunac bo sa bezuzyteczne i nikt nimi nie jezdzi. Nie dosyc ze nie sluchaja fanow tzn. Playground games jakie to auta mozna by dodac to jeszcze nie probuja nawet poprawic niektorych dziwiekow na lepsze. Co wiecej, w Forzie auto w ogole nie brzmi na wolnych obrotach. Takze ja bym w tym wypadku i NFSowi i Horizonowi 4 dal po podobnej ocenie czyli tak 8/10.

03.06.2017 12:52

Nie osraj sie kolego od tej ilości tych dużych liter, marazmu, cebuli i sfrustrowania. Jak ktoś czyta takie bzdety jak ten twój gniot to aż zwymiotować sie chce. Naprawde szkoda słów na to co naprodukowałeś. Pierdolić potrafisz ale gdybyś sam miał stworzyć taka gre to byś sie zapewne wyłożył bo gdy przyszedłby czas skryptowania to złożyłbyś sie jak leżak z OBI. Pamietaj, że w NFSie nie chodzi o realizm ale o arcade czylu dynamike, adranaline oraz płynność.

post wyedytowany przez PolishCarHunter 2017-06-03 12:54:17

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl