Ciastek 181818 Masz racje, ale gameplay to wg mnie nieodłączny element rownież fabuły. A patrząc na świat warcrafta przedstawiony w grze, to rasy azeroth stają sie co dodatek czyli wielkie zagrożenie silniejsze. Teraz sa tak silne, ze archimond zginąłby od pachola. Żelazna horda nie miała takich problemów, to tez sa orkami silniejszymi o technologie od tych z warcrafta 1. A i dzięki za uświadomienie mi, ze muszę odświeżyć swoją wiedzę o lore warcrafta.
Właśnie chodzi o to, ze poziom sie nie wyrównuje, rasy azeroth walczyły z płynącym legionem, plaga, deathwingiem i jego poplecznikami i wieloma innymi zagrożeniami, co powoduje, ze sa dużo silniejsi od żelaznej hordy. To ze garrosh ich uzbroil znaczy tylko, ze to orkowi wiesniacy uzbrojeni w najnowszy sprzęt.
No tak tylko zobacz bez pomocy garrosha i jego technologi grom nie zabiłby mannorotha, który jest wiele razy słabszy od archimonda, a skoro archimond przez cały czas rownież stawał sie silniejszy, a moj 90 wojownik rozwala go w mniej niż minutę, a zwykły Kor'Kron Overseer jest teraz silniejszy pd Archimonda, to jakie szanse ma żelazna horda?
Ja nie wiem jak wy ale mam po tym wrażenie, ze fabuła i wynikający z niej opis swiata to jedno, a gameplay to drugie. Cofając sie w czasie przez Caverns of Time przeciwnicy sa słabsi, a nie silniejsi. W takim razie ta żelazna horda ma coś jak 50lvl. Jeden dobrze wyposażony 90 by ich rozwalił.
Zauważyłem tylko taką nieścisłość i mam nadzieje, że nie pomyliłem się co do swoich myśli. Po obejrzeniu trailera śmiało można stwierdzić, że bez pomocy Garrosha i technologi, które ze sobą przywiózł Grom Hellscream zginął by w pojedynku z Mannorothem, a skoro moja postać po cofnięciu się w czasie z łatwością zabiła Archimonda, to znaczy, że Grom w walce z nią polegnie w mniej niż 30 sekund, to znaczy, że orkowie z przeszłości raczej nie powinni stanowić zagrożenia dla Azerothu, bo nie przeszli by nawet przez jedno miasto, skoro Kor'Kron Overseer ma więcej życia niż Archimond.