No widzisz, dla Ciebie jest mowa o klapaniu geba bez sensu, a dla mnie kwestia krytyki tam gdzie jej miejsce, liczac ze jakkolwiek da sie dotrzec do ekipy ze pewne jej ruchy po prostu sabotuja ich wlasna prace i potencjalny sukces.
Jak by komunikacja w strone community nie wygladala tak jak teraz (ch*jowo), to by takich dyskusji w ogole nie bylo, ale jak tworcy wola pozowac na nonszalanckich i tajemniczych z asem w rekawie w postaci wersji ktorej nikt inny nie ma, to ciezko by community siedzialo na dupie i po prostu lykalo bajeczki o stabilnosci.
Wystarczy wejsc na discorda i zobaczyc ile ta spolecznosc ma chetnych do pomocy, aktywnych, na prawde swietnych osob, ktore caly ten proces moglyby wspomoc gdyby dostali taka mozliwosc - lecz po co, skoro mozna po prostu stawiac sciane i z jednej strony bazowac na swojej spolecznosci, a z drugiej kompletnie sie od niej odcinac i tkwic w miejscu powielajac te same bajeczki na odbicie pileczki. A to czy to rzuca w pizdu czy nie - na tym etapie zadna roznica uwzlegdniajac limbo w jakim jestesmy o ktorym pisalem wyzej.
O ile robotę ekipa robi świetną, tak nie nastawiałbym się, że kiedyś pełną wersję zobaczymy. Kto śledzi projekt bliżej, ten wie, że od lat śmiga on na o wiele lepszej wersji, którą szczycą się na swoich materiałach, często wielogodzinnych streamach, bez pojedynczego problemu - lecz dla społeczności build od lat jest wstrzymywany, pod pretekstem właśnie owego braku stabilności.
Niestety mam wrażenie, że projekt stał się po prostu swego rodzaju paliwem dla działalności youtubowej jak i produktem mającym łechtać ego i trzymać atencje wokół działalności twórców, niżeli samodzielnym produktem, którego celem miałoby być pełne ukazanie się dla zainteresowanych. Zamiast patchy, które mogłyby usprawnić proces twórczy, poprzez chociażby beta-testing przez na prawdę zaangażowaną społeczność, karmieni jesteśmy surowizną youtubową w postaci "JEDNOSTKA X KONTRA JEDNOSTKA Y: część 2137" - i tak od lat.
Dodając całkowicie pasywno-agresywny ton twórców(a raczej tych odpowiedzialnych za kontakty ze społecznością(bez rzucania nickami)) w przypadku jakichkolwiek zapytań czy krytyki, brak jasnej komunikacji na temat postępów, dodawanie po raz trzeci nowych mechanik do tych samych jednostek ponad dokończenie tych, które dalej stoją gołe, jak i ogólny "vibe-balancing" mający miejsce od pewnego czasu, to obraz maluje się o wiele ciemniejszy i mniej entuzjastyczny, niżeli ten artykuł prezentuje.
Obym się mylił, oby dowieźli do końca, oby to wszystko było po prostu upośledzeniem społecznym pewnych jednostek wynikającym z niszy i specyfiki jakim jest to produkt i oby nie zaważyło to szalami Dziejów Nevendaar.
Ale jeśli nie, to na prawdę wielką szkodą będzie zmarnowany potencjał tego projektu.
Pozdrawiam serdecznie i życzę najlepszych sukcesów.