Zawsze przy takich artykułach musi pojawić się to pytanie: "Czy stare gry są lepsze?". Chyba nawet powstało kilka artykułów dotyczących tego tematu i roli naszej nostalgii w tym.
Hmmm...Nie zrzucałbym wszystkiego na nostalgię, ale poniekąd były lepsze (w swoich czasach były). Dopóki się patrzy na wszystko z perspektywy roku 2024, to wszystko co starsze jest passe i nie ma startu, były toporne. Kiedyś gry nie miały gatunków, przed ich utrwaleniem to twórcy kreowali to, co mówiła wyobraźnia i to, jak ograniczał sprzęt. Ta nisza growa działała bez milionowych dotacji, ale z dużą konkurencją. Z ograniczoną technologią trzeba było się przyłożyć i z pewnością to byli pasjonaci lub desperaci.
Dzisiaj używa się dorobku pionierów do ulepszania tego, co jest. Zarząd się zbiera, ustalają gatunek gry, który się sprzeda i jazda. Dużo więcej w tym papierkowej roboty i biznesu jak mniemam. Mają gotowe rozwiązania, presety, setki ludzi i ograniczony czas. Najlepiej, by się grało przyjemnie, bo dzisiejszy gracz szybciej się nudzi. Obok ma coś lepszego. Dlatego dziś inwestuje się w sprawdzone rozwiazania, w grafikę i detale, bo to najpierw przyciąga wzrok. Nie każdy może pozwolić sobie na eksperymenty.
Nikt nie pytał, ale nurtowało mnie to. Acha, no i nostalgia na pewno też ma pewien wpływ, ale nie sądzę, że aż tak ogromny