Jestem fotelem gracza przyszłości,
fotel gracza przyszłości jest mną.
Nie jestem już człowiekiem,
przestałem być nim dawno temu,
odkąd pod skórę wszczepiono mi chipy,
w głowę procesory,
a w żyłach buzują
procesy technologiczne.
Od tamtego czasu siadam w przestrzeni,
moje mięśnie nie męczą się,
kończyny nie cierpną,
nie czuję głodu.
Zaspokajam marzenia dawnych pokoleń,
oglądając rzeczywistość przez udoskonalone soczewki.
Najbardziej lubię usiąść na kamieniu,
na łące,
jest taki miękki.
Przesuwają mi się przed oczami obrazy, wyobrażenia, czyjeś życie, czas.
Czuję zapach trawy,
niektórzy mówią, że jest prawdziwy,
ale skąd mam mieć pewność?
Ci najstarsi,
którzy jeszcze pamiętają przestarzałą technologię
używają skomplikowanych siedzisk wyposażone w śmieszne funkcje i grają…
Opowiadają, że to tylko sztuczne aromaty, że to wszystko nieprawda, że musimy się obudzić.
Po co?
Mi najwygodniej jest w swojej skórze, w swoich receptorach.
Kim jesteś? Spytała mnie kiedyś dziewczynka, której rodzice wszczepili tylko podstawowe okablowanie.
Zastanowiłem się, jestem sobą, odpowiedziałem.
Człowiekiem?
Jestem sobą, graczem, istotą, swoim fotelem, łóżkiem i telewizorem, komputerem.
Jestem tobą, twoją przyszłością. Zagrasz…?