Te screeny są tak przerobione (poza RDR), że nijak się to ma do rzeczywistego wyglądu gry. Jaki w tym sens? Jak ma być "wirtualne zdjęcie" to powinno to jednak w jakiś sposób odzwierciedlać materiał źródłowy.
Sugestia przy opisie "inteligentnego" zamka żeby otwierać zdalnie drzwi kurierowi prawie pochodzi pod kodeks karny :D Przecież to jest kompletnie idiotyczne.
Jak to szło? For the players? Chyba For the money. Sony w obecnej generacji bardzo skutecznie pokazuje gdzie ma graczy.
Tyle komentarzy w stylu - nie lubisz, nie kupuj i jednocześnie tyle samo, że felieton się nie podobał. To może, nie lubisz, nie czytaj? Hipokryzja u graczy jak zawsze trzyma się mocno.
Najlepsze na BT pod względem jakości dźwięku? Przecież te airpods grają w porywach jak za połowę swojej ceny. Jak nie gorzej. Z dousznych pod względem jakości dźwięku zdecydowanie lepsze są Sennheiser Momentum TW2, które faktycznie grają za tyle, ile kosztują.
Akurat również Audeze robi słuchawki na BT, Mobius. Kosztuja 1700 zł i prawdopodobnie grają lepiej niż te Apple. Ciekaw jestem kiedy ktoś w Apple zrozumie, że słuchawek to oni jednak nie potrafią robić.
Nie jest przypadkiem tak, że jest spora grupa osób, która z definicji będzie jechać wszystko co Apple wypuści i obrażać ludzi, którzy z urządzeń Apple korzystają dla zasady, twierdząc, że tylko Android jest dobry? Kompletnie idiotyczne są takie teksty jak Twój. Jak nie potrafisz się pogodzić z tym okrutnym i tragicznym faktem, że ktoś może nie chcieć sprzętu z Androidem i woli Apple, to problem masz jednak Ty.
Tytuł powinien chyba brzmieć "co chciałbym zobaczyć (...)", a zamiast "chcemy to" powinno być "chcem to!" (błąd zamierzony). Przecież te pomysły to jest jakiś kiepski żart. Większość ani nie pasuje do gatunku, ani do klimatu gry, a całość zestawienia wygląda jakby autor miał może 6 lat. To nawet nie zasługuje na miano felietonu. Poczekajmy, aż gra wyjdzie (jeżeli w ogóle wyjdzie) i wtedy takie gdybania przynajmniej będą miały jakąś resztkę sensu.
Tak, na pewno każda sekunda zawiera spoilery. Śmiech na sali. Przynajmniej by było wiadomo, że da się w to w ogóle zagrać. Jak na razie to gra widmo. Ewentualnie gameplay dostępny dla wybranych.
Dziwnym trafem znowu nikt nie wrzuci jakiegokolwiek nagrania tylko sam tekst. Może grali w papierowego CP?
Co to za różnica jak ani tego, ani tego nie da się kupić. Jak firmy oferują wirtualny produkt, to rozumie, że oczekują też wirtualnego zysku? Żenada.
Z ciekawości sprawdziłem. Wysyłają do Polski normalnie z europejskiego sklepu. Faktycznie też pierwszy gadżet, który naprawdę dobrze wygląda i jednocześnie nie ma przesadzonej ceny tylko dlatego, że to z Cyberpunka.
Za tydzień przesuną premierę i będzie jak z autobusem w Londynie. Gdyby oni tyle energii poświęcali na zrobienie gry co na marketing i bzdurne pierdoły z logiem, to byłaby gra roku, a zamiast tego nie wiadomo czy to w ogóle będzie grywalne. Zamiast kolejnych butów/bluz/breloków pokazali by jakiś gameplay na żywo.
Ewidentnie coś ich przerosło, skoro tak ciężko pokazać nagranie gameplayu na żywo. Wcale to nie powoduje wątpliwości o jakość gry, a w zamian tylko słowa, a te niestety z ich strony są kompletnie niewiarygodne.
Zadziwiające, że jak CDPR wykręci taki numer z przesuwaniem premiery, bzdurnymi tweetami wprowadzającymi w błąd i jeszcze bardziej bzdurnymi tłumaczeniami to jest usprawiedliwianie, tłumaczenie, głaskanie, a jakby jakieś zagraniczne studio tak zrobiło to by od razu leciały wiadra hejtu. Gra to jest produkt jak każdy inny. Albo się dostarcza produkt o danej jakości w zapowiadanym terminie, albo się robi takie numery jak CDPR i wtedy trzeba się liczyć z krytyką (zasłużoną, komunikacja tam w ogóle nie działa, a tłumaczenia, że deweloperom zarząd nie mógł powiedzieć dzień wcześniej, bo przepisy to śmiech na sali i kpina z ich własnych pracowników). Wystarczyło jako datę premiery wskazać 2020 i jakby teraz podali, że to 10 grudnia 2020, to by się ludzie ucieszyli, a tak, mają co mają, na własne życzenie.
Na własne życzenie warto dodać. Taką pewność siebie mają, że to cud, że dosłownie każdą wpadkę gracze wytkną i słusznie, zwłaszcza biorąc pod uwagę te obsuwy.
Wszystkie te karty obsługują sprzętowo RT. Nie rozumiem pisania komentarzy, a tym bardziej narzekania bez sprawdzenia dokładnie informacji. Warto też dodać, że wydajność z włączonym RT jest niższa niż u Nvidii (widać to na wykresach), ale postęp zrobili ogromny. Do tego, jak trafnie ktoś już tutaj zauważył, jeżeli ich karty będą po prostu normalnie dostępne, to już wygrali.
Jakby była możliwość zamówienia za pobraniem kolekcjonerki to od razu bym tak zrobił, ale nie było i w takiej sytuacji niestety przekładanie premiery jest nieśmiesznym żartem. Jak się bierze kasę z góry, to jednak wypadałoby dotrzymać terminów. Pomijając taki drobny szczegół, że wystarczyło jak premierę wskazać rok/rok fiskalny czy jakieś inne ogólne określenie, a nie przekładać 3 razy i tracić wizerunkowo. Co do branż, w mojej za takie numery już by się wyleciało z zawodu z dożywotnim zakazem. Sami są sobie winni i nie ma co nad nimi płakać. Dodatkowo teraz pewnie już nie będzie takiego kredytu na ewentualne niedoróbki, które gracze i dziennikarze w innej sytuacji by im wybaczyli.
"Pomyślmy o twórcach?" :D Po co w takim razie trzeba było płacić za preorder z góry jak teraz nawet nie wiadomo czy gra w ogóle wyjdzie? Kasę za gry dostali, a teraz jeszcze może kwiaty z życzeniami wysłać? Żadne ich zapewnienia teraz nie są wiarygodne, tym bardziej, że na TT dzień przed obsuwą potwierdzają premierę listopadową. Przecież tam jest jeden wielki bajzel i to jest tylko i wyłącznie ich wina. W większości branż takie sytuacje są nieakceptowalne, ale w branży growej jest "pomyślmy o twórcach", a później się dziwić, że graczy się doi na wszystkie możliwe sposoby.
No i co z tego? Jest to kolejna wiadomość z cyklu "czego nie będzie w Cyberpunk 2077". Jak na tera to nawet nie wiadomo czy premiera będzie. Jeżeli w CDP RED nie potrafią zrozumieć, że jakakolwiek wiadomość o treści "czego nie będzie" im nie pomaga, to nic im nie pomoże (na pewno nie ich dział marketingu). Pokazaliby przynajmniej jakikolwiek gameplay na żywo, dostępny dla ludu, a nie dla dziennikarzy czy wybranych.
A może by tak CDP łaskawie zrobiło stream z Cyberpunka 2077? Taki dla ludu, nie dla wybrańców. Żeby można się było faktycznie przekonać, że coś tam z tej gry istnieje.
I tak i nie. Jak podepniesz słuchawki za 1000 to i tak będzie to lepszy efekt przestrzenny niż niby słuchawki 7.1 za 300-500 zł. Po prostu dla producentów słuchawek gamingowych jakość dźwięku niestety nie jest priorytetem, a to tylko i wyłącznie jakość dźwięku robi różnice. W dobrych słuchawkach efekt sreofoniczności, czyli właśnie przestrzennego umiejscowienia źródeł dźwięku będzie lepszy niż w tanich słuchawkach niby przestrzennych, a słuchawki za kilkaset złotych niby przestrzenne zawsze w czymś będą szły na kompromis. Dzisiaj grałem na Sennheiser HD660S i efekt przestrzenności jest lepszy niż np. przy Razer Kraken z dedykowanym DACiem i softem. Grałem też na Focal Utopia czy Audeze LCD4 i tam to już była różnica wielkości rowu mariańskiego, ale taka sama jest różnica w cenie, także przykład skrajny, ale mimo jeszcze lepiej pokazujący, że porządne stereo w słuchawkach da efekt lepszy niż sztuczne kombinowanie z 7.1 w słuchawkach.
Wystarczające są po prostu dobre słuchawki. Niestety w modelach dla graczy więcej się płaci za podświetlenie w headsetach niż za jakość dźwięku. Dobrej jakości słuchawki stereo potrafią tak rozmieścić źródła pozorne dźwięku, że 7.1 nie jest potrzebne. Oczywiście bardzo dużo zależy też od jakości samej ścieżki dźwiękowej. Dobrym przykładem tutaj może być udźwiękowienie TLoU 2 przy ustawieniu maksymalnego zakresu dynamicznego. Niestety ogromnym minusem tego wszystkiego jest fakt wspomniany w artykule, w słuchawkach za kilkaset złotych efektu wow raczej nie będzie i trzeba wydać spore pieniądze.
Takiej bzdury to już dawno nie czytałem. Na podstawie czego to? Jakiegoś opowiadania fantasy?
Jeżeli sam wydał oświadczenie, w którym przeprosił za swoje zachowanie, to coś jednak musiało być nie tak. Nie mniej, jednak takie "zapobiegawczy" ostracyzm to patologia sama w sobie. Jak zostanie skazany, to można wtedy zrywać współpracę.
Jak NG nie doda w końcu czegokolwiek do oklepanej mechaniki to się skończą wysokie oceny. Ani Uncharted ostatnie, ani Last of Us Part 2 nie zasługują na tak wysokie oceny ze względu na gameplay, który się w sumie prawie nie zmienił od pierwszego Uncharted (w Last of Us dodali później craft i większy nacisk na skradanie, ale generalnie to jest to samo).
Ale się polało krytyki:D W pewnych aspektach zresztą bardzo słusznie. Po ograniu części oceniłbym w następujący sposób:
Grafika: 10/10
Muzyka: 10/10
Fabuła 10/10 (tutaj dodam, że historia za cholerę odkrywcza nie jest, ale sam fakt, że gra potrafi jakieś emocje w graczu wzbudzić przedstawionymi wydarzeniami to jest plus wśród zalewu kompletnie generycznych gier opisujących jakąkolwiek apokalipsę no i jest po prostu dobrze prowadzona, zdecydowanie lepiej niż w TLOU1) Dodatkowo tutaj bym dodał świetną grę aktorską.
Gameplay: 6/10 i to jest największy problem. Dałbym 5 (tak bym ocenił gameplay The last of Us 1), ale dodali parę pierdółek, które dodają mechanice realizmu i w końcu, w końcu sterowanie jest bardziej precyzyjne.
Ogółem 8/10 w porywach. Ten nieszczęsny gameplay naprawdę może zanudzić w pewnym momencie. Ten sam problem ma zresztą Uncharted, jeżeli Naughty Dog nie zmieni czegokolwiek w tej kwestii, to następnym razem lepiej by było jakby zrobili po prostu film. W grach jednak mechanika jest istotna.
Dokładnie, dlatego jeżeli wymaga się opłacenia preorderu z góry, to trzeba się liczyć, że gracze będą oczekiwać dotrzymywania terminów, a nie przekładania w nieskończoność z tym samym uzasadnieniem, czyli tak naprawdę bzdurnym. Jest to naturalne, że jak się za produkt płaci, to jednak chciałoby się go otrzymać.
Pewnie, że każda gra w jakimś stopniu ma powtarzalny gameplay, ale nawet samo pierwsze The Last of Us poziomem z walką z Davidem pokazało, że da się zrobić coś intrygującego. Szkoda tylko, że był to jeden poziom na całą grę. Jakbym chciał dobre katostwo i fabułę to bym poszukał jakiegoś filmu. W grach równie, jak nie bardziej istotny jest gameplay i interakcja gracza z historią/światem, a w tej kwestii The Last of Us zawodzi i to na całej linii. Do tego stopnia, że po skończeniu pierwszej części anulowałem preorder na The Last of Us Part II. I niestety pomimo tego, że w dalszym ciągu jest to jedna z najlepszych historii w grach.
Wczoraj skończyłem po raz pierwszy The Last of Us. Fabularnie jest faktycznie wysoki poziom, graficznie też (ale co innego optymalizacja pod sprzęt, zastanawiałem się przez całą grę kiedy moje ps3 się spali). Za to gameplay jest do bólu powtarzalny. Niestety jest to ten sam problem co z Uncharted (którą to serię kocham całym sercem), ale Uncharted ma przynajmniej mało eksploatowany setting, a w The Last of Us? Kolejny świat porobiony przez wirusa. Gdyby nie naprawdę świetna fabuła i gra aktorska to naprawdę byłaby przeciętna gra.
To działa w dwie strony. Gracze też nie powinni narzucać twórcom poglądów. Nie podoba się, to zawsze można nie kupować gry.
Ta, tak świadomi, że tyle czasu nie ma nawet żadnego nowego filmu, ba, w sumie to nie było żadnego filmu z gameplayem w czasie rzeczywistym. W ogóle nie jest to podejrzane. Przy Wiedźminie 3 trzeba było się naprawdę postarać żeby nie trafić na jakiś materiał przed premierą, a tutaj cisza. Poza przekładaniem premiery i obietnicami nie ma nic. Wszystko to bardzo wiarygodne.
Jeżeli rzeczywiście jak napisał autor recenzji w każdej cutscence widać dokrętki, to znaczy, że montaż jest tragiczny, chyba że autorowi o coś innego chodziło.
Autor tekstu całkowicie pominął problem, na który jest zwracana uwaga w komentarzach. Obecnie przy średniej cenie 250 zł za grę produkcja na 5h (gdzie w przypadku Residenta spora część to faktycznie przerywniki filmowe) to trochę skok na kasę. Warto dodać jeszcze jeden aspekt, o którym też ostatnio był felieton na Golu - odtwórczość. Obecnie większość gier to jakiś remake/remaster. Pół biedy jeszcze jak ktoś odświeży chociaż porządnie grafikę (jak w Residencie), ale to w dalszym ciągu jest stary kotlet. Do tego taki, który się trochę skurczył, ale w dalszym ciągu ktoś chce za niego pełną cenę. To nie jest tak, ze gracze nie doceniają krótkich gier, przywołany w artykule Control, jak na obecne standardy jest grą krótką, ale jest jednocześnie świeżym pomysłem. Z ciekawą mechaniką, fabułą i świetną grafiką. Za taki produkt jak najbardziej można dać pełną cenę, ale przy czymś kompletnie odtwórczym i do tego wystarczającym na "jedno posiedzenie" niekoniecznie. Może to nie jest problem graczy, ale twórców, którzy niestety traktują nas jak dojne krowy (niestety w sporej części sami na to pozwalamy) i zamiast dopieszczonego produktu dostajemy gry robione na odwal się, ale żerujące na znanej marce. Podsumowując, krótkie gry nie są złe (tak samo jak długie nie są z automatu dobre), wszystko sprowadza się do contentu, ale niech ten content przynajmniej będzie oryginalny, a nie kolejny remake, do tego jeszcze wykastrowany z treści (tak, kolejny przytyk do RE3).
A dlaczego nikt nie zrobi zestawienia ile kosztuje scorpio + telewizor odpowiedni do tego? Rozsądny tv z 4k i certyfikowanym hdrem to mniej więcej od 6000 zł wzwyż. Doliczając do tego cenę konsoli, ok 2000 zł, to mamy razem przynajmniej 8000 zł, a za tyle to można jednak kupić mocniejszego pc i do tego monitor 4k. Nie przerzucałbym się na ceny, bo żadne rozwiązanie nie jest "tanie" ani scropio, ani pc, to bardziej kwestia wygody. Konsola w obsłudze (w większości przypadków) będzie bezproblemowa, z pc bywa różnie, ale pod względem opłacalności i ewentualnej "mocy" za te same pieniądze nie ma dobrego rozwiązania.