"Wypijam kubek ciepłej herbaty, zakładam grubą kurtkę i wychodzę z opuszczonego schroniska. Pogoda mi sprzyja – niebo jest bezchmurne, a temperatura utrzymuje się na poziomie zaledwie kilku stopni poniżej zera. Ruszam do jednej z rybackich chatek, rozstawionych na zamarzniętym jeziorze, rozpalam w małym piecyku, wyciągam prowizoryczną wędkę, skleconą naprędce z haczyka i linki, i zaczynam połów. Idzie nieźle: po całym dniu mam kilkanaście sporej wielkości ryb. Gdy wychodzę z chatki, powoli robi się ciemno i coraz zimniej. Zaczynam wracać do oddalonego o pięć minut schroniska, ale zauważam jeszcze leżące na małej wysepce truchło jelenia i postanawiam zwierzę oskórować. Zajmuje mi to godzinę. W tym czasie zapada zmrok: ciemność i mgła utrudniają orientację, widoczność jest ograniczona do paru metrów. Padający śnieg przesiąka przez ubranie, silny wiatr uniemożliwia rozpalenie ogniska. Staram się dotrzeć po omacku do schroniska lub chociaż jednej z rybackich chatek, gdzie mógłbym przeczekać noc. Przez pięć godzin błąkam się po jeziorze, przemoknięty i wystawiony na trzaskający mróz. Gdy mgła w końcu się przerzedza, zauważam schronisko. Objawy hipotermii dają się już jednak we znaki: zataczam się, gubię oddech, ledwo widzę. W końcu padam twarzą w śnieg i tracę przytomność. Umieram z wychłodzenia w odległości dwudziestu metrów od ciepłego, przytulnego schronienia. Panie i panowie, witajcie w The Long Dark." Na 99% już gdzieś to słyszałem ;)
Kilkadziesiąt godzin to o wiele za mało aby znudzić się Mount & Blade'm. On się zaczyna nudzić po pierwszych 500 :P
[link] [ link zabroniony ] /targowe-demo-fify-17-to-najlepsza-fifa-w-historii/ To jest kurwa recenzja zwłaszcza pierwszy akapit oddaje wszyskie odczucia co do każdej kolejnej odsłony !!!!