Świetne doświadczenie. Oprawa audio kapitalna jeśli grasz na słuchawkach. Schizofrenia i gra logiczna w jednym plus klimaty mitologii nordyckiej. To się nie mogło nie udać. Dobra robota. NINJA w formie!
Mam wrażenie, że bohaterka z głównej grafiki do artykułu to Chylińska, która krzyczy: Mam zły dzień! :). Miesiąc bardzo ciekawy, ale mimo wszystko mój główny kandydat to właśnie RAGE 2. W jedynkę grało mi się bardzo miło a materiały pokazujące gameplay drugiej części wyglądają po prostu miodnie. Na pewno ogram.
Witaj Nieznajomy.
Cieszę się, że to czytasz chociaż nie wiem kim jesteś. Ty za to prawdopodobnie wiele o mnie ostatnio słyszałeś. Słyszałeś od polityków i dziennikarzy fakty, plotki bądź ich osobiste opinie na mój temat… teraz przeczytasz historię widzianą moimi oczami – moją historię. Fakt, że trzymasz tę notatkę świadczy o tym, że ja już nie napiszę ani nie wypowiem, ani jednego słowa więcej, ponieważ nie ma mnie już wśród żywych.
Nazywam się… Eligiusz Niewiadomski i należę do bractwa Asasynów, a właściwie należałem… To, że masz w ręku moją wiadomość nie jest przypadkiem, ale o tym napiszę później.
Tak! Zabiłem Gabriela Narutowicza. Był to błąd, lecz zdałem sobie z tego sprawę dopiero w momencie kiedy na zmianę decyzji było już za późno.
Gabriel był Templariuszem. Rada bractwa, do którego należałem spodziewała się jego zwycięstwa w wyborach, dlatego zaczęła planować jego zabójstwo. Nie mogliśmy pozwolić na to, żeby Templariusz został prezydentem. Baliśmy się o siebie, że jego wygrana osłabi naszą pozycję na terenie całej Polski; że tragicznie wpłynie to na wszystkich niewinnych ludzi w kraju. W trosce o bliźniego sam zgłosiłem się na ochotnika do wykonania zamachu. Byłem pewny tego co chcę zrobić. Uważałem to za słuszne.
Co zatem zmieniło moje postrzeganie tej sprawy? Odpowiedź brzmi: Sam Narutowicz.
W momencie dokonania zamachu doświadczyłem czegoś niesamowitego. Doznałem wizji… wyglądało to jak sen, ale jednocześnie wiedziałem, że to rzeczywistość. Kiedy moje ukryte ostrze przebiło szyję Gabriela poczułem jak łącze się z jego myślami… nagle całe otoczenie zniknęło, znalazłem się w białym, niemal pustym pomieszczeniu, w którym byłem tylko ja i wykrwawiający się na śmierć Narutowicz. Podczas tej wizji odbyliśmy krótką rozmowę, w której przekazał mi swoją ideę, której niestety przeze mnie już nie zrealizuje. Narutowicz chciał zjednoczyć Asasynów i Templariuszy… chciał żebyśmy się nawzajem przestali prześladować i stworzyli sojusz, który doprowadzi do porządku na świecie… Polska miała być jednym z pierwszych kroków. Zamiast marnować siły i środki do walki ze sobą chciał przeznaczyć je na budowanie pokoju i potęgi świata. W ostatnich słowach Gabriel poprosił mnie o to, żebym napisał ten list i nie dał umrzeć jego idei.
Jak już wspomniałem wcześniej… nie wiem kim jesteś, lecz Narutowicz powiedział mi, że mój list zostanie poprowadzony przez Ojca Zrozumienia do właściwej osoby, którą jak widać jesteś właśnie Ty. W stosownym momencie dostrzeżesz znaki, które Cię poprowadzą w odpowiednie miejsca i do odpowiednich ludzi. Mam nadzieję, że dzięki Tobie choć odrobinę naprawię swoją największą życiową pomyłkę.
Powodzenia Nieznajomy i zapamiętaj: Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone. Podczas swojej wędrówki zrozumiesz znaczenie tego ostrzeżenia.