Wziąłem testowo na miesiąc, i o ile baza utworów faktycznie jest ogromna, to nie ma tam prawie nic, co by mnie interesowało. Natywna współpraca z interfejsami innymi niż kabel Realtone to przydatna funkcja, ale np sterowniki Creative dla karty Audigy RX są niegrywalne ze względu na latencję. ASIO działa znacznie lepiej, ale tylko z basem, a gitara, szczególnie przy graniu akordów to męka. RS2014 z tym setupem działa znacznie sprawniej. O dziwo najniższe opóźnienia miałem dawno temu gdy jeszcze działała zintegrowana dźwiękówka i kabel Realtone.
Co do AI, to dosyć interesująca funkcja, ale jeszcze jej do końca nie rozgryzłem. Np opracowanie The Hooded Man zespołu Clannad jest jakieś strasznie dziwne. Ogólnie mam mieszane uczucia. A także absolutnie nie polecam produktów Creative do zabawy z Rocksmith.
Hoho! LockOn to "ojciec" DCSa, wydany przez Ubisoft. A jeszcze wcześniej były prawie trzy części Flankera, wszystko produkcji ED. Nieoficjalnym rozwinięciem tegoż (bez wsparcia Ubi) było pierwsze Flaming Cliffs z poprawioną grafiką i dodanym Su-25T. Zdaje się, że nie był w dystrybucji na polskim rynku i ludzie sprowadzali sobie na płytach z Rosji. To "byli czasy".
Z tego wszystkiego dzisiaj ma ruszyć przedsprzedaż na Fw-190 A8, a od 22 maja można będzie kredytować twórcom F-16. :D

Założyciel Heatblur jest absolwentem szkoły filmowej (zdaje się, że nawet w Warszawie). Myślę, że jakość trailerów to nie zwykła koincydencja ;) A w DCSa da się komfortowo grać nawet na siedmioletnim złomie. Z wysokimi detalami, i całkiem płynnie.

Trochę czasu minęło... i jednak EDGE się pojawił. Tak samo jak Nevada. I L-39 Albatros. Lada dzień będzie można polatać Mirage 2000C, a pewnie po nowym roku dołączy do tego zacnego grona Spitfire Mk IX. Leatherneck robią F-14, a Belsimtek F-5E... Że nie wspomnę o projektach znajdujących się w mniej zaawansowanym stadium, ale jednak na dobrej drodze do wydania. Zapowiada się apetycznie. Ach, i kolejny teatr działań jest na tapecie: Cieśnina Ormuz. Wesołych Świąt!
Na forum ED są już pierwsze screeny z kokpitu piętnastki. Wkrótce ma się ukazać.
Zapowiedziano mapę Cieśniny Ormuz (jako teren działań dla F/A-18C), ma się ukazać jeszcze w tym roku. Wprawdzie nie kojarzę, by latały tam jakieś Fw-190 swego czasu, ale zawsze to jakaś odmiana ;)
Jest do pobrania wersja 1.2.4. Sporo poprawek, w tym nowe kokpity 3D: A-10A, Su-27, Su-25 i co chyba najciekawsze - można kupić DCS: UH-1H, wprawdzie w wersji beta, ale jest świetnie zrobiona, a ile frajdy... ;)
Jeszcze do 1 kwietnia można kupić kucyka za 10 dolców, prosto od producenta. Na A-10. Ka-50 i Combined Arms też są jakieś zniżki.
Z tego co się orientuję, to klucze kupione przez Steam do np. A-10C bez problemu działają z wersją DCS World, nie przypuszczam, żeby z Mustangiem miało być inaczej. Sam mam Warthoga i Ka-50 v.2 kupione w wersji pudełkowej w Polsce i klucze zadziałały bez żadnych kłopotów z modułami pobranymi ze strony DCS. Chyba nie opłacałoby się producentowi aż tak kombinować ze swoją grą.
Jest, na stronie cdp. Nie wiem czy tu można linki podawać. Ale trochę się namęczyłem, żeby znaleźć... Stówę kosztuje, tak więc jest to sporo taniej niż od producenta. Jak chcesz kucyka wygrzebać, to przeklikaj się przez cały katalog wydawniczy i w końcu znajdziesz. Na cdp.pl
A mi po dłuższym graniu nie podoba się całkiem sporo rzeczy. W porównaniu do poprzednich części oczywiście. Np. sterowanie, okropnie zautomatyzowane. Gdzie jest opcja chwycenia przeciwnika? Cała walka zależy tylko od kontekstu środowiskowego i liczby przeciwników. Nie można nawet kopnąć jednego czy drugiego zgodnie z własnym widzimisię, a tylko wtedy, kiedy twórcy przewidzieli, że będzie to dobrze wyglądać. Fakt, jest dynamicznie i widowiskowo, ale co z tego, skoro całość rozgrywki sprowadza się do oglądania wyczynów Connora, samemu mając niewielki wpływ na ich przebieg.
Fabuła: początek rozwleczony, w miarę dobry środek i prawie samo-przechodzące się zakończenie. Ogólnie tak se. Bohater, w porównaniu do tajemniczego Altaira czy Ezio o bogatej osobowości, mało wyrazisty. Poza tym biegając wygląda jakby cały czas miał pod górę. W poprzednich częściach wyglądało to naturalniej.
Misje poboczne, można robić, ale jakoś niewiele z tego wynika. Oprócz ozdób w domu nie pojawiają się żadne wymierne korzyści z ich wykonywania.
No i wszechobecne mniejsze czy większe bugi. Kilka razy musiałem restartować grę, bo misje się korkowały i gra nie uruchamiała właściwych skryptów. Jest trochę błędów w grafice (znikające czy rozłażące się tekstury i takie tam). Ale powiedzmy, że technicznie w miarę ok. Ode mnie za całokształt ósemka.
W okolicach połowy stycznia być może pojawi się pacz z nowym modelem SU-27, zawierającym m.in. trójwymiarowy kokpit.
Jest jedna "kampanijka" składająca się bodajże z 25 misji, w których wykonujemy zlecone przez instruktora zadania o coraz większym stopniu trudności. Czyli np pierwsza misja polega na prawidłowym uruchomieniu silnika i kołowaniu w jednym kawałku do pasa startowego, druga misja to start i lot do wysokości 1000 stóp... etc. I tyle. Tak wygląda "kampania" w DCS: P-51. Z drugiej strony, co można innego robić taką maszyną w środowisku DCS? Chyba jeszcze tylko wirtualne "erszoły". Mimo to i tak bardzo podoba mi się ten dodatek. W sumie w przeciwieństwie do dodatkowych samolotów do takiego FSX można postrzelać i maszyna ma model zniszczeń, a nie kosztuje wcale dużo drożej.
Póki co jest to beta, więc nie będę wieszał psów na twórcach, ale liczę po cichu, że zaktualizują modele 3D migów i su 27 i 33, bo na to co jest lepiej spuścić zasłonę milczenia. Kokpity wprawdzie nie są 3D, ale przynajmniej mają lepsze tekstury, więc tak już nie rażą. Za to w A-10A pojawiła się możliwość rozglądania się po kabinie prawie jak w A-10C czy F-15, oczywiście w nieco bardziej ograniczonym zakresie i widać, że są błędy typu znikające tekstury... ale jest i działa.
Należy się zarejestrować na stronie digitalcombatsimulator.com, jest tam odnośnik do ichniejszego E-sklepu. Płatność jest kartą kredytową, albo paypalem. Ja płaciłem paypalem. Na maila dostaje się numer seryjny i oczywiście należy pobrać stosowny plik z dodatkiem. A ebajowa cena to jeszcze większa przesada niż 40 zielonych na ED ;D
Nie jestem pewien czy w ogóle istnieje wersja "hard copy". Można sobie kupić bezpośrednio od wydawcy, czyli ED za czterdzieści dolców. Trochę drogo jak na pojedynczy moduł i to bez porządnej kampanii, ale model lotu i szczegółowość samolotu są na tyle satysfakcjonujące, że przynajmniej mi zrekompensowały drenaż portfela.