Co tu się dzieje w tym trailerze? Drzewa same się przewracają. Jakiś żółnierz stoi bez ruchu a protagonista go leje dobrych parę minut.
Faktycznie - film na walentynki.. i to jaki! Są tu fajni i intrygujący bohaterowie, tajemnica, akcja, zaskakujące momenty, i czasem można się wzruszyć..
A... i nie polecam oglądać trailera, bo za dużo pokazuje i odziera film z tajemnicy. Po prostu jeśli ktoś lubi SciFi to niech da szansę i sobie obejrzy.
Zgadzam się w pełni, też wolałem stary system! Był przejrzysty, każdy czekał na swoją kolej, ale efekty specjalne były piękne (jak na tamte czasy). W nowych remake’ach rzeczywiście jest tak, jak piszesz – chaos, zwłaszcza przy walkach z bossami. Grałem w Remake i jakoś mocno nie czekałem na Rebirth.
Mega podoba mi się ten pomysł z grą RPG, w której czas płynie niezależnie od tego, co robi gracz. Odważne podejście i szacunek za to. Jasne, ryzykowne – pewnie nie każdemu się spodoba, bo nie każdy lubi gry, gdzie nie ma pełnej kontroli nad wszystkim.
Ale kurczę, właśnie takie pomysły sprawiają, że gry się rozwijają.
Przypomina mi się The Legend of Zelda: Majora's Mask. Tam też czas płynął nieubłaganie, gra działa się przez 3 dni i trzeba było kombinować i działać pod presją czasu. Może to będzie coś podobnego?
Hej! Jeśli zaczynałeś od nowej trylogii, to starsze Tomb Raidery mogą być dla Ciebie trochę innym doświadczeniem, zwłaszcza jeśli chodzi o fabułę. W oryginalnych grach historia jest, powiedzmy, mocno umowna – to bardziej pretekst do wrzucenia Lary w kolejne niesamowite miejsca, gdzie musisz rozwiązywać zagadki i przeskakiwać po ruinach. Nie znajdziesz tam wątków "emocjonalnych" jak w rebootach.
Ale! Jeśli podoba Ci się klimat eksploracji, odkrywania starożytnych tajemnic i rozwiązywania zagadek logiczno / środowiskowych – to oryginały mają mnóstwo uroku. Zwłaszcza, że tam Lara to totalna badass, od początku do końca. Nie ma mowy o "dorastaniu" czy "poszukiwaniu siebie" – Lara po prostu robi swoje :)
Ze starszych gier to pamiętam, że levele śnieżne w Tenchu zrobiły na mnie ogromne wrażenie.
Do tego dodałbym Metal Gear Solid - miał MEGA fajny zimowy klimat.
Max Payne 1, początkowa scena dzieje się podczas padającego śniegu. Mroczny klimat nowojorskiej zimy.. ah.. aż ciarki mnie przechodzą na wspomnienie.
Jeeej, ale wiadomość. Kurcze, jak to pięknie wygląda! Graficznie jak dla mnie to MEGA, czuć ducha trójki. Trzymam kciuki, żeby gameplayowo tylko dorównali.

A jo to gre o zbójniku Janosiku 2 dopisołbym do tego zestawienia:
https://store.steampowered.com/app/1640400/Janosik_2/
Jeszcze nie grałem, ale zauważyłem w trailerze jeden interesujący element – muzykę. Jest fajna, klimatyczna i bardzo mi się podoba. Damian w tekście o tym nie wspominał, a ciekawi mnie czy to tylko w trailerze użyli najlepszych kawałków, czy też w samej grze muzyka daje radę?
Ja myślałem, że ten gość na screenie jest w dresie.
Pamiętam, jak dawno temu grałem w Xenogears, to te wszystkie motywy religijne mega mnie zastanawiały. Z kumplem mieliśmy całe rozmowy o tym, jak to zostało tam ciekawie zrobione, tak inaczej, ale jednocześnie znajomo. Religia to taki ważny kawałek naszej kultury, i jak pojawia się w grach, książkach czy filmach, to zawsze coś w tym jest. Coś, co daje do myślenia, bo dotyka czegoś, co każdy z nas gdzieś tam zna: piekło, demony, anioły, apokalipsa... W Biblii jest tyle przypowieści, które aż się proszą o to, żeby je wykorzystać i zinterpretować na nowo w różnych mediach. Ja w każdym jestem jak najbardziej ZA wykorzystywaniem motywów religijnych.
Moim zdaniem, wykorzystanie AI jako narzędzia do tworzenia gier to krok w bardzo dobrym kierunku. Tak szeroko dostępne narzędzie może umożliwić twórcom, niezależnie od ich doświadczenia, realizowanie niesamowitych projektów, które wcześniej byłyby nieosiągalne z powodu braku zasobów czy umiejętności technicznych. Podobnie jak wprowadzenie komputerów całkowicie odmieniło sposób pracy i otworzyło nowe możliwości, tak AI może zrewolucjonizować proces tworzenia gier, sprawiając, że stanie się on bardziej kreatywny i dostępny dla wszystkich.
Chciałbym kiedyś pojechać na targi Gamescom i doświadczyć tego wydarzenia na własne oczy. Atmosfera musi być naprawdę niesamowita. Szacunek dla redaktorów, którzy, mimo że ich organizmy już dawno powinny być na rezerwie, tankują się litrami kawy i dzięki temu mogę cieszyć się świeżutkimi materiałami z targów.
Jestem pod wrażeniem. Zbliżone do orginału, ale wszystko wygląda bardziej majestatycznie. Piękne efekty świetlne.
Hmm, jakoś ciężko obstawić. Kto wygra w walce? Agent 47 ma wszelkie cechy, żeby wygrać, ale obstawiłbym na Snake'a bo przekonuje mnie bardziej swoją osobowością.
Zgadzam się, że gra jest bardzo dobra i daje ogromną swobodę graczom, co jest jednym z jej największych atutów. Jeśli chodzi o walkę, również uważam, że w Divinity Original Sin II była nieco ciekawsza.
Chciałem tylko dodać, że w Baldur's Gate 3, w przeciwieństwie do wielu innych gier, postacie są niezwykle charakterystyczne. Na zawsze zapamiętam Gale'a, Astariona, Karlach, Shadowheart i drugoplanowe postacie jak Raphael. Dla mnie to one nadają grze sens i sprawiają, że jest taka dobra. Inne składowe też są ważne i dobrze zrobione, ale dla mnie ta gra wygywa dzięki postaciom.
Trailer wygląda jak dyskoteka. Czy to dobrze czy nie, każdy oceni sam. Ja osobiście wolę piękne góry, lasy, miasteczka na klifach, zamki, wioski skąpane w porannej mgle i tego typu widoki.
Autorzy gry wypuścili wersję demo, w którą polecam zagrać. Bardzo chwałę ten zabieg bo dzięki temu mogłem zobaczyć czy gra jest dla mnie.
Czyli już za kilka dni wyląduję na planecie Regis 3 i doświadczę oszołomienia, zachwytu, zadumy, fascynacji, ale też i trwogi towarzyszącej eksploracji kosmosu.
Grałem w demo i bardzo mi się podobało. Klimat innej planety jest niesamowity. Aczkolwiek jest to trochę inna historia niż w książce bo główną bohaterką jest Yasna (przynajmniej w demie). W każdym razie fajnie było zobaczyć Regis 3 i rój płytek w akcji. Mam szczerą nadzieję, że gra udźwignie wielkość opowieści Lema.
Ja już gram z córkami i jest świetnie. Gra jest przezabawna. W drugiej planszy, gdy kwiaty piranie zaczęły śpiewać to zrywaliśmy boki ze śmiechu. Podoba mi się, że na samym początku jest dużo postaci do wyboru, a w tym 2 księżniczki. Wreszcie moje córki nie kłócą się, która będzie grała księżniczką. Ja oczywiście gram Mario :) Miłego grania życzę wszystkim!
Ostrzę sobie zęby na Lords of the Fallen. Gra wygląda świetnie. Pomysł przejścia między dwoma światami jest fenomenalny! Przypomina mi się Legacy of Kain: Soul Reaver. Walka też się fajnie preznetuje, podoba mi się, że można atakować na wiele różnych sposobów, z rozbiegu, z przewrotu, normalnie, jest magia, ataki specjalne. Jaram się :)
I ktoś w końcu przeprowadził dziennikarskie śledztwo, a nie rozprzestrzenia plotki z chwytliwym tytułem. Dzięki Throvik za podzielenie się tym znaleziskiem.
Fajnie, że gra się dzieje w tym samym świecie co The Messenger. Trochę mnie to zaskoczyło, aż sprawdziłem Internety, żeby potwierdzić, że to chodzi o tego samego platformera w którego grałem. I okazało się, że tak! The Messenger i Sea of Stars to dwie różne gry (platformer i jrpg), ale łączy je świat, fabuła, postacie no i ten sam pełen pasji zespół ludzi, który stworzył obie gry. Jestem za!
Hej.
Przeczytałem, ale nigdzie nie zauważyłem obrazka z menu że Starfielda. Czy moglibyście proszę dodać, żeby zobaczyć jak wygląda to menu?
Dzięki za polecenie, Lunark wygląda pięknie. I przyznam się, że Flasback 2 mnie zaskoczył. Nie wiedziałem że nad nim pracują. Wow, cóż za piękne czasy nadchodzą :)
El Tallo ma dużo racji. Czuć w tej grze ducha Divinity: OS. W szczególności jeśli chodzi o budowę mapy. Baldurs Gate kojarzę natomiast z rozmachem, którego tutaj brakuje. Mapa jest tu taka upakowana. Brakuje mi bardzo cyklu dnia i nocy. Po prostu wszystko toczy się w dzień. Ale i tak jest to porywająca przygoda, więc przymykam oczy na te dziwactwa i gram dalej.
Jejku to jak He-Man wygląda! Zakochałem się w wyglądzie tej gry. Mam nadzieję, że to będzie dobre! Trzymam kciuki.
Oj, nie mogę się już doczekać "Niezwyciężonego". "The Alters" również bardzo mnie ciekawi.
Dla mnie jest niesamowite jak ta gra wygląda! Dzięki bogactwu roślin i zwierząt ten świat tętni życiem. Oby tylko gameplay dorównywał tym pięknym widokom.

Jest dobrze, gra mnie wciągnęła, wessała razem z butami. Jeśli lubicie turówki i pixelart to jest to godny przedstawiciel gatunku. Wielki szacunek dla autora gry, który sam wszystko zaprogramował. Ja również oglądałem wywiad. Na pytanie czy jest w planach polska wersja językowa - odrzekł po prostu jasno i zwięźle: TAK. Konkretny gość.
Po przeczytaniu artykułu pomyślałem, że jeśli granie to praca i trzeba przechodzić gry i pisać recenzje to znika gdzieś przyjemność z grania. Mam nadzieję, że pan Hubert nie wypalił się jako gracz.
A ktoś może pamięta jak się nazywa film o takiej dziewczynie co spadała z nieba i scigały ją czarownice? Coś kojarze, że na początku główny bohater przeszedł przez taki mur z kamieni na polu i znalazł się w innym świecie.
Z tym, że na GOGu nie można zmienić swojej oceny. Jeżeli chce się zrobić update oceny i opisać nowe rzeczy, które się odkryło to nie ma takiej możliwości.
Akurat się nie zgodzę. Jeleni nikt nie goli. Skąd wogóle taki pomysł? To owce są po to, żeby je golić.
Moc przygody silna jest w Stranger Things. Cieszy mnie, że w erze cyfrowej globalizacji nadal powstają filmy takie jak ten.
Zastanawiam się czy kupić? Podobała mi się gra Disco Elysium, gdzie również był detektywistyczny kilmat. Ale co do Vampire: Swansong to waham się bo gra dostaje skrajne opinie: kocham / nienawidzę. Hmm..
Jeśli ktoś grał w Disco Elysium i w Swangsong to proszę dajcie znać co sądzicie.
Ja bardzo lubię wampirze kilmaty, podobała mi się książka "Miasteczko Salem" Kinga oraz filmy Blade, Wywiad z Wampirem i Królowa Potępionych. Chętnie bym pochłonął coś jeszcze, gdybyście coś polecili :)