A ja uważam, że nie ma nic gorszego, niż polski dubbing w grach i filmach. I nie chodzi mi o to, że jest kiepski, chociaż w ogromnej większości jest kiepski. Albo jest drętwy i drewniany, albo po prostu nienaturalny. Ale przede wszystkim chodzi mi o to, że na przykład w takiej Szwecji, 10 letnie dzieci zasuwają swobodnie po angielsku, bo od gówniarza osłuchują się z językiem. Tam nie ma żadnych dubbingów. Angielsko-języczne filmy, a nawet bajki lecą w oryginale, ze szwedzkimi napisami. I to procentuje. A u nas albo kiepski dubbing, albo lektor, który zagłusza oryginalny dźwięk. I potem pełno takich analfabetów "obco językowych" wśród Polaków.
Ta poprawność polityczna jest już tak irytująca, że trudno to znieść. Czarny Spider Man, czarna Mała Syrenka, czarni Targaryenowie w Rodzie Smoka, czarni Hobbici i Elfy w Pierścieniach Władzy., czarna angielska arystokracja w Brigertonach. Niedobrze się robi. Niech sobie kręcą filmy, seriale, robią gry, o zupełnie nowych postaciach i historiach, w których bohaterowie mogą być czarni, żółci, zieloni albo nawet różowi ale wara od przerabiania znanych bohaterów, od zawsze kojarzonych jednoznacznie. Niedługo nakręcą film o Lincolnie i zatrudnią do tej roli czarnego.
A growo listopad to nędza. Ani jedna ztych giernie nie interesuje. Czekam na takie gry, jak Callisto Protocol, remake Dead Space'a, Hogwart's Legacy, Routine, ale większość tego, to dopiero przyszły rok.