Bo w "TO" GTA grało się z takim soudtrackiem ... GTA leciało, a obok była stacja kasETOmagnetofonowa ...
Pamiętam jak dziś. 4 ludków idących z blaszakami i monitorami pod pachą przez ciemne miasto, aby pograć w Diablo 2 w jednym pokoju. I bezcenne miny ludzi przy posterunku policji. Klasyka. Piękny materiał.
Na Ultra czy też nie gra wygląda cudownie ... Nie jest to Wedźmak, ale szczegóły i urok rozwala ...
Gdzie się podziały tamte BAT-manki, gdzie te wyczyny, gdzie tamten sens, dziś pozostały w batarangu wgłębienia bo i nie ma po co nim rzucać już ... Wpadasz ... klimat trzyma poziom czegoś, czego chciałem, ale to nie BATman ... czekam ... BatDeMobil ... Coś tam jadę ... Klimatycznie arktyka ... Walka ... BUM BAH, KAPOW, SZAZAM, DZING, BING, WAZUM ... Ręce drżą i uciekają do ESCejpu ... Boże pomocy ... To miał być (S)HIT ... WSZYSTKO CO DOBRE ZOSTAŁO NAM (OD)DANE ... WCZEŚNIEJ ...
uberg - resety, bo czasem misja się zacina, czy nie można wcisnąć F ... i tyle ...
Nie rozumiem podstawowej rzeczy. Czemu gra jest oceniana pod względem spadku fps, czy grafiki ?
Jak dla mnie pierwsze 5 minut gry, to skazane na porażkę monstrum z planety Dżak Szparoł nie żyje. Sterowanie statkiem, to nie dość, że nie udolna, nie nie udana, czy prostopadłokątna wersja SzaSzaSzyna "który jest wspaniały", to jeszcze to całe "coś tam" w okół tego. Nie chciałem gry przekreślać, ale po takiej "grze stępnej" wolę nowego AC, który też niczego nowego do życia wirtualnego nie wnosi, ale trzyma poziom, a tooo, chyba nie ko i niecznie ...
Bugi, niedociągnięcia i czasem resety. To nic. Całość, to kunszt gry. Polskiej gry. Fenomen jak dla mnie, który wytycza nowe ścieżki. Tego jeszcze nie było, a na pewno nie w takim stylu. Cudo, miódo i orzeszkurzeszki. Czerpać z tego jak ze studni.
Ile to jest 10 razy 10 podzielić na 10. Wolfik. Gra jak film, chociaż lepszym określeniem jest, jak czytanie książki lecz mając w fabule bezpośredni udział. Wszystko ... od początku do końca ( nie mówię o samej grze ), jest niewyobrażalnie piękne. Muzyka, grafika niczym pieśń słowika, a NASZE POLSKIE akcenty dodają do tego "DZIEŁA" nutkę - kurdelebele Ci NieMcy ... Eh ... Piękne przeżycie, oby było coś, co w FPS-ach wprowadzi taką nowość, czy też zaskoczy ...
Tak zwany "chono tutaj zagraj", co do gry nie ma w ogóle nic do gadania. Wiadomo, że zwiastun "aktorski" ... jest o czytysiaki lat dalej hej hej, to sama gra ... nudzi, nie frapuje. FPS, Wolfenstein: The New Order, to "była" gra, a to , jest nijakie, sztampowe i tkwi w tym produkcie coś, co od razu mówi, że nie ma sensu w to grać.
Nic dodać, nic ująć, że tak zacznę. Nie ma do czego się przyczepić (na szczęście). Nienormalny pomysł i dlatego tak cudowny, ale tylko "wybrani" potrafią to dostrzec.