Gorsza od dwójki i dużo gorsza od jedynki,system rozwoju postaci praktycznie nie istnieje a do tego jest bardzo krótka.Jedyne rzeczy które ratują te grę to model walki który jest bardzo "mięsisty" i satysfakcjonujący oraz bardzo przyjemny i dynamiczny "platforming".
Spodziewałem się czegoś więcej,do tego bycie wampirem w vanilli jest strasznie upierdliwe,więc bez Sacrosanct nawet nie podchodzić.
Polecam tylko z OGROMNYMI pokładami cierpliwości oraz lubiących zastanawiać się nad jednym ruchem kilka minut,gra nie wybacza żadnego błędu,wszystko musi być zrobione perfekcyjnie albo o twojej obecności dowie się cała mapa.Mi nie starczyło cierpliwości,ale to co ograłem z czystym sumieniem zasługuje na 7/10.
Dużo lepsza od tej katastrofy zwanej druga częścią,ale niestety brakuje wielu rzeczy żeby choć się zbliżyć poziomem do pierwszej części,mimo to polecam każdemu kto pokochał pierwszą część.
DNO
Grafika jak sprzed 10 lat ale wymagania współczesne...
Drewniane animacje,dialogi i voice acting
KOSZMARNA optymalizacja(RDR2 śmiga mi na ultra w ponad 40 fpsach a to coś na niskich ledwo trzymało 30 do tego kilkusekundowe freezy gry które zdarzały się nonstop)
O wiele słabsza o pierwszej części oraz BtS.
Plusy:
-Całkiem dobrze napisane postacie poboczne,chociaż i tak nie umywają się do postaci z pierwszej części
-O wiele większa liczba zakończeń
Minusy:
-główni bohaterowie którzy nie dorastają Max i Chloe pod względem charakteru i charyzmy
-Sean który jest straszną p***ą(mam wrażenie że wystarczyło by żeby Chloe na niego krzyknęła a on już zwinął by się w kłębek ze strachu i błagał żeby go nie bić) oraz wkurzający młodszy braciszek
-strasznie rozwleczone cutscenki
-większość gry to praktycznie symulator opieki nad dzieciakiem(zieeeew...)
Klimat Lovecrafta na plus,cała reszta leży,drewniane sterowanie,drewniana walka,do tego sama gra lubi gubić fpsy,jednym słowem DNO.
Call of Cthulhu i The Sinking City o niebo lepsze.
Prędzej świnia spojrzy do góry niż ea użyje logicznego myślenia bądź zachowa się fair wobec graczy,takie apele to tak jak mówienie do przeciętnego polskiego 70-latka ze pis jest zły,zero efektu.
Nie wróżę temu czemuś dobrej sprzedaży,cena edycji standardowej na ps5 wyjęta z tyłka milionera nie wspominając już o innych edycjach, a wymagania wersji na PC zdecydowanie przesadzone.
Najlepsza gra w jaką kiedykolwiek grałem,cała masa plusów i jak dla mnie tylko jeden minus,mianowicie zbyt rzadki spawn co niektórych zwierząt w świecie gry,nigdy nie zapomnę jaki byłem sfrustrowany polując już ponad 3 godz. na idealną skórę pumy.
Po pierwsze Take Two nie różni się niczym od Ea,Activision czy Blizzarda,chciwość,chciwość i jeszcze raz chciwość,po drugie jak chcą więcej hajsu to niech może zaczną robić więcej niż 2 gry w ciągu 7 lat, a nie wydawać grę sprzed 7 lat po raz osiemdziesiąty czwarty.
Chwila,Doktor Sen jest naprawdę przyzwoitym filmem,może nie jest to arcydzieło na miarę Lśnienia ale nie jest też to jakaś szmira jak wynika z tekstu.
Po kilku patchach jak nic będzie ze 400 GB albo więcej,to jakaś paranoja,może powinien ktoś w końcu powiedzieć tym partaczom z activison że istnieje coś takiego jak kompresja czy ogólnie optymalizacja bo jak tak dalej pójdzie to za kilka lat kolejne CoDy bedą wymagać po 1TB...
Tak naprawdę jedynymi grami z tej listy które mają w pełni usprawiedliwiony swój rozmiar i można powiedzieć że na niego "zasługują" są Rdr 2 i FF XV,cała reszta to puste wydmuszki ze zwaloną optymalizacją.
Żaden tam postrach GPU,tylko kolejne typowe niezoptymalizowane łajno od Ubishitu.Niech nawalą więcej drmów,napewno pomoże...
Pod względem technicznym tak,pod względem fabularnym gra leży i błaga o dobicie,jedyna rzecz jaka fabularnie się udała Naughty Dog to stworzenie najbardziej znienawidzonej postaci w historii gier,a po tym wężu z mordą szczura z Rdr 2 myślałem że to niemożliwe.
Po zapowiedzi na E3 2018 dałem oczekiwania na poziomie 9/10,po tych wszystkich obsuwach,odnoszę nieodparte wrażenie że gra będzie klapą i 7/10 będzie sukcesem.
Zawiodłem się,spodziewałem się czegoś w stylu dodatku z Tiny Tiną w Borderze 2, a dostałem jakieś smęty o trudzie życia i innych pierdołach.
Dopóki nie ma linków,nie widzę żadnego problemu ale najwyraźniej moderacja woli ograniczać wolność słowa...
Żadnych podpowiedzi ??!! Nawet bez opcji włączenia lub wyłączenia ??!! No cóż, najwidoczniej będę dostawał kosza za koszem,niczym w prawdziwym życiu... Mam nadzieje że pojawia się jakieś mody dające chociażby ikonkę serca.
Coś w tym jest,jeśli zarabiasz pieniądze w inny sposób niż praca na etacie po osiem godzin dziennie większość społeczeństwa będzie cię hejtować,ale to wszystko jest podszyte zazdrością że ktoś siedząc na czterech literach czy robiąc cokolwiek innego niż harowanie w jakimś januszexie potrafi w miesiąc zarobić więcej niż ten "uczciwy ciężko pracujący obywatel" w rok,no bo jak to tak że ja "tu ciężko i uczciwie pracuje a ten jeden z drugim pajacują przed kamerą i zgarniają za to kokosy"- słowa jednego z moich współpracowników(na szczęście już tam nie pracuję) w sumie szkoda mi takich ludzi.
Dysk ssd 2 TB od samsunga to koszt około 2500 zł wiec w żadnym wypadku nie jest to standard,1 TB już jak najbardziej.

Dzisiaj skończyłem grę i powiem jedno,płacić 250 zł na grę na 5 godz. to idiotyzm,nie żałuję że czekałem na cracka.A skąd wzięło się te 7 godz. to nie mam pojęcia.
Ehhh,Techland nie ma szczęścia do numeru 2,ostatnie info o grze było w maju,5 miesięcy temu...
Grę pobrałem dzisiaj,zagrałem kilka gier i moge powiedzieć jedno,80% graczy to niedojrzałe szczyle drące mordę na wszystko i wyzywające cię jak tylko nie zrobisz czegoś po ich myśli,poza tym sama gra tez nie jest nawet przeciętna,ot miks CS-a,Overwatcha z domieszką Apex Legends.
Wrócą,zawsze wracali,jeśli nie stare ekipy to pojawią się nowe,piractwo nigdy nie umrze.
Jakoś nie przeszkadzają mi te ceny,tak czy siak na ps5 będę grał tylko w exy,wydanie 350 zł na grę raz czy dwa w roku nie brzmi aż tak tragicznie.
Nie do końca rozumiem tą decyzję,co prawda 90% tiktoka to rakowisko ale w pozostałych 10% można czasem znaleźć ciekawe lub śmieszne rzeczy, a co do inwigilacji,w dzisiejszych czasach żeby nie być inwigilowanym praktycznie na każdym kroku trzeba zostać pustelnikiem lub przyłączyć się do kultury amiszów więc jeżeli ktoś naprawdę uważa uważa że usunięcie jednej aplikacji rozwiąże problem podsłuchiwania czy czegokolwiek innego to współczuję mu braku pojęcia o świecie.
Ehhh...Banda idiotów,przecież nikt teraz nie będzie brał tej gali na poważnie,jedna z dwóch najważniejszych nagród filmowych właśnie straciła na znaczeniu oraz prestiżu,zostały tylko Złote Globy.
Grę ukończyłem dzisiaj po mniej więcej 70 godz.
Był to czas spędzony bardzo przyjemnie,jak na razie jest to RPG roku,jedynie Cyperpunk może zagrozić tej grze.
Plusy:
-ścieżka dźwiękowa
-eksploracja
-rozwój postaci
-mechanika walki
-ciekawe zadania poboczne
Minusy:
-strona techniczna gry(długie czasy ładowania,spadki wydajności bez większego powodu)
-wybory które w większości przypadków sprowadzają się tylko do tego że teraz frakcja a będzie cię lubić bardziej a frakcja b mniej
-fabuła z której ciekawa jest tylko historia Dorseyów oraz zakończenia samej gry.
10 lat czekałem na dobre RPG w świecie postapo(Fallout 4 i Wasteland 2 nie podołały)wreszcie się doczekałem.
Ehhh,czemu twórcy gier tak bardzo boją się pokazywać sceny seksu ? Po sukcesie Wiedźmina myślałem że nastąpi jakiś przełom ale nie, większość deweloperów wciąż woli udawać że seks nie istnieje.Mam nadzieję że redzi nie stchórzyli i Cyberpunk będzie ociekał nagością i seksem.
Co prawda mam HDD-ka,ale mimo wszystko powinno mi się wczytywać dużo szybciej,ostania taka gra w której czasy wczytywania były podobne albo nawet dłuższe niż Wasteland 3 to GTA 5,gra która wyszła na PC 5 lat temu,między premierami tych gier nie przypominam sobie żadnej gry w której byłoby aż tak źle.
*Włączam grę*
1 ekran wczytywania który trwa jakieś 20 sekund
Loga firm
2 ekran wczytywania 40 sekund
Ekran tytułowy gry pokazuje się po trochę ponad minucie czekania...
*Klikam kontynuuj*
3 ekran wczytywania samego savea, 1 minuta czekania...
Już nie wspomnę o wielu prawie minutowych ekranach wczytywania między lokacjami...
Nie powinno tak być.

Działa na siódemce bez problemu,ogólnie te wymagania jakiś takie oszukane,w zalecanych 1060 a moja 970 bez problemu odpaliła grę na ultra.
Serio....Pierwszy trailer wyszedł 10 lat temu i znowu przełożyli premierę, co jest nie tak z ta grą.
Bestia w Jaskini od wyd. Zysk i S-ka jednym z najgorszych o ile nie najgorszym zbiorem opowiadań Lovecrafta,bardzo słaby przekład na nasz język potoczny,czytając go czułem się jakbym czytał książkę tłumaczoną 30 a nie kilka lat temu,więc zrozumiały jest twój zawód.Z mojej strony polecam zbiory opowiadań pt. Zgroza w Dunwich oraz Przyszła na Sarnath Zagłada od wyd. Vesper,są o wiele lepiej przetłumaczone i dużo bardziej przystępne.
Od tryhardów w normalach oraz smurfów już bardziej szanuje polityków pis.Miejsce dla tryhardów jest tylko na rankedach,a smurfowanie powinno być banowane.Niektórzy chcą po prostu sobie pograć,zrelaksować się po ciężkim dniu w pracy/szkole ale nie,przyjdzie jeden z drugim którzy praktycznie żyją w danej grze i zanim się obejrzysz już cie nie ma.
24 GB a cena pewnie jak za kilkuletni samochód w niezłym stanie,wydawanie więcej niż 3000zł na kartę to głupota.
Grę zdecydowanie polecam polecam osobom które lubią się zastanawiać kilkanaście minut na jednym ruchem i lubią robić w kółko to samo.Po przyjemnym i wciągającym początku gra staje coraz bardziej monotonna.Fabuły nie oceniam bo nie dobrnąłem do końca.Największym plusem gry jest model walki który bardzo przypomina Divinity 2.Największym minusem są losowe eventy które mam wrażenie że są zrobione w taki sposób żeby w jak największym stopniu zaszkodzić graczowi.
Skok na kasę.Gra na 4 godziny i z grafiką z 2012 roku w cenie 250 zł,już nie wspomnę o wymaganiach... Pół oceny w górę za głosy aktorów grających w filmie mimo że jakość voice actingu pozostawia wiele do życzenia.
Nie polecam osobom które mają niskie pokłady cierpliwości,sam byłem bliski porzucenia gry kilka razy.Poza tym przyzwoita strzelanka,ale nic ponadto.
Dawno nie grałem w tak przyjemną,relaksującą i wciągającą grę.
Jedyny minus to brak innych osad z którymi można by zawiązać sojusz bądź handlować.
Wow,no któż by się spodziewał że gra na jedno popołudnie w cenie 250 zł będzie się źle sprzedawać,od początku odnosiłem wrażenie że uklepali ten remake tylko po to żeby nie sprzedawać samego resistance które umarło po jakichś dwóch tygodniach.
Najbardziej idiotyczna mechanika leczenia jaką widziałem.
Drodzy twórcy jeśli już macie zamiar projektować mechanikę leczenia polegającą na poświęcaniu "cór" żeby wyleczyć inne "córy" to chociaż nie ograniczacie nas poziomem danej postaci.Jeśli chcę wyleczyć postać na 4 lvlu powinienem móc użyć postaci na lvlu 4 i niżej,obecnie mogę użyć postaci na lvlu 4 i wyżej co jest kompletnie idiotyczne.Może i nawet skończyłbym tą grę gdyby nie to.

No to jeszcze tylko 19 funkcji,i epic zawita do 2020 roku,może też wtedy rozważę wydanie tam pieniędzy.
Przeszedłem prolog i muszę powiedzieć że zapowiada się nieźle,po dopieszczeniu i zoptymalizowaniu będzie z tego całkiem niezła siekanka do odreagowania po ciężkim dniu.
Niestety czas się przesiąść na windowsa 10,to juz któraś gra z kolei która ma go w minimalnych.Ehhh... a tak lubię siódemkę.
Ehhh,czytając te komentarze coraz bardziej chce żeby świat się skończył,jak na świecie ma być lepiej skoro co niektórzy popierają zachowania tego śmiecia. Każdy ma swoje pierwotne potrzeby ale to nas różni od zwierząt że potrafimy je kontrolować,rozumiem takie zachowanie w przypadku napalonego nastolatka ale nie dorosłego faceta, każdy kto go broni powinien iść na terapię razem z nim.
I tak lekka reakcja z jej strony,gdyby mój bachor zrobił coś takiego dostałby szlaban na komputer do osiemnastki, i co roku musiałby pracować przez całe wakacje jako młodociany pracownik,może to by nauczyło idiotę szacunku do pieniędzy.
No cóż,chyba czas odkurzyć swój piracki kapelusz,jeszcze nie upadłem na głowę żeby płacić 300 zł za JEDNĄ grę.
Przeszedłem tą grę na pożyczonej konsoli,i słowa nie oddadzą tego jak bardzo się cieszę że jednak nie kupiłem ps4 dla tej gry mimo że to rozważałem.Co do moich odczuć to tak:
-Fabuła leży i kwiczy, naprawdę od dawna nie grałem w grę o tak bezsensownej i idotycznej historii
-Jedno z najgorszych jak nie najgorsze zakończenie w historii gier
-
spoiler start
Kompletnie durna i bezsensowna scena śmierci Joela która pasowałaby bardziej do narwanego szczyla który jest na swoim pierwszym patrolu niż do starego wygi który przeżył w postapokaliptycznym świecie ponad 25 lat
spoiler stop
-najlepsze momenty fabularne to tak naprawdę tylko retrospekcje Ellie,w których wreszcie czułem się jakbym grał w The Last Of Us z krwi kości a nie jakiegoś fanfika napisanego przez emo nastolatkę.
Plusy gry:
-Grafika oraz animacje i szczegóły
-Klimat
-Budowa i zawartość świata( po prostu chce się eksplorować)
A i jeszcze dodam od siebie że śmieszą mnie opinie że gracze hejtują tą grę bo lgbt co nie zmienia faktu że znajdzie kliku takich półgłówków,ale podejrzewam że znaczną większość graczy jak i mnie bardziej obrzydziła
spoiler start
scena seksu abby z owenem
spoiler stop
niż całowanie się czy przytulanie Diny z Ellie.
Krótko mówiąc miała być gra roku jest rozczarowanie roku.
Jeśli nie masz procesora z minimum 8-mioma wątkami nie łudź się że uda ci się w to pograć,będziesz sobie mógł pooglądać co najwyżej pokaz slajdów.