Symulator chodzenia vs gra na którą czekała rzesza fanów, a prace nad nią były owiane legendą.
A mnie po przejściu 1 części, nawet nie ruszyło żeby przetestować( zapewne jest jak w pierwszej części, tj. znajdziesz płytówke z zabitego przeciwnika i jesteś w sumie nieśmiertelny), za to w E33 wsiąknąłem i cieszyłem się jak dziecko, zastanawiając się co będzie dalej, a bossy na najniższym poziomie trudności potrafiły wycisnąć ze mnie siódme poty.