A grałeś chociaż minutę? Obejrzałeś jakiś gameplay?
Drakensang to gra od Bigpoint, mistrzów zarabiania na MMO. Wystaczy przytoczyć DarkOrbit...
Drakensang:
- fabuła z questami
- podział na klasy postaci
- każdy przedmiot ma indywidualne bonusy i liczbę gniazd na kamienie
- kamienie szlachetne (lepsze nie osiągalne bez $$$)
- areny PvP z niesprawiedliwym doborem graczy
- bez wysokich kamieni w przedmiotach twoja postać i tak będzie słaba...
- wielkość plecaka możesz powiększyć tylko za walutę premium
- premium? płać i płacz
Albion:
- nie znam nikogo co zrobił więcej niż 3 questy, nie wiadomo po co są :) przedmioty za znaczki są nic nie warte
- brak podziału na klasy... chcesz to weź łuk, ciężką zbroje i buty z teleportem... czemu nie?
- wszystko możesz sam nazbierać na otwartych mapach
- każdy przemiot jest taki sam dla wszystkich graczy
- wolny handel wszystkim między graczami
- za walutę premium możesz kupić tylko ozdoby albo konto premium (ewentualnie wymienić z graczami złoto na srebro i odwrotnie)
- konto premium daję bonus do doświadczenia i punkty nauki podobnie jak WoT (przyśpiesza rozwój)
- PvP? tutaj większość świata to hardcore PvP... padniesz? tracisz wszystko co miałeś...
- możesz kupić premium za srebro, a to spokojnie zarabiasz na handlu czy wyprawach
Gdzie ty widzisz podobieństwo?? Ja widzę dwa :) W obu trzeba założyć konto i obie są dziełem niemieckich firm.
Na chwilę obecną, Albion wymaga jednorazowej inwestycji w postaci zakupu dostępu do gry. 30$ nie majątek, 9 paczek fajek. Twoja opinia, że to taki sam projekt jak gra free to play jest bardzo krzywdząca dla Albion Online.
Czego się spodziewasz po grach free to play? Przecież nikt nie robi, żadnej porządnej gry dla satysfakcji. Zawsze będą tak zbudowane, by skusić Cię na wydanie złotówek...