Problem z tą ustawą polega na tym, że jest "antyhazardowa", a po dupie znowu dostana inni.
A policja to wykorzysta do polepszenia statystyk: "Wykrycie przestępstw internetowych".
Chociaż z drugiej strony teraz jak się uprą to też mogą podnieść sobie wykrywalność (pozdrowienia dla PP poraz 2)
Załóżmy, że nawet aktualna władza (instytucje i SŁUŻBY SPECJALNE) będzie działała zgodnie ze wszelkimi normami zamykając wyłącznie strony zawierające pornografię dziecięcą, nawołujące do terroryzmu itp.
Ale kiedyś znajdzie się taki idiota który wykorzysta tę furtkę do walki z demokracją i innymi wartościami, które uznajemy za ważne... Po co teraz ułatwiać mu zadanie i przyjmować takie prawo...
Wielki i wspaniały szlachcic bawiący się w szczurołapa - już mi się podoba to założenie świata... Wielki i wspaniały szlachcic by osobę w zamku która zleca mu takie zadanie opieprzył (jeśli miałby dobry humor), a podstaw walki nauczyłby się (przeszedłby samouczek walki) na dziedzińcu sparując z innym rycerzem.
Dla mnie ciekawie prezentuje się miejski elf...
No i oczywiście, że szkoda że mag ma tylko jedną i "słuszną" drogę wyboru (zawsze lubiłem magów)...
<Sarkazm mode ON>
Czas na REKLAMĘ: kolejne 2 wstępy do gry już za miesiąc w DLC... A na gwiazdkę specjalny prezent za jedyne 9.99 możliwość rozpoczęcia gry jako Elf Świętego Mikołaja...
<Sarkazm mode OFF>
Co do długości gry to nie wierzę by było 200 godzin i nikt mi nie jest w stanie wmówić że tyle będzie (a z pewnością nie pan JW, który był na PGA i REKLAMOWAŁ tę grę). Mocno powątpiewam w 100 godzin. 50 godzin wydaje się tak odpowiednią i bardzo prawdopodobną wartością.
Mogli by już nie wymyślać kolejnego szablonowego świata Heroic, a zrobić coś bardziej Dark.
A co do zakupu gry to poczekam z decyzją do momentu opublikowania jakiś nie PrzeHypowanych recenzji (płatnych)...
Molynuex ma niezłe założenia co do gier.
Niestety w praktyce to już nie działa.
Mam pewne wątpliwości co do Natala w Fable III, a już zupełnie nie podoba mi się pomysł mikrotransakcji. No cóż kasa jest kasa, a chciwość ludzka nie zna granic...
No to już coś. Nie powiem, że po ostatnich (zresztą moich pierwszych) byłem nieco rozczarowany, znaczy nie powinienem być, bo to nie są (a przynajmniej nie były) targi gdzie pokazuje się to co będzie, a na początku skupiały się wokół gier gdzie gracze konkurują miedzy sobą.
W moim odczuciu ostatnio było po prostu zbyt wiele osób (pewnie nigdy nie zapomnę tych rozwalonych na sofach gości grających GoW2, którzy pewnie przesiedzieli tam cała imprezę), mnie osobiście bardziej podobała się spokojniejsza fantasy arena...
W tym roku nie wiem czy pójdę, pewnie jak już pójdę to ustawię sobie dokładnie plan pod to co będzie się działo.
Czyli tak- spodoba ci się jedna wersja to kup drugą odrobinę zmienioną, a my podwójnie policzymy kasę (szczególnie tych fanatycznych fanów)...
Przynajmniej teraz nie ukrywali, że najpierw wydadzą jedną później po roku wydadzą wersję ulepszoną na konkurencyjną konsolę...
Dobra posta mi zmazało więc w skrócie.
F3 nie jest wcale taki zły jak niektórzy piszą, ale moim zdaniem z pewnością nie zasłużył na oceny rzędu 90% (starsze fallouty podobały mi się bardziej)
Fallout online sam nie wiem kto powinien robić. Interplay bez środków, bez starej ekipy, czy Bethesda bez doświadczenia online.
Swoją drogą Fallout online prawdopodobnie nie przyciągnąłby mojej uwagi na dłużej.
Z tego co pamiętam to kiedy Interplay sprzedawał prawa do marki Fallout, to pisali (chyba nawet na gry-online), że zachował sobie prawa do zrobienia wersji online (co na chłopski rozum rozumiałem, że będzie mógł wydawać Fallouty, ale tylko w wersji online, a Bethesda niech się nie wtrąca), ale znowu to nie ja jestem prawnikiem i nie ja spisywałem te umowę i dokładnie nie wiem co w niej było, a media działają wiadomo jak...
Sam nie wiem...
Książka była zła, dobrnąłem tylko do połowy części zanim sobie darowałem (fajne były tylko pierwsze 2 rozdziały).
Tutaj przy grze mogą wystąpić 2 rzeczy, albo dostaniemy coś romantyczno-idiotycznego (co będzie ZUE), albo dostaniemy light wersję świata mroku (co już takie złe być nie musi).
Ed: W każdym razie nie brzmi ten opis jak opis rasowego MMORPG-a, a raczej jak jakiejś gry przygodowej, czy najwyżej coś co by przypominało free realm (czy ja to tam).
Czego to już ludzie nie wymyślą...
Jak takie coś by się kiedyś pojawiło to byłoby nietrwałe i trzeba by dokupywać "toner" zapachowy (zapewne cholernie drogi, bo technologia musi się zwrócić.).
Do tego zapach to nie smak gdzie mamy 4 podstawowe smaki i wszystko jest ich połączeniem. Zapachów mamy od CH___ i trochę więc nie dało by się prosto zsyntezować "toneru".
Nie zapominajmy też o wrażeniach estetycznych: wojna - śmierdzi, średniowiecze - śmierdzi, sporty tez zbyt pachnące nie są. Pachną jedynie gry dla dzieci, simsy i sztuczna choineczka zawieszona w aucie.
Prawdopodobnie powstanie strategia.
Co do RPG-a to może być tylko by nie zaserwowana nam kotleta pokazującego po kolei jak bohaterowie przebijają się przez hordy wrogów w rytmie fabuły będącej kalką książek.
Zresztą w tej serii nie tyle chodzi o bitwy co o politykę, a jeszcze nie widziałem dobrego RPG-a z polityką (jej kształtowaniem).
MMO mogłoby być ciekawe, ale z drugiej strony nie cieszyłoby się popularnością, albo zupełnie zatraciłoby klimat książek (czy wyobrażacie sobie rycerzy ładujących ataki specjalne, tony magów i kapłanów w tym uniwersum).
Odcinek nie jest jakiś ultraśmieszny, ale ogólnie dobry :).
Ogólnie dubbing (nie tylko w grach) ma to do siebie (nie tylko polski), że często zdarzają się gnioty, a rzadko zdarzają się perełki, lepsze nawet od tego co było w oryginale.
120% - znaczy że będzie się ciąć (wykożystuje większą moc obliczeniową niż jest dostępna) :P
Bioshock - powstanie pewnie coś w formie Obcy 2. Tam pomysł na grę był nienajgorszy i film też taki może być (o ile nie będzie wymagań wiekowych zbyt niskich)
Mass Efect - może powstać chyba tylko jakaś space opera... Temu to nie wróżę nic dobrego.
Army of Two - KOLEJNY film wojenny... Tylko w tym skupią się na męskiej przyjaźni (Brockback mountain ?? :P)
The sims / Second life - WTF?!?!?!
Gra Dobra, ale do naprawy odrobinę mają:
- sztywne/wymuszone dialogi
- ciekawszych towarzyszy (jakieś ciekawe dialogi, więcej możliwości AI, możliwość zostawienia towarzysza z tyłu podczas skradania)
- zamykanie lokacji na zawsze.
- dodanie jakichkolwiek zderzeń w walce (mówimy stanowcze nie dla szczurów przebiegających przez środek wojownika i kąsających maga od tyłu)
- Zbalansowanie magii.
- Możliwość kreowania wyglądu postaci
Nie wiem czy prawa autorskie w jakiś znaczący sposób wpłyną na tę "bibliotekę" gier (może tylko te najnowsze tytuły).
Ciekawe czy będą przechowywali także patche i różne wersje językowe.
Ciekawe tez jaki będzie dostęp do przechowywanych tam materiałów...
Czy czasami autorski silnik nie nosi nazwy: White Engine?
Szukając dobrze z pewnoscią dałoby się znaleźć jakieś dobre jRPG-i, które wyszły na konsole nowej generacji.
Z tego co pamiętam FFXIII miał być jedną z gier startowych na PS3, dlatego grafika może wydawać się słaba (Chociaż ja tam zazwyczaj gier po grafice nie oceniam - z pewnością styl graficzny bardziej mi się podoba niż to co widziałem ze scrennów Star Oceana 4).
Ja tam z pewnosciż chetnie zobaczę co udało się sklecić Sqare-Enix.
Ciekawe czy ludzie by dalej najeżdżali na GTA4 PC, gdyby nie miało najlepszej paczki tektur i rozłożyli nazwy tak by te "średnie" były najlepszymi.
Ludzie czasem nie rozumieją, że właściwie to ci goście zrobili prezent na przyszłość. W chwili obecnej nie ma komputerów z kartami graficznymi które to udźwigną, ale za rok pewnie już się pojawią. Co więcej gracze już nigdy nie dostaną takiego prezentu zapewne w żadnej z gier...
Btw. nie GTA4 to raczej nie mój typ gier i raczej nie ruszy mi na moim złomiaku.
Jak się przyjmie to prędzej czy później pojawi się na X-Box-ie.
Z drugiej strony pewnie zostanie użyte tylko w produkcjach casualowych. Wyobrażacie sobie jak siedzicie nad grą po 3-4 h z rzędu w tych śmiesznych okularkach, które strasznie męczą wzrok.
Można by ewentualnie zamienić kolejność dymków w ostatnim kadrze i wyszło by lepiej (dużo lepiej) -> na końcu znajdowała by się puenta.
The Last Remnant (zresztą jak Infinite Undiscovery) jest gra średnią. Z tego co się wydaje to czasem nawet x-kloc nie był w stanie tej gry udźwignąć (spadający framerate), chociaz z drugiej strony podobno niezła fabuła.
W Dead Space nie grałem, ale nasłuchałem się całkiem niezłych recenzji.
To mi wygląda na początek odcinania kuponów nie tyle od tytułu, co od studia. Wystarczy zrobić bardziej średniowieczną/renesansową (humanistą nigdy nie byłem i już nie pamiętam dokładnie epoki) wersję DS i nie trzeba będzie nawet silnika zmieniać (mocno modyfikować).
Zamiast kosmitów da się Diabły/Demony a zamiast karabinów dostaniesz miecz/rapier, czy kuszę/ półautomatyczny pistolet skałkowy
Swoją drogą cudzysłów powinien być chyba zastosowany ze słowem oryginalne (jak ma to być ironia oryginalności). Chiny raczej bym zostawił w spokoju (chyba, ze na Tajwanie wyprodukowane)...
Xbox-360 za 600zł? Chyba wersja arcade...
Ciekawe. Atlus przenosi gry z Japonii do USA, to teraz Square-enix będzie przenosiło gry z Atlusa do Europy. :P
Co tam za narzekania na część Enix. Razem z tą częścią nazwy w firmie jest TRI-ACE odpowiedzialny miedzy innymi za STAR OCEAN-y.
A czy to źle, że pomysł z DK...
Pomysł ze zniszczeniem, albo dominacją uważam za bardzo dobry, byleby wykorzystać tego potencjał (jakieś bonusy za to że się niszczy lub dominuje). Są to o wiele bardziej pasujące wybory dla Mhroczhnego Włahdcy...
Przyznaję, że piłkarzyki trochę za dużo miejsca zajmowały (nie widziałem by była zajęta ponad połowa), z grami planszowymi bywało różnie, ale ogólnie dużo osób grało (ja przy planszówkach spędziłem więcej czasu niż w części digital). Mało osób wydawało się, że było na prelekcjach RPG. Co do digital to w kilku miejscach powstawały zatory (ja zapamiętałem szczególnie te które były pomiędzy starcraftem, a tymi co pokazywali chłodzenie).
Dorwać się do niektórych konsol właściwie nie dało (pamiętam tych gości którzy siedzieli rozwaleni i grali w GoW2 jakby mieli zamiar przejść je za jednym posiedzeniem).
Moim zdaniem trochę za dużo dzieciarni tam było (ciekawie to się łączy z wymaganiami wiekowymi wielu tytułów które się pojawiły. W końcu jak to jest "dziecko" nie może kupić czy grać? :-P ).
Byłem na PGA po raz pierwszy i wydaje mi się, że nie są to targi specjalnie dla mnie.
Edycja kolekcjonerska kosztować będzie pewnie ze 100zł więcej.
Na pewno dla dodanego kontentu do gry nie warto tego kupować (w internecie znajdzie się o wiele lepsze samochody już w kilka dni po premierze).
Aha czy ktoś może zauważył gdzie (i czy) była możliwość customizacji postaci (na pierwszych screenach można zobaczyć np. różne fryzurki).
Raz mi się wydawało że kombo mi przeszło na kolejnego, ale później już nie udało mi się tego osiągnąć.
+ Za to że na minimalnych ustawieniach gra ruszy mi na moim złomie (bez większych przycięć).
- zanim te ragdole się ustabilizują na ziemi może czasem trochę potrwać.
- trafić coś tym magicznym pociskiem co dostajesz na początku to graniczy z cudem.
- Ekwipunek wygląda okropnie (nie wiem czy to wina ustawień ale na najmniejszej dostępnej rozdzielczości nie mogłem rozróżniać przedmiotów).
Nie ma to jak goniące terminy.
Pewnie na beta testach też musieli zaoszczędzić (czas i pieniądze).
Co nie znaczy że i tak bym sobie pograł.
Swoja droga ciekawe jak będą w falloucie opisywane narkotyki:
"180 sek +3 Do Siły, Wytrzymałości i Zręczności; 360sek -1 do wszystkich cech"???
Ja tam największy problem będę widział w tym, że jak wejdzie nowa klasa (oczywiście dla aliantów ona jest strasznie klimatyczna) to połowa serwera zacznie sobie nią latać i będzie team 4 DK + Kapłan (chyba że 5 DK o ile DK mają leczenie)...
Kiedyś gry na konsole (i PC) musiałby być bardziej dopracowane. Z prostego powodu. Kiedyś dostęp do internetu był rzadki i nie było mowy o ściągnięciu patcha (co w konsolach jeszcze bardziej doskwierało bo nie miały dysków twardych by w ogóle móc coś takiego zainstalować). Więc gry po prostu musiały być lepiej przetestowane (chyba, że chcieli wydać swoją pierwszą i ostatnią grę).
Inicjatywa ciekawa. Powinni jeszcze do niej dorobić kartę obowiązków. :P
A mi się wydaje, że fajnie pasowałoby sterowanie do tej gry wiilotem. No cóż, ale robili panowie jako Exclusiva.
Swoją drogą gra pewnie będzie naprawdę dobra, chociaż nie w moim stylu.
Jak napisał Cziczaki Nie liczy się grafika , a grywalność. (W końcu WoW miss świata ze swoimi okrągłymi-ośmiokątnymi tarczami nie jest, a przez wielu uznawany jest za lepszego niż AoC, który bardzo ładny).
Ale wracając do gry to szczerze powiedziawszy nie jestem pewny jak ma ona wyglądać.
Jeśli ma być to coś w stylu gangsta to pewnie nawet cieszyłoby się dużą popularnością. Przy wielu porównaniach do GTA...
Jeśli ma to być coś związanego ze złodziejstwem bardziej w stylu Thiefa (co ma tak wydaje mi się wyglądać), to nie wróże dużej popularności. Przy tym trzeba zauważyć, że to jest MMO, a nie MMORPG. I pewnie bedzie to gra gdzie bedziesz łaził po ulicach gdzie będziesz mógł albo obrobić czyjeś kieszenie, albo jakiś prosty napad na sklepik, a głównie gra będzie składała się z pół-logicznych, pół-skradankowych instancji dla wielu grraczy...
Nie mówię, że gra będzie słaba. Może być bardzo dobra, ale wymagać będzie ona bardzo dużego nakładu deweloperskiego (instancje będą pewnie o wiele mniej regrywalne niż w innych produkcjach), przy przewidywanym małej ilości graczy (pewnie znajdzie się trochę zapaleńców, dla których gra będzie wręcz idealna).
Swoją droga bardziej by mnie zachęciło już coś w stylu Thiefa.
No cóż niestety produkcja gier będzie coraz droższa (lepsza grafika, skrypty - więcej wysiłku ze strony programistów), może dojść niedługo do tego, że firmy natrafią na ścianę (czy kupilibyście tytuł ze super grafiką, gdyby kosztował 400 zeta...).
Tutaj widać właśnie przewagę handheldów i telefonów. Produkcja gier na takie platformy wymaga o wiele mniejszego wkładu pracy.
Kolejną możliwością zarobku są też gry mmo (ze stałą opłatą za użytkowanie)...
Ogólnie też ciemno widzę to jak się rozwijają gry (w końcu niestarcza już dobry scenariusz by osiągnąć sukces).
Tak - teraz sobie przypomniałem czemu nie lubię konsol (cho... strasznie wysokie ceny gier)...
To już chyba lepiej poczekać aż Fable 2 na PieCa wyjdzie...
Ta...
To pewnie będą: dodatek do wowa, drugi starcraft, 3 diablo, i 2 jeszcze nieznane projekty (albo znane, zapomniane)
Dobra może trochę spamuje, ale ta informacja mnie zaintrygowała i wszedłem nawet na oficjalne forum i znalazłem:
Q: In light of the fact that Zehir is a new 4.0 edition god, what ruleset will SoZ be using?
A: It will be the same 3.5e that was in NWN2 and NX1.
Czyli jednak zasady pozostaną 3.5.
Mnie bardzo ciekawi jak zaimplementują 4 edycję. Z tego co się orientuję to (Bardzo) znacznie różni się od 3.5. Są nowe klasy, ale też pewne ucięli. Są nowe rasy, ale też niektóre ucięli...
Mocno zmieniła sie mechanika walki, zaklęć i mocy specjalnych...
Ja chciałbym zobaczyć głównie 2 reczy:
- Jak będzie wygladał upływ czasu, bo przy 1 sek = 1 minuta dużo sobie pewnie znowu nie pozwiedzamy z miasteczka, bo czas szybo minie. Do tego ciekawi mnie jak szybko beda się starzeć simy.
- Jak bedzie wygladało AI. Wiadomo że jak opuszczasz swój domek to raczej nad reszta simów nie sprawujesz pełnej kontroli (Co więcej duże problemy zaczynają się dla wielu gdy simów jest więcej niż jeden). Chodzi o to czy simy niekontrolowane bedą dbały tyko o zaspokajanie swoich potrzeb (tak jak w 2 i 1), czy moze w czasie niekontrolowania zajmą się czyms "pożyteczmyn" (np. pouczą się czegos, zaproszą kumpli na chate, albo sami się na miasto wybiorą)...
Moim zdanie nie do końca chodzi czy gra jest wybitna czy nie, ale takie sytuacje mogą w pewnym momencie skutecznie odstraszyć wydawców od tworzenia gier kategori M i swój cel osiągną osoby, które mówią, że gry sa tylko dla dzieci (bo dla starszych osób nie bedą wogóle powstawać).
Tak ostatnio ogladałem Dragon Age na Gry-online i przeraziło mnie ograniczenie wiekowe 12 lat (nie znaczy, że gra musi byc zła), ale może dotknąć ją zanadto ugrzecznienie).
Z drugiej strony nie uważam by wydawanie gier opartych czysto na przemocy miało pomóc sprawie gier.
Trzeba jednak zauważyć, że gry których oceny wachałyby się w granicach 1 do 3 poprostu się nie ukazują (żal by było marnować pieniądze na takie produkcje), dlatego wydawcy męczą się chociaż odrobinę, a najniżesz oceny zazwyczaj dostają gry "na podstawie filmów", gdzie twórcy idą na łatwiznę :)...
Można więc wysunąć wniosek, że skale można przesunąć o te 3 w stronę wartości wyższych (to wychodzi średnia 7 do 8).
No i pozostaje subiektywność i nie chodzi mi tu o subiektywność ocen recenzji, ale o subiektywność ocen graczy. Każdy ma swoje gusta i na część gier w które grywam część osób by się zaśmiała i nawet nie spojrzała...
Moim zdaniem istnieją gry które są typowymi grami typu hardcor -> wszelkiego typu symulatory.
Istnieją też typowe casual-e -> proste gierki, arcade (i niewiem co tam jeszcze)
Istnieje jeszcze tona gier których nie da się zakwalifikować: które czy są casual czy hardcore zależy tylko od gracza. O dziwo wydaje mi się, że prawdziwych casual-i jest chyba mniej od tych hardcor-owych. Uważam tak ponieważ wiele gier z pierwszego wrażenia casual-i ma różnego rodzaju bonusy (w stylu zbierz wszystkie <wstaw rodzaj przedmiotu>), by zdobyć które trzeba zachowywać się jak gracz hardcorowy, bo są one nie do zdobycia dla osób które usiądą raz w tygodniu na 2 godziny.
Czyli po wydaniu poczekać chwile, aż pojawi się odpowiedni crack z brakującymi scenami...
Jakość screenów pozostawia na razie wiele do rzeczenia, ale jest jeszcze rok, więc raczej grafa w końcu będzie piękna (znając Bethesdę).
Wiek i pies (jeszcze żeby służył zamiast automapy) i mamy neoFable 2... <Dużo sarkazmu>
Z drugiej strony wiek postaci może przyczynić się do polepszenia zgrania fabuła-wiek postaci, co tam 19 latek wie o, życiu, a ile wie 40 letnia postać. Nie spotkałem się na razie z grą (licząc z Oblivionem), gdzie wybierając wiek miałeś zmienione w jakiś sposób kwestie dialogowe.
System walki pewnie będzie można grać w Real Time i gra będzie przypominała Obliviona (,albo taką gierkę co na konsole wyszła Brotherhood of Steel), Z drugiej strony pewnie będzie można grać na typowe tury. Tutaj może się kłaniać zrównoważenie rozgrywki w obu trybach.
Brak NPC (tylko najemnicy). Oznaczać to pewnie będzie, że nie będzie się dało ukończyć gry bez wystrzału z broni (w końcu już w tuturialu dostaniemy air soft gun ;p ). Z drugiej strony bethesda nigdy nie zaskakiwała kreacją postaci (płaskich jak paczki dropsów). Poza tym ci co się do ciebie przyłączali w Oblivionie nie grzeszyli inteligencją (czytaj wchodzili na linię strzału itd.), co pewnie w trybie RT dało by osobie powaznie znać...
Mutant - Co to K___ jest? Ork? Skan 59 pokazuje ładną główkę supermutanta. Ale neoOrkom mówimy nie...
Lecznicza woda - w Falloucie (przynajmniej w 2) można było się leczyć owocami.
Teren -> mały. I niekoniecznie chodzi mi tu o taką ogólną wielkość. Nie wydaje mi się, że Fallout 2 byłby większy, ale z góry powiem, że pewnie był bardziej zróżnicowany i to było jego "+". Tutaj się zobaczy, ale brodzenie w zgliszczach miasta nie każdemu musi się uśmiechać.
Ogólnie uczucia mam mieszane...
Podobne uczucia zrobił na mnie Oblivion. Niby to uproszczony, płaski, zero rozmów. Ale niektóre z Questów były wręcz wspaniałe i czasem potrafił wciągnąć.
No cóż pożyjemy, zobaczymy.
Czyli to będzie myszka z ekranikiem... Czyli będziesz latał/a oczami za niewielkim ekranikiem...
Jakoś nie widzę w tym wielkiej użyteczności...