Zdjęcie nr.2
Do niewoli dostała się Annabelle Norton, agentka brytyjskiego wywiadu MI5. Annabelle Norton już w dzieciństwie interesowała się szpiegostwem i tajnymi agencjami, zafascynowana filmami z Jamesem Bondem i nagłówkami w prasie opisującymi dokonania tajnych służb. W wieku 24 lat, gdy rozpoczęła już służbę, dostała zlecenie, które polegało na zebraniu jak najwięcej informacji o nowej organizacji przestępczej zwanej: ,,Infernum" co po łacinie oznacza ,,Piekło". Organizacja ta zrzeszała elitę z całego przestępczego świata. Annabelle została wysłana do Meksyku gdzie według danych wywiadu była główna siedziba Infernum.
To miała być zwykła rutynowa akcja, jak na szkoleniach. Zebranie jak największej ilości informacji przy maksymalnej ostrożności. Annabelle jest już w Meksyku od ponad pół roku, obserwuje siatkę bandytów ze swojej kryjówki za pomocą wysoko zaawansowanej technologicznie optyki, umożliwiającej podsłuchiwanie rozmów na odległość, bez montowania tam żadnych mikrofonów. Uważa, że ma już wystarczającą ilość zebranych informacji.
-Brawo Annabelle! Pierwsza misja za sobą, czas to chyba uczcić nie?(pomyślała)
Annabelle pomyślała o barze, który znajdował się niedaleko.
-Parę drinków, może z kimś uda mi się w końcu pogadać i to nie będzie mój szef! Nazajutrz wyśle dane do agencji i wrócę pierwszym samolotem.
Jak pomyślała tak zrobiła.
W barze była dość spokojna atmosfera, w sam raz na odpoczynek.
Do 3 drinka piła sama, gdy nagle znikąd pojawił się przy niej uśmiechnięty i przystojny mężczyzna. Zapytał się po angielsku czy nie ma ochoty się z nim napić czegoś. Zdumiona Annabele zanim zdążyła się zapytać skąd wie, że mówi po angielsku, ten jakby czytał w jej myślach, dopowiedział:
-Słyszałem jak zamawiasz drinka.
Annabelle się zaczerwieniła ale podobało się jej to. Facet odpowiadał idealnemu wyglądowi jej bohaterów z filmów z lat młodości.
-Jestem Amir
-Annabelle
-Co pijesz Annabelle?
-Whiskey z colą
-Dwa razy whiskey z colą poproszę!
Annabelle się uśmiechnęła
-Co tutaj robisz Annabelle?
-Przyjechałam odwiedzić koleżankę ze studiów.
-Taki kawał?
-Niestety, gdy dostałyśmy dyplomy założyłyśmy się o coś i przegrana miała odwiedzić wygraną.
-Na czym ten zakład polegał?
-To już zostawię dla siebie(Annabelle puściła mu oczko). O przyszły drinki! Dopilnuj aby mi mój drink nie ostygł, a ja zaraz wracam.
-Będę tu czekał(uśmiechnął się Amir)
Annabelle podeszła do lustra poprawić makijaż. Coś jej podpowiadało, ze nie powinna się tak z nikim spoufalać na misji ale obiecała sobie, ze tego wieczora daje na luz, zresztą co się może złego wydarzyć?
Wróciła do niego i kontynuowali rozmowę. Drink teraz wydawał się jakiś mocniejszy... Ale nie zważając na to dalej rozmawiała z Amirem, czuła się świetnie i nagle gdy miała się właśnie zaśmiać z jego dowcipu obudziła się w jakimś domu..
-Zaraz to moja kryjówka! (Wykrzyczała w myślach)
Nad nią stał Amir, a obok siedzieli jacyś nieznani jej faceci. Okazało się, że jest to tajny oddział Infernum, który zdemaskował Annabelle. Amir Sadgiyev był byłym komandosem rosyjskiego Specnazu, a bracia Al-Zahar byli obywatelami Szwecji oraz nawróconymi na Islam byłymi bojownikami ISIS. Właśnie grzebali w jej komputerze. Na szczęście laptop był wyposażony w cichy alarm, który się włączał po 5 nieudanych próbach wpisania hasła. Annabelle modliła się aby terroryści nie znali jej hasła. I nagle zauważa znajomy SAS za plecami Amira. Amir wyczuwa w końcu niebezpieczeństwo ale jest już za późno. To koniec Infernum i nowy początek dla Annabelle.

Każdy ma marzenia, tylko nie wszyscy mają na tyle dzielny komputer by móc je spełnić .