Ja nie traktuje tej gry jak rpg. Baldurs Gate, Mass Effect to były rpg. Ale i tak gra mi się podoba jakkolwiek ją sklasyfikować, bo to moje klimaty.
A ja się zastanawiałem jakim cudem relic znalazł sie u mnie. A to byl ten pistolet .
Pisanie takich felietonów w sytuacji jaka jest, jest mocno nie stosowne. To wygląda jak artykuł sponsorowany.
Ja jestem rozczarowany, że niby pozornie mamy na początku trzy postacie do wyboru, ale wszystkie po swoim prologu zostają sprowadzone do wspólnego mianownika. Oczywiście, ktoś powie, że trochę są inne dialogi, ale to dla mnie za mało. Np. w Cyberpunku 2020 było znacznie więcej profesji, a każda miała własną listę umiejętności, więc te postacie naprawdę się różniły.
Druga rzecz to wątek główny, który jest bardzo liniowy, choć czasami można coś załatwić na dwa sposoby.
Akurat to nie wina jakiś tam szeregowych pracowników. Wina leży w kierownictwie i to oni nie powinni nic dostać extra.
Co kto lubi. Ja nie cierpię fantasy i nie grałem w żadnego Wiedźmina (tzn. trochę pograłem z ciekawosci w dwójkę, ale po 2 godzinach dałem sobie spokój). Za to uwielbiam SF i na Cyberpunka czekałem, tym bardziej że swego czasu grywałem w oryginalnego Cyberpunka 2020.
NPC przechodzą przez nas jak duchy, a taki Jack potrafi nas skutecznie zablokować. Raz stanął pośrodku drzwi i nie mogłem wyjsć z pomieszczenia, ani przecisnąć się koło niego, a ten nawet się nie ruszy - musiałem wyjść do menu. Innym razem, w maelstromie - wchodzimy do kolejnego pomieszczenia z przeciwnikiem - drzwi się za nami zatrzaskują, a Jack nie ma zamiaru iść dalej - zostałem uwięziony między drzwiami a Jackiem ze strzelającymi do nas przeciwnikami.
Mam obraz rozszerzajacy się po bokach (widzę na nie ktorych screenach, że inni też to mają) - to zamierzone? Menu główne też tak jest, ale np. interfejsy z ekwipunkami i drzewkami itd. już obraz jest proporcjonalny.
Ciekawe, czy chociaż drzewko rozwoju trochę się różni, albo czy mają jakieś inne mozliwości. Bo tak, jeżeli się różnią tylko z nazwy i wyglądu to lipa.
Czy głowna fabuła jest wspólna dla wszystkich trzech postaci - nomada, punka i korpo?
Są jakieś warsztaty gdzie można naprawić samochód bo przyglądałem się mapie i nic nie znalazłem. Przywołałem samochód, a ten próbując przecisnać się przez wąskie przjeście urwał tylne drzwi i zniszczył koło (o dziwo podczas jazdy nie miało to żadnego wpływu).
Bugi są kuriozalne. Dojeżdżam do skrzyżowania - stoją samochody i nic , stoją mimo, że światła cały czas się zminiają. Przepycham się między samochodami i opuszczam skrzyżowanie - oglądam się za siebie, a tam pusto, śladu po korku w którym stałem. Albo inny bug - przywołuje samochód, ale się rozmyśliłem i odchodzę kilkanaście kroków, wracam - samochodu już nie ma, no to przywołuję go ponownie, a ten pojawia się za ogrodzonym placem z ktorego jedyny wyjazd jest zablokowany pojazdami militechu. Kolejny bug - obraz mi się przełączył jakby dla zakrzywionych tv i za cholerę tego nie można zmienić. Szczerze, to jeszcze nie widzialem tak niedopracowanej technicznie gry.
Pograłem sobie z dwie godzinki i jak dla mnie grafika jest ok. (xbox one X) tzn gra nie odstaje poziomem od innych gier które znam, ale zastrzegam też, że grywam sporadycznie wiec jakiegoś większego porównania nie mam.
Gra zapowiada się ciekawie, ale jestem sceptyczny co do multi. Jako debiutanci pewnie coś skopią w tym temacie.
Czy ta gra to coś w stylu panzer elite action? Jak tak, to będe omijał szerokim łukiem.