Jest masa. Chociażby Dio jest nawiązaniem do Ronniego Jamesa Dio, a jego stand, The World, ma na sobie sprzęt do nurkowania (Because Holy Diver). Will A. Zeppeli to nawiązanie do Led Zeppelin. Speedwagon to także nawiązanie do Speedwagona...
W tym państwie nie ma kandydatów dla ludzi z moim upodobaniem... Szkoda, że MSF wycofali się z tegorocznych wyborów, strzelili sobie całkowicie w kolano tym, że nie wystawili Big Bossa. Ich elektorat pochłonie teraz Blazkowicz...
Grałem w Bloodborne, przeszedłem ileś razy, więc pora na nowe wyzwanie...
Biorę pochodnię z powyższej gry. Podpalę je wszystkie!
Cóż, takie rzeczy się nie zdarzają, więc ciężko jest wybrać... Chociaż nie, bo można zawsze dać im 3 Wiedźmin 3 najlepszy! Problem rozwiązany, a i potem może i do fantasy ich zachęcę! Są dorośli, więc kim ja jestem by pozbawiać ich szansy na zapoznanie się z tym wspaniałym 3 Wiedźmin 3 najlepszy? Bo co, bo nagość, bo przemoc? Bo przekleństwa? Who cares!
To ja w odpowiedzi stwierdzam, że za jedynymi słusznymi władcami, którzy powinni zasiadać na tronie i władać tą krainą, ponieważ mają do tego wszelkie predyspozycje, co prowadzi nas rzecz jasna do wniosku, że tak idealne jednostki nie potrzebują poparcia mojej marnej osoby, bowiem bogowie sprawią, że wygrają oni z uwagi na swoje przeznaczenie, zatem więc jedyne co mogę zrobić to nie stawać po którejkolwiek stronie stronie sporu i przyglądać się, albowiem wygra i tak słuszny i namaszczony przez bogów przywódca, który poprowadzi swych ludzi ku lepszemu jutru, jakim będzie Skyrim pod jego panowaniem, a jestem pewien, że będzie ono lepiej, ponieważ naznaczyli go bogowie, bo gdyby go nie naznaczyli, to z całą pewnością byłby on tym przegranym i wygrałaby druga strona, która w tym przypadku byłaby tą właściwą, zatem całe to rozważanie sprowadza się nie do pytania za kim jestem, a kto jest naznaczony przez bogów, jednakże jak wiemy, wola boska jest nieznana i niezbadana, więc ryzykujemy tu podjęcie złego wyboru, zatem najlepsze to stać z boku i przyglądać się, jak boski wybraniec zasiada na tronie oraz obejmuje władzę, gdyż nie ryzykujemy wtedy nic, zatem nieważne która strona, jesteśmy po stronie zwycięskiej, a zatem same korzyści bez strat, do których niechybnie mogłoby dojść, gdybyśmy zajmowali stanowisko w określonym sporze, stąd płynie wniosek, że najlepiej nie wybierać, a cieszyć się życiem, bo to umiłowanie życia i wykuwanie własnego losu jest tym, co cieszy nas wszystkich najbardziej, gdyż mamy wtedy kontrolę nad tym, co dzieje się wokół nas.
Prawdopodobnie pytający już zasnął podczas wysłuchiwania tego jednego zdania, więc można iść spokojnie dalej :D
Odpowiedź jest prosta. To powinna być migawka ze wszystkich postaci w grach, które zasalutowały. A na sam koniec, powinny paść słynne słowa "Kept you waiting huh?" i pokazać się "logo" roku 2020
Zgodnie z popularną ostatnio modą, Mikołaj musi być poprawny i przyjazny dzieciom. Zatem jedyną odpowiedzią jest Franklin. Obawiam się, że Trevor zniszczyłby dzieciom dzieciństwo, a tego nie chcemy (Miej serce i patrzej w serce!) a Michael nie wytrzymałby sytuacji i mógłby się załamać patrząc na to, jakie te dzieci niewinne są
Tu bardziej chodziło o to, że to jeszcze okres gdy się z Chin "śmiano", stąd Wushu jako smok był elementem komediowym (A jednak smok w wersji jaką zaprezentowali, to jednak jest z Chinami kojarzony), a teraz to nie można, bo się chińczyki poobrażają. Dlatego go podmieniono
Potrzebne mi coś mocnego, szybkiego i zwrotnego. Czyli w sumie pojazd idealny. Jeśli rozwinę odpowiednią prędkość, to będzie się poruszał po wodzie. Ale i tak lepsza opcja to lot...
Wybór był ciężki, ale jako najlepszą opcję widzę Paladyna z Splinter Cell: Blacklist. Dlaczego? Jest to szybki, niewykrywalny samolot, stanowiący mobilne centrum dowodzenia. Mamy zatem pojemną ładownię na prezenty, a jak dowodzi sama gra, bez problemu jestem w stanie zrzucić mojego agenta który ten prezent dostarczy szczęśliwemu dziecku. Paladyn wyposażono w najnowszą technologię, zatem cóż innego nam pozostaje jak nie skorzystać z opcji? Pytanie tylko jak przekonać rząd USA żeby mi go pożyczył...
Reinhardt. Dlaczego? Wszak to dzielny krzyżowiec, któremu nie straszny mróz i śnieg na jego drodze, a zadanie swe wykona dzielnie, dumnie, w glorii i chwale. No i Mikołaj na pewno tego honorowego rycerza uhonoruje
Hmmm...
Powiedzmy, że gra strategiczna oparta na herosach, czyli jeden bohater przewodzi armii. W tym przypadku musimy mieć tylko jednego bohatera, czyli Mikołaja. On sam byłby jednostką "Kawalerii pancernej" i ulepszalibyśmy go przez ulepszenia jego wozu (Na przykład stanowisko kusznicze). Jako jednostki, piechota to oczywiście krasnoludki, które są lekką piechotą harcującą. Siłą armii Mikołaja byłaby mobilność oraz walki na dystans, ponieważ jak wiemy, Święty potrafi obskoczyć cały świat w jedną noc. Walka na dystans, ponieważ bierze ze sobą ogromny wór, więc ma dużo amunicji do "procy", którą posługiwałby się jego elfy. Rzecz jasna nie może zabraknąć też kawalerii, czyli wściekłych reniferów. Mamy trzy podstawowe jednostki, które możemy ulepszać (Jak na przykład mroczna mieszanka, od której renifery ogarnia szał wojenny i świecą im się na czerwono nosy...)
Wesołych świąt
God of War, w Hel oraz na szczycie góry gdzie spotykaliśmy Mimira... Brrrr, ten śnieg przynosił wspomnienia i się zastanawiałem, jakim cudem Kratos nie zmarzł... To chyba jakiś wewnętrzny płomień spartański
Kratos to tylko w hokeju! Byłby niczym Kanadyjczyk, bezlitośnie umieściłby nie tylko krążek, ale i drużynę przeciwną w bramce
Z kim bym się udał do Zakopanego? Dlaczego nie z Kratosem, poszlibyśmy na największą górę w Tatrach i może pozabijali po drodze jakiś bogów... Tylko do mówienia przez niego do mnie "Chłopcze" bym musiał przywyknąć