Za sto lat zatopić się w fotelu nabierze zupełnie nowego znaczenia. Wyobraźmy sobie grę pełną przygód i emocji, którą możemy dosłownie odczuć na własnej skórze. To nie żart. Gra przyszłości będzie angażować coraz więcej ludzkich zmysłów. Obok wzroku i słuchu dojdzie dotyk... A to za sprawą nowoczesnego fotelu gamingowego, który w zasadzie przestanie być klasycznym siedziskiem z oparciem.
Ogromna, półprzezroczysta kula. Wykonana ze specjalnie zaprojektowanego surowca, który swoimi właściwościami przewyższa piankę i przypomina żelową masę. Gdy wejdziesz do jej wnętrza odizolujesz się od reszty świata. Wewnątrz panować będzie absolutna cisza, sprzyjająca wciągającym rozgrywkom. Usłyszysz i zobaczysz tylko wirtualny świat. Co więcej, z korzyścią dla twojego kręgosłupa. Wnętrze kuli wypełnione wspomnianym surowcem dopasowuje się do kształtu ciała. Możesz się bezwładnie zanurzyć, a masa otuli twoje ciało i podeprze je z każdej strony, nie obciążając stawów. Będziesz mógł siedzieć, leżeć. Po wyjściu z kuli nawet po kilku godzinach, nie odczujesz zmęczenia mięśni, drętwienia, czy obolałego karku. Co więcej, wewnątrz tego „fotela” panuje temperatura odpowiednia dla ludzkiego ciała. Masa przepuszcza powietrze, a specjalne czujniki dbają o to, by wewnątrz nie zabrakło czystego tlenu dla dobrego, fizycznego samopoczucia użytkownika. To prawdziwa innowacja dla prawdziwych maniaków.