MrSadisty

MrSadisty ostatnie wypowiedzi na forum i w komentarzach

02.06.2014 19:24
odpowiedz
MrSadisty
2

Hed dawaj na YT z tym ;p

16.03.2014 15:24
odpowiedz
MrSadisty
2

Garrett ocknął się, czując tępy ból z tyłu głowy. Spróbował otworzyć oczy, lecz ciężkie powieki nie chciały całkowicie się unieść. Zauważył, iż przy głębszych oddechach w jego klatce piersiowej pojawia się odrętwienie, więc starał się brać jak najpłytsze oddechy. W końcu otworzył oczy i niemrawo się rozejrzał. Większość dużego pomieszczenia, w którym się znajdował, skryta była w półmroku. Złodziej szybko przeprowadził kilka testów i stwierdził z niepokojem, że jego naturalne oko szwankuje, lecz mechaniczna gałka spisuje się dobrze. Jeszcze raz się rozejrzał i dostrzegł parę butów opartych na małej skrzynce. Ciało ich właściciela skryte było w mroku. Garrett spróbował się ruszyć, lecz jego ręce były związane łańcuchem zwisającym z sufitu.
- Witam mistrzu złodziei, miło cię znów widzieć - głos wydał się Garrettowi znajomy.
- Kim jesteś? - zapytał Garrett.
- Nie pamiętasz mnie Garrett? To ja, Zywed. - Garrett nagle sobie przypomniał.
- Widzę, że sobie przypomniałeś. Wiedz, że ja mam lepszą pamięć niż ty. Nie zapomniałem bowiem upokorzenia jakiego mi zgotowałeś kilka lat temu. Ale nie jestem tu by się zemścić. Widzisz, ja cenię sobie lekcję, którą mi dałeś i chcę tylko wyrównać rachunki. Wiedz, że jako zapłatę zabieram Formułę i ten piękny naszyjnik - Zywed zrobił krótką przerwę. - Choć dziwi mnie, że to jedyne co wyniosłeś z tej posiadłości. Ci strażnicy byli tak niezdarni, że pewnie zdołałbyś wynieść ten wielki żyrandol, gdybyś oczywiście miał dość siły, i zapewne nawet by nie zauważyli. Przejdźmy jednak do sedna, jak mówiłem, nie chcę się mścić, więc cię nie zabiję. Jednak wiem, że jeśli się wypuszczę, natychmiast zaczniesz mnie tropić - Zywed wstał i począł przechadzać się obok Garretta. Złodziej miał już wyraźnie problemy z oddychaniem i widział tylko dzięki swemu mechanicznemu oku.
- Ciekawi mnie twoja chęć zostawienia mnie przy życiu - powiedział z trudem Garrett.
- Widzisz, ty mnie nie zabiłeś, więc ja odwdzięczę się tym samym. W twoim ciele jest wolno działająca, ale śmiertelna trucizna. Zostało ci kilka godzin życia, więc gdy cię wypuszczę będziesz musiał znaleźć lek, a ja w tym czasie zniknę. Genialne, nieprawdaż?
- Rzeczywiście, piękne. A nie lepiej jak po prostu dam ci słowo? - Garrett próbował znaleźć inne wyjście z tej trudnej sytuacji.
- Po pierwsze nie ufam ci, a po drugie, już za późno. Lek jest w laboratorium hrabiego Danisza, który jak wiesz, produkuje różne odtrutki i sprzedaje je po wysokich cenach. Do niego musisz się udać. Jeżeli jesteś tak dobry jak kiedyś to sobie poradzisz. Powodzenia - Zywed przemknął gdzieś obok Garretta i po chwili złodziej usłyszał jak wspina się po skrzynkach. - Zapomniałbym, trucizna to jad skorpiona ziemistego.
Po tych słowach Zywed strzałem z łuku oswobodził jedną rękę Garretta. To wystarczyło, by ten się uwolnił. Nagły kaszel wypełnił pomieszczenie. Zywed zniknął.
Kilka godzin później na stole przechadzał się ptak. Z fajki Bassa unosił się dym, gdy ten popalał sobie w ciszy. Po chwili spojrzał na Garretta.
- Co ty sobie myślałeś?! Nie pojawiasz się na miejscu spotkania. Szukam cię w całym mieście, bez skutku. Potem nagle okazuje się, że maczałeś palce w spaleniu willi Danisza. Masz szczęście. Usłyszałem o pożarze i udałem się tam. Motłoch prawie cię powiesił, ale udało mi się ich od tego odwieść. Jesteś mi winien sporo kasy i niezłą przysługę. Musisz mi sporo wyjaśnić kolego - ptak zaskrzeczał jakby na podkreślenie tych słów. Basso odwrócił się do niego i pogłaskał go po głowie. Garrett powoli usiadł na łóżku.
- Basso, nie spodoba ci się ta historia...

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl