Ja co roku kupuje obie gry (konsola). Po 1-3 miesiącach sprzedaje, tą która jest moim zdaniem gorsza. Od 2008 do 2014 Fifa była, królem polowania. W ubiegłym roku sytuacja się zmieniła. PES 2016 znowu stał się tą grą jak kiedyś na PS2 a nawet za czasów Winning Eleven (ma się już 40 lat na karku). W tym roku Fifa znowu poszła w dostawę - jużebyś po tygodniu. Owszem ma lepszą grafikę, lepsze animacje, brak zatrzymywania ekranu jak piłka wyjdzie na aut no i licencje. Tylko co z tego, że jak już żona i dzieci śpią to od razu wrzucam PES. Fifa wręcz mnie irytowała. PES mimo topornego menu i oprawy ma tyle miodu, że mam gdzieś inne nazwy zespołów. Sami zawodnicy mają prawdzie nazwiska. Jak będzie mi się chciało to pozmieniam nazwy zespołów. Choć wolę ten czas przeznaczyć. Jedyne czego się boje to online - tu PES był zawsze do dupy. Dobrze, że mogę pograć z sąsiadem .
A myślałem, że wszystkie dzieci od podstawówki uczą się angielskiego. Po drugie jeśli ważniejsze dla Ciebie są dodatki niż sama gra to dokonałeś bardzo dobrego wyboru.