Nie rozumiem trochę tej fali gówna która spływa na BETĘ.
Spadki fps- poczekajmy do wersji finalnej.
Worki z piasku- ktoś wyżej stwierdził, że bez sensu, bo się nastawiał a potem czołg mu wjechał. No dziwne, żeby czołg tego nie rozwalił... A fortyfikacje mega przydatne przed zwykłą piechotą :)
Może i BF1 miał klimat 1WŚ ale sajgon i ogólny rozpierdziel jest tak za duży. Tu pograłem chwilę i wydaje mi się, że jest trochę spokojniej, bardziej "asekuracyjnie". Dla mnie bomba.
Reanimacje- zamiast trzymać spację jak w BF1 by przyspieszyć, można sobie pochillować i ogarniać sytuację, a może ktoś pomoże i walnie w serducho igłę. Dla mnie ciekawe rozwiązanie, gorzej z medykiem, który jest pod ostrzałem, o tym mogą pomyśleć.
Wg mnie będzie lepiej niż w BF1, czekam, aż stanieje :D
Nareszcie! Na The Last Guardian tak naprawdę czekałem odkąd skończyłem zwiedzać piękne krainy i walczyć z potworami w Shadow of the Colossus 10 lat temu. Nie miałem pojęcia, co takiego stworzy studio Uedy, kiedy, na które PlayStation i o czym będzie następna gra, ale wiedziałem, że będzie to coś bardzo dobrego. Pierwsze wzmianki, które pojawiły się w 2009 roku tylko przyspieszyły mi tętno, i to już chyba na stałe- jak umrę na nadciśnienie- trudno, chcę tylko ograć Ostatniego Strażnika :)
Już po premierze- recenzje są dobre, jakżeby inaczej. Grafika nie powala i odstaje od standardów 2016 roku? I co z tego, gra Fumito Uedy i jego zespołu pokazuje, że nie każdy szanujący się tytuł musi postawić na efekty specjalne. Jeśli zamiast tego mam się poryczeć jak za dzieciaka na Królu Lwie, gdy Mufasa runął w dół wąwozu, nie ma problemu. Dwa pady naładowane na 100%, drzwi zamknięte, by nikt nie słyszał, że posiadam jakikolwiek poziom empatii i paczka chusteczek, by nie zrobić basenu. I gra, o której nieświadomie marzyłem od wielu lat. Byłbym spełniony :)
Nie mogę się doczekać Fify 17! Niesamowite akcje jakie przeprowadzałem w poprzednich odsłonach, gole, jakie strzelałem bez opamiętania, pozwalały mi zawsze zapomnieć, jakim mega drewnem jestem w rzeczywistości. A ponieważ idzie nowy sezon i nowe wyzwania, nowa Fifa musi zadbać o wysoki poziom mojej psychiki i samooceny przed wybiegnięciem na 8-ligowe kartoflisko :)
W tym miesiącu najbardziej oczekuję gry Far Cry Primal. Tak sobie przemyślałem rynkowe debiuty i uważam, jako fan gier fps/fpp, że siekanie i rozjeżdżanie zombie to temat zawsze ciekawy i twórczy, ale dotychczas nie miałem jeszcze przyjemności biegania jako pół nagi dzikus z drewnianą dzidą za włochatym mamutem. Ta brutalna wizja prymitywnego udawania rozwiniętego homo- cośtam z naskalnymi malunkami jest bardzo obiecująca :)
Oczywiście, w tym miesiącu najbardziej czekam na Battlefronta. Gra jest wspaniała, oprawa graficzna i muzyczna jest kosmiczna, a co za tym idzie- komputer, który uciułałem do odpalenia tego tytułu kosztował tyle, że teraz prowadzę życie ascety jak Yoda na Dagobah ;)