A ja obejrzałem właśnie w weekend w TVN Carrie de Palmy. I jestem w szoku. Dlaczego? Bo wydaje mi się że po prostu macie lepsze wspomnienia o tym filmie bo byliście duuuuuuużo młodsi. A spróbujcie obejrzeć go TERAZ, jeszcze raz. Wytrzymacie? Nie wiem i nie będę Wam wpierał jakie będą Wasze odczucia. Film był piekielnie słaby (jak na kino z tamtych czasów), wręcz sprawiał wrażenie tragicznie zrobionego na kolanie, słabo zmontowanego i bez charakteru. Ekipa dorosłych ludzi zrobiła taki film.... jestem w szoku. Nowej jeszcze nie oglądałem ale książka była świetna.
a mój klucz już po chwili okazało się że jest w użyciu albo niepoprawny.... świetnie. Ściema jakaś, i na dodatek do konta dajecie tylko jeden klucz, więc już "po ptokach". Phi